Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons
Dungeons & Dragons: Forum Abasz'Har o D&D
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nasze opowiadanie
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Karczma
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Thorik
Adept


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 299
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Highmoon w Głębokiej Dolinie (Brzeg)

PostWysłany: Sob 16:19, 05 Lis 2005    Temat postu: Nasze opowiadanie

Chciałbym, abyśmy wspólnie napisali takie małe opoiwadanko. Każdy niech dorzuca swoje 3 grosze. Proszę jednak o normalne posty. Z góry dziękuję, a modów proszę o kasowanie tych "nienormalnych". To ja zacznę:

Był spokojny, ciepły wieczór. Siedziałem sobie pod drzewem czyszcząc moją zbroję i podgwizdując. Gwiazdy patrzyły na mnie, gdyż niebo było bezchmurne. W oddali widniała wioska, w której krzątanina i praca powoli ustępowały miejsca snowi. Nagle coś poruszyło się w krzakach obok, ujrzałem w nich błyszczące ślepia. Pochwyciłem swój miecz po czym...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czera
Kontemplujący


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 1032
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Się biorą ci kretyni

PostWysłany: Sob 16:26, 05 Lis 2005    Temat postu:

... po czym zza krzaków wyszedł wielki jak dąb szaman Czermen przobleczony w niedźwiedzie skóry oraz nakrycie z głowy dzika. Jego kruczoczarne włosy zaczesane do tyłu spływały mu po plecach, związane rzemieniem w kucyk. W Rubinowych oczach odbijał mu się blask księżyca, gdy spoglądał na swe pokrwawione dłonie, przyozdobione dziesięcioma pierścieniami. Gdy tak stał zobaczyłem jego... Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Nie 13:04, 06 Lis 2005    Temat postu:

...zobaczyłem jego sztylet u boku. Był on wykonany z czystego srebra. Rękojeść z kości była bogato zdobiona drobinami złota i srebra. Był wspaniały! Już chciałem go pochwycić, jak na złodzieja przystało, lecz nagle...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czera
Kontemplujący


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 1032
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Się biorą ci kretyni

PostWysłany: Nie 13:39, 06 Lis 2005    Temat postu:

Lecz nagle mój bóg pan na niebiesiach powiedział mi posępnym głosem: stój grzeszniku, nie możesz kraść cudzego mienia, albowiem pozbawisz się wiecznośąci w moim królestwie. Gdy tak usłyszałem jego słowa upadłem na kolana i począłem się modlić z rękoma wyniesionymi w strone firnamentu niebieskiego. Zdało mi się, że menżczyzna stał osłupiały i wwwiercał się we mnie swymi demonicznymi oczami wołając....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Thorik
Adept


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 299
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Highmoon w Głębokiej Dolinie (Brzeg)

PostWysłany: Nie 14:48, 06 Lis 2005    Temat postu:

Wołając inkanatacje w niezrozumiałym dla mnie dialekcie. Powoli zacząłem tracić zmysł, a z mych ust popłynął strumyk krwi. Mimo to powstałem i znajdując w sobie resztki sił rzuciłem się do ucieczki. Nagle drogę zagrodziła mi kolejna postać. Przez mgłę widziałem, iż była ubrana w czarny płaszcz. Uniosła kuszę i strzeliła w dziwnego pół-człowieka, który ponownie skrył się w głębi lasu. Gdy traciłem przytomność pochyliła się nade mną i wyszeptała: "Nie bój się, jestem inkwizytorem..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czera
Kontemplujący


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 1032
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Się biorą ci kretyni

PostWysłany: Nie 17:01, 06 Lis 2005    Temat postu:

Ja hrabia Zygfryd von Teufel z moim kompanem Czermenem połączyliśmy siły by chronić ludzi przed światem mroku. Co prawda grozi nam oby dwóm niebezpieczeństwo ze strony patryiarchy, ale czego nie robi się dla chwały dobra- powiedział Teufel. Nagle zdjąłął kaptur i moim oczom ukazała się łysa głowa o jastrzębich rysach, poznaczona wieloma bliznami. Jego wzrok był ostry i zimny, tak jakby nic już go nie mogło w życiu zaskoczyć. Nagle uśmiechnął się i powiedział : chodź z nami w kierunku światła razem zwalczymy sługi mroku i uratujemy świat od szaleństwa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Nie 21:08, 06 Lis 2005    Temat postu:

...Nic nie odpowiedziałem, tylko poszedłem za mężczyzną. Ciągle byłem otumaniony i czułem dziwną słabość. Nagle potknąłem się i upadłem. Byłem tak wycieńczony, że nie miałem siły się podnieść. Teufel pochylił się nade mną i wyciągnął z sakwy małą fiolkę.
-Masz, wypij to - rzekł spokojnie.
Przysunął mi ją do ust. Wypiłem wywar resztkami sił i zemdlałem. Gdy się obudziłem, znajdowałem się w...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cynis
Użytkownik


Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ankh-Morpork

PostWysłany: Nie 22:16, 06 Lis 2005    Temat postu:

się w jaskrawo-białym, drażniącym oczy pokoju. Gdy usiadłem na dość wygodnym łożu zauważyłęm, iż światło dobywa się ze wsząd i nikąd równocześnie.
Nagle wszedł Teufel. Zaczął do mnie mówić ale nic nie słyszałem. Nie mogłem sięteż odezwać. I zanim się spostrzegłęm znów traciłem przytomność, a na tważy mężczyzny naprzeciwko mnie malował się nipokuj i zdziwienie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Faerish
Użytkownik


Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń

PostWysłany: Pon 12:11, 07 Lis 2005    Temat postu:

...Gdy znów się obudziłem, nie było już Teufela. Miałem czas przyjrzeć się pokojowi w którym się znajdowałem. Było to coś w stylu kaplicy, aczkolwiek nie było tu symbolu żadnego boga. Zacząłęm się zastanawiać co znaczyło to dziwne objawienie, którego doznałem i doszedłem do wniosku, że musiała to powodować dziwna aura tej dwójki.
Wszedłem po cichu do następnego pomieszczenia. Najwyraźniej były to sypialnie Teufela i Czermena. Po przyjrzeniu się ich łóżkom i szafom. U Teufela wszystko było skrajnie uporządkowane, wprost świecące swą doskonałościa, było pełno broni i zbroi. Natomiast u Czermena, była to pierwotna dzikość, dziwne symbole i okrwawiona broń. Bardzo mnie kusiło aby wziąć coś, jednak wiedziałem, że może to się skończyć kolejnym "objawieniem".
Nie zwlekając zacząłem wychodzić przez okno. Wtem wpadł Teufel.
- Nie możesz teraz odejść! - krzyknął
- Ej, ty masz swoją misję, a ja swoją. Może nie tak wzniosłą, ale lepiej żebyśmy sobie nie wchodzili nawzaem w parade...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
GrimReaper
Użytkownik


Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 89
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wyszków

PostWysłany: Pon 18:59, 07 Lis 2005    Temat postu:

- Nic nie rozumiesz... - tajemniczo powiedział inkwizytor. - Nie do Ciebie należy wybór - Największy Cię wybrał...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Faerish
Użytkownik


Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń

PostWysłany: Pon 22:00, 07 Lis 2005    Temat postu:

Wszedł Czermen.
- Czasami się zastanawiam dlaczego On wybiera takich jak ten złodziej - parsknął
- Nie nam kwestionować jego decyzje. Widocznie miał swoje powody. Bądź bardziej wyrozumiały dla Wybrańca, kompanie.
W czasie gdy przeprowadzali konwersację zdążyłem już uciec przez okno. Słyszałem za mną ich krzyki na szczęście byłem szybszy od nich. Miałem dość dobrą orientację, więc szybko doszedłem do najbliższej wioski, zapamiętałem na szczęście jej położenie. Już zacząłem się cieszyć, że uwolniłem się od teych fanatyków i mogę w spokoju wykonywać powierzone mi zadanie, gdy spostrzegłem, że wioska jest pusta.
- Przecież gdy wcześniej tędy przechodziłem, była wypełniona po brzegi... - mruknąłem
Nagle zza domów zaczęły wydobywać się tajemnicze odgłosy. Stawały się coraz bardziej przerażające. Dobiegały mnie krzyki torturowanych i zaczęły się do mnie zbliżać jakieś potworne czerwone i żółte pary jarzących się ślepi. Nic więcej nie mogłem dostrzec gdyż było już po zmroku. Zacząłem z powrotem, co sił w nogach uciekać do siedziby Czermena i hrabiego, wciąż słysząc za sobą przerażające wycia. Gdy zbliżyłem się do fortu, potwory za mną zatrzymały się i zaczęły się cofać. Wskoczyłem przez to samo okno, przez które uciekłem. Zastałem dyskutujących szamana i hrabiego.
- Wiecie co chłopaki? - wtrąciłem - Chyba zmieniłem zdanie. Może jeszcze trochę tu zostanę...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Thorik
Adept


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 299
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Highmoon w Głębokiej Dolinie (Brzeg)

PostWysłany: Wto 16:33, 08 Lis 2005    Temat postu:

- I po co było ci uciekać? Nie radzę tego powtarzać, wioska została opętana. Cłowiek, a raczej bestia, którą spotkałeś na granicy lasu był szamanem krwi. Przybyliśmy tutaj, aby go schwytać i zabić, ale niestety byliśmy zbyt wolni... Jedynym sposobem, aby uratować dusze wieśniaków jest odprawienie egzorycyzmu, z udziałem tegoż szamana, a raczej jego serca... - powiedział inkwizytor patrzący na mnie wzrokiem, od którego dostałem zawrotów głowy.
Odpocznij, jutro ciężki dzień.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Wto 16:56, 08 Lis 2005    Temat postu:

- Nieźle narozrabiali... - powiedział cicho Teufel do Czermena wychodząc z pomieszczenia.
- Kto? Co się stało? - krzyknąłem.
- Powiemy mu? -zapytał Czermen.
- Tak. Szaman, który Cię "zaatakował" - powiedział dość spokojnie i tajemniczo - najął zbójów i... przyzwał czarciego lorda Hlista - dokończył zdenerwowany. - To on stoi za tą zarazą w wiosce, a ludzie szamana wciąż mordują ludzi. Jutro z rana zaprowadzę Cię do Najwyższego. Przydzieli Ci służbę... A teraz śpij.
Nie odpowiedziałem chociaż w głowie kłębiło mi się wiele pytań i myśli. Po chwili zasnąłem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dark Storm
Nowicjusz


Dołączył: 31 Paź 2005
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Odległa Dziedzina 'Far Far Away in Galaxy'

PostWysłany: Śro 19:38, 09 Lis 2005    Temat postu:

(niestety)bez linków proszę. Grim

Spalem dość krótko, śnilem zaś o rzeczach, które najbardziej cieszą moje serce i które pozwalają mi przeżyć kolejny dzień w tym miejscu zwanym światem. Dość krótko, gdyż obudzila mnie znana postać Frydelfa. Znana, gdyż często siadawaliśmy razem w tawernie w zimne noce. Frydelf byl krasnoludem, oczym świadczyly jego krótkie nogi, duża i pomarszczona glowa oraz muskularne ręce. Byl obnażony do pasa, a luzne spodnie nie byly zawinięte u dolu.

- Wstawaj do cholery! Przyszli!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cynis
Użytkownik


Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ankh-Morpork

PostWysłany: Czw 14:48, 10 Lis 2005    Temat postu:

I żeczywiście ledwie wstałem z łóżka do pokoju weszli Teufel i Czermen.

-Widze, że już nie śpisz. Chodź z nami zaprowadzimy cie do niego.

Nie widząc innygo wyjścia, okno było zamknięte, poszedłem za nimi. Wyprowadzili mnie z pokoju. Szliśmy dalej korytarzem. Wydawał się być zrobiony w zamieżchłych czasach i prowadził w dół. Szliśmy tak dość długo ale nagle doszli do większej komnaty. Była zupełnie ciemna. Gdzieś z głębi dobiegł szept:

-Podejdź mały śmiertelniku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Czw 17:35, 10 Lis 2005    Temat postu:

"Mały śmiertelniku!" - pomyślałem nieco obrażony.
-Kto mówi? - odpowiedziałem zirytowany.
Nagle Teufel uderzył mnie tak mocno w żebra, że straciłem dech.
-Podejdź, proszę - odpowiedział głośniej.
Powoli przesunąłem się w przód, jednocześnie rozglądając się uważnie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Faerish
Użytkownik


Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń

PostWysłany: Pią 18:30, 11 Lis 2005    Temat postu:

Po chwili było już bardzo jasno. Jednak gdy już otwarłem oczy spostrzegłem, że oświetlony jest tylko duży, kamienny ołtarz i to on świeci.
- Słuchajcie, jak chcecie mnie wciągnąć do tej waszej sekty to odpowiedź brzmi nie! - krzyknąłem
- To nie jest sekta! - oburzył się Teufel - To jest wiara, jedyna prawdziwa wiara na tym świecie.
- Tiaaa, tak mówią wszyscy sekciarze. Wiecie ja rozumiem, że wy w to naprawdę wierzycie. Ale według mnie ten cały wasz jedyny to jakaś potężna istota, która zrobiła wam pranie mózgu. Wiem, że mówiąc to narażam się na jej gniew, jednak nie zabije mnie gdyż wie, ze wtedy byście ją porzucili. Żaden ze znanych bogów nie ma takich kaplic, nie nazywa się jedyny i nie zniża się do przemawiania do zwykłych śmiertelnków. Wiecie, niezbyt lubię bogów ale jeszcze mniejszym sentymentem dażę istoty starające się wzbogacić poprzewz trudną sytuację w kraju.
- Nie, ty nic nie rozumiesz. Wielu ma nas za fanatyków, jednak jedyny nam się objawił. On jest jedynym bogiem, a ci którzy są nam znzani są jedynie jego dawnymi sługami, które dawno temu zbiły go podstępnie i odebrały mu moc...
- Daruj sobie. Choćbym nie wiem jakie cuda tutaj zobaczył to jestem przygotowany, że będzie chciał omotać mnie iluzjami. Nie jestem durniem. Proszę tylko o jedno. Żebyście mnie nie zostawiali samego, bo wtedy najpewniej ten kogo czcicie mnie zabije. Zapewne wyznaje metodę "albo sprzymierzeniec albo wróg", a skoro okazało się że już się z nim nie sprzymierze to może mnie zabić kiedy was nie będzie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pią 20:07, 11 Lis 2005    Temat postu:

- Nie mam zamiaru Cię zabić... - odezwał się ktoś za moimi plecami.
Odwróciłem się do ołtarza, przed którym stała jasna półprzezroczysta postać. Wyglądała jak duch. Przeraziłem się.
- Czego chcesz?! - krzyknąłem. - Nie mam Ci nic do zaoferowania!
- Nie chcę nic od Ciebie - donośnie odparła zjawa. - To ja mam Ci coś do zaoferowania... Posłuchaj...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czera
Kontemplujący


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 1032
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Się biorą ci kretyni

PostWysłany: Sob 11:55, 12 Lis 2005    Temat postu:

-mam ci do zaoferowania nową moc- czy słyszałeś kiedyś o sztuce magii??- dziś przeklętej an życzenie, niekdys niesplugawionej i wspaniałej- odpowiedziała postać. Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Faerish
Użytkownik


Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń

PostWysłany: Sob 14:14, 12 Lis 2005    Temat postu:

Magia... tak. Od dzieciństwa marzyłem, żeby być magiem, aby umieć władać tą cudowną mocą. Niestety wszyscy wybijali mi to z głowy. Z tego to powodu wciąż pożądając nowych wrażeń, zostałem awanturnikiem i złodziejem. Zatrudniłem się w organizacji, której członkowie chcą zostać magami, prawdziwymi magami, a nie alchemikami i. Podobno w tym terenie wykryto obecność wielkiej siły magicznej i wysłano mnie jako zwiadowcę abym to sprawdził
Jednak nie spodziewałem, że ta siła będzie chciała obdarzyć mnie magią. Teraz mogę stać się potężny, czekają na mnie nieograniczone możliwośći. Będę przywódcą tej organizacji, nie, będę przywódcą całego świata! Łaska magii będzie spoczywała w moich rękach.
- A to mi bardzo miło - uśmiechnąłem się - powiedz tylko jakie są twoje zamiary, a potem mów dalej o tym co chcesz mi zaoferować - zachowałem zimną krew.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 14:34, 12 Lis 2005    Temat postu:

-Otóż magia to nie wszystko. - odparła zjawa. - Dam Ci również moc zwalczania złego...
-Więc jednak chcesz mnie wykorzystać! - ryknąłem zdenerwowany.
-Nie... Wybór należy do Ciebie...
Magia i możliwość zwalczania złego, czy dalsze normalne życie? Postanowiłem zaryzykować...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cynis
Użytkownik


Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ankh-Morpork

PostWysłany: Nie 0:04, 13 Lis 2005    Temat postu:

...i przyjąć to co postać miała do zaoferowania. Była nad wyraz spokojna nawet pomimo moich wybuchów. Właśnie muszę się uspokoić. Ale jedna rzecz nie dawała mi spokoju.
-Hmm... magia i moc zwalczania zła. Bardzo ciekawe... A gdzie chaczyk??
Cień poruszył się niespokojnie i zwlekał z odpowiedzią.
-Nie ma chaczyka - odpowiedział dziwnym tonem. Mnie to co najmniej nie usatysfakcjonowało.
-Moge to jeszcze przemyśleć??...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Nie 16:41, 13 Lis 2005    Temat postu:

- Masz tylko dwa dni... - mruknęła postać, rozpływając się w powietrzu.
- Teufel, gadaj o co chodzi! - wybuchnąłem. - Kto to jest ten - tu mocniej zaakcentowałem - "Zły"!? Jaka magia? Tobie też to proponował? A może tobie Czermen?
- Uspokój się. - odpowiedział Teufel. - "Zły" jest to lord Hlist, a...
- Co!? Mam walczyć z samym diabłem!? - krzyknąłem przerażony. - Ja nawet... - w tym momencie Czermen uderzył mnie swym buzdyganem w głowę, po czym straciłem przytomność.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cynis
Użytkownik


Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ankh-Morpork

PostWysłany: Pon 0:20, 14 Lis 2005    Temat postu:

To zaczyna być denerwujące. Cholera budze się tu już czwarty raz. A zresztą to jest szybszy sposób na zasypianie. Następnym razem powiem Teufelowi, że jego czapka jet głupia. obra czas wstawać. Chciałem poruszyć ręką ale byłem przykuty. No to się chyba już zdecydowałem.
-POOOOMOOCYY!!! Usłyszałem kroki w korytażu...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Czw 11:36, 24 Lis 2005    Temat postu:

Nagle do małej kamiennej sali wszedł mój znajomy krasnolud.
-Dobrze, że jesteś... - powiedziałem donośnie.
-Ciiiii... - syknął i dokończył szeptem, pokazując mi klucze - zabiorę cię z tąd.
Otworzył zamki "maszyny" i razem wydostaliśmy się przez długi korytarz na dwór. Wioska była w strasznym stanie. Wdety zapytałem:
- Przyjacielu... Skąd wiedziałeś gdzie mnie szukać?...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Karczma Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin