Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons
Dungeons & Dragons: Forum Abasz'Har o D&D
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nowy świat- co warto w nim zawrzeć?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Światy autorskie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Odyn_god
Nowicjusz


Dołączył: 16 Gru 2007
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon 18:31, 17 Gru 2007    Temat postu: Nowy świat- co warto w nim zawrzeć?

Prowadzę w sumie nie zbyt długo(było to raczej na zasadzie: dostajecie questa i idziecie go wykonać, oczywiście po trupach- przynajmniej tak wyglądała moja 1 kampania, na ogół była całkiem ciekawa, przynajmniej tak mi się wydawało, bo grało się świetnie). Najpierw dnd, potem poprowadziłem "Popioły Middenheim", oczywiście w warmłotku. Teraz chciałbym powrócić do dnd. Chcę stworzyć własny, ciekawy świat, w którym to gracze będą tworzyć historię- będą pierwszymi istotami. Zwracam się do Was, byście mi podsunęli parę pomysłów, np. czy to mają być elfy(jak w śródziemiu), czy jakaś wymyślona prerasa? Jeśli tak to jaka? Panteon i kosmologię już zadbałem. Jeśli chcecie się zapoznać napiszcie, a ja podam jak to już mniej więcej wygląda(oparłem się na sugestiach z przewodnika MP).
Tak więc jeśli chcecie, by jakiś Wasz pomysł został zawarty w nowym (jeszcze nie nazwanym, choć zastanawiam się między "Grizmos", a "Rendelerth")świecie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pon 21:13, 17 Gru 2007    Temat postu:

Mam tu pewien, lekko szurnięty pomysł. Możesz dać małpoludy (tj. ludzi nie do końca przeobrażonych z małp) lub coś na wzór, by stworzyć unikalną rasę (nie całkiem rozwiniętą, ale na dobrej drodze). Cofnięcie się do czasów prehistorycznych może nadać światu ciekawą barwę. Oczywiście z biegiem czasu możesz ewoluować swoje małpy w ludzi, elfy, orków... przejść ogólnie podobne zdarzenia jak w naszym świecie, tylko lekko zmodyfikowane, i zatrzymać się w praktycznie każdym odpowiadającym ci czasie. Very Happy

Ostatnio zmieniony przez Liverrin dnia Pią 13:51, 21 Gru 2007, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deemer
Przewodnik w Zaświaty


Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 794
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 21:36, 18 Gru 2007    Temat postu:

Cóż, trzeba pamiętać, że żeby to realnie wyglądało:
-Słabo rozwinięta magia. Albo całkiem nieźle, ale tylko zaklinacze (urodzeni magowie), bez czarodziejów którzy muszą się nauczyć (w końcu nie mają skąd). Ano i objawień są do zaakceptowanie.
-Słabe bronie. Głównie broń prosta.
-Słabo rozwinięty społecznie, bohaterowie sami muszą zadbać o jedzenie i ubranie, broń też warto samemu zrobić.

Pomysł Liverrina jest niezły. Sądzę, że mogą być już różne odmiany małpoludów, ale nie na jednym terenie, a raczej na różnych (w różnych częściach świata inaczej przebiegała ewolucja). Narazie tyle pomysłów, zapewne później coś dodam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Odyn_god
Nowicjusz


Dołączył: 16 Gru 2007
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Śro 13:08, 19 Gru 2007    Temat postu:

Deemer napisał:

-Słabo rozwinięty społecznie, bohaterowie sami muszą zadbać o jedzenie i ubranie, broń też warto samemu zrobić.


Chodziło mi o to, że jeszcze nie ma społeczności, żadnych (nie licząc zwierzęcych oczywiście). Zadaniem graczy będzie walka o przetrwanie i stworzenie społeczności. Chciałem stworzyć świat, w którym to gracze będą tworzyli kulturę itd. (jaka będzie to już od nich będzie zależeć). Nada to grze całkiem ciekawą (przynajmniej jak dla mnie) postać.
Tylko nie wiem czy to wypali na tyle ile bym chciał, dlatego proszę o sugestie(byłyby bardzo pomocne, dziękuję za te już zamieszczone, jak za wszystkie kolejne).

Jeśli chodzi o ten pomysł z małpoludami, uważam, że nie jest zły. Tylko pozostaje problem, co z na przykład takimi stworkami jak olbrzymy? Będą to king-kongi? A może powstaną później w wyniku szalonych eksperymentów jakiegoś pierwotnego maga? To samo z resztą "egzotycznych" potworów.


Ostatnio zmieniony przez Odyn_god dnia Śro 13:13, 19 Gru 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deemer
Przewodnik w Zaświaty


Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 794
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 17:27, 19 Gru 2007    Temat postu:

To tylko luźne aluzje jak potraktować konkretne rodzaje potworów w takim świecie.

-Bestia - normalnie
-Gigant - Sądzę, że powinny być upodobnione do zwierząt, w większości właśnie do małp.
-Humanoid - tu rozwiązanie z małpoludami
-Humanoid-potwór - tutaj niekoniecznie małopoludy. Mogą być bliższe powiązania z innymi zwierzętami.
-Istota baśniowa - jest niejako efektem magii, więc zrezygnować.
-Konstrukt - ożywiony za pomocą magii, czyli narazie brak.
-Magiczna bestia - także brak.
-Nieumarły - też
-Przybysz - to zależy od kosmonologii Twojego świata. Sądzę, że mogą istnieć tak samo jak normalnie, ale są problemy z przywołaniem ich na plan w którym rozgrywa się gra.
-Robactwo - normalnie
-Roślina - normalnie
-Smok - normalnie
-Śluz - mieszane uczucia. Nie jestem pewien.
-Wynaturzenie - niejako efekt źle użytej magii/nauki, więc narazie brak.
-Zmiennokrztałtny - potraktowałbym to raczej jako chorobe cywilizacyjną, więc narazie brak Razz.
-Zwierzę - normalnie


Edit:
Tak czy siak już wtedy tworzyły się struktury plemienne. Powinni mieć możliwość współpracy z innymi.

Zastanawia mnie, jak załatwisz problemy z rozmową? Czy potrafią już rozmawiać?


Ostatnio zmieniony przez Deemer dnia Śro 17:29, 19 Gru 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Czw 14:11, 20 Gru 2007    Temat postu:

Deemer napisał:
Zastanawia mnie, jak załatwisz problemy z rozmową? Czy potrafią już rozmawiać?

Ja bym rozwiązał to w sposób ewolucji. Każda struktura plemienna (jak zaproponowałeś - zamieszkująca inne części świata i rozwijająca się w inny sposób) z czasem utworzyłaby własny język (od migowego, przez nieartykułowane dźwięki do rozmowy w danym języku). Tak powstałyby odpowiedniki elfiego, gnomiego czy krasnoludzkiego. Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Odyn_god
Nowicjusz


Dołączył: 16 Gru 2007
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw 14:53, 20 Gru 2007    Temat postu:

Mnie naszedł nowy pomysł, na "początek". Można to zrobić nie w realistyczny sposób przez ewolucyjny, choć to tez jest wyśmienity pomysł, a mitologicznie
wręcz.
Mam na myśli mniej więcej taką kosmologię:
Z antymaterii powstaje materia (wielki wybuch) albo wyłonienie się świata z chaosu(w sumie bardzo podobne), spowodowane siłą boga bogów (jego imię trzeba wymyślić). Powstał świat(plan materialny i kilka innych- pana żywiołów - czerwony księżyc, siedziba dobrych bóstw- Słońce i mrocznych bóstw - księżyc. Tuż po wyłonieniu się lądów z wody bóstwa zaczęły chadzać po ziemi. A że bogowie to takie próżne stworzenia to za zezwoleniem kreatora zaczęli się bawić w swego ojca i tworzyli własnych poddanych. Bogowie założyli poszczególne rasy... Jeden z nich stworzył elfy i to są pierwsze myślące istoty, w które gracze się wcielą. To właśnie bóstwo nauczyło przetrwania i mowy swych ziomków, ale reszty muszą nauczyć się sami. W tym samym czasie inny z bogów stworzył krasnoludy, które uśpił jeszcze inny, twórca populacji zielono-skórych (orkowie, gobliny itp).

Co Wy na coś w tym stylu? Oczywiście to tylko część tego jak miałaby wyglądać kosmologia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pią 13:55, 21 Gru 2007    Temat postu:

Cóż, pomysł jest jak najbardziej dobry, ale szczerze mówiąc... oklepany. Każdy zwykły świat zaczyna się od tego, że ktoś tworzy świat (tak jak Bóg) i jego podopieczni (bóstwa) tworzą rasy na wzór siebie. Ale jak chcesz, by w takim kierunku rozwijał się twój nowy świat - proszę bardzo. :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krasnolud zvish
Początkujący


Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kalisz

PostWysłany: Sob 2:40, 22 Gru 2007    Temat postu:

Moim zdaniem to nad kosmologią to narazie nie masz co sie wogóle zastanawiać, z tego względu że bohaterowie jak mniemam beda na tyle nie światli iz nie beda mieli w tych kwestiach najzieleńszego pojęcia. Bardziej bym sie na twoim miejscu skupił nad samym kreowaniem świata od tej strony z jakiej to własnie bohaterowie gry go obejrzą. Zbudowanie tego specyficznego prefistorycznego klimaciku. Dla nabrania w tej dziedzinie inspiracji polecił bym ksiązki "Dzieci Ziemii" jesli coś nie pokiełbasiłem tytułu, oraz wspaniały film "Walka o ogien".
Ponad to, co do ras to możesz zrobic tak aby rasa Dzikiech elfów była jedynymi elfami jakie istnieją, tak samo zreszta z krasnoludami. Obie te rasy dzikie elfy jak i dzikie krasnoludy wraz z ich cechami i motywami kulturowymi opisane sa gdzies w podręcznikach. Dzikie krasnolud napeno sa w Potworach Faerunu. Co do pozostałych to juz z górki bo z ludzi można dzikich zrobic na każdym kroku, a z wszelkich zielonych to nawet nie trzeba Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deemer
Przewodnik w Zaświaty


Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 794
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 12:33, 22 Gru 2007    Temat postu:

Nie zgodzę sie, że można sobie odpuścić kosmonologie. Jeżeli się za nią nie zabierze teraz, to później, gdy już będzie musiał, to zostanie mu tylko dopasowanie reszty planów do tego jednego. A to powinno być na odwrót, to ten jeden jest tworzony na podstawie innych. W przeciwnym wypadku może wyjść nieciekawa kosmonologia, a jak zrobi tak, jak robi to wszystko będzie miało swoje podparcie i będzie mu łatwiej tłumaczyć różne zjawiska.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krasnolud zvish
Początkujący


Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kalisz

PostWysłany: Sob 13:51, 22 Gru 2007    Temat postu:

Ok to ja sprostuje swoja wupowiedź. Może mówiąc o odpuszczeniu sobie kosmologii nie miałem na mysli aż takiej radykalnej sprawy jak całkowite olanie jej. Bo masz racje całkowitą (chodz to jeszcze zależy od kierunku tworzenia o czym później). Chodziło mi zaś o to że gracze jako przedstawiciele prymitywnej rasy w jaka maja sie tutaj wcielić beda z kosmologia mieli niewiele wspólnego, wiec zawsze może byc ona w jakotakiej rozsypce nim gracze dojda do momentu jej odkrywania. Sprawa ta wyglądała by chyba troche inaczej w momencie gdyby wprowadzic jeszcze wątek na zasadzie tego z filmu "Nieśmiertelny", czyli gracze są potomkami/pozostałościami jakiejs wyższej rasy (jaka juz pojęcie o kosmologii musiała mieć znaczne), a jacy pzrechodza powiedzmy własnie króres tam wcielenie w ciałach tych prymitywnych istot na tym prymitywnym świecie. Oczywiście przy założeniu że maja jako taka pamiec z poprzedniego "wysokiego" wcielenia. Ale takie cos kłociło by sie z założeniami Odyn_god, czyl by gracze stworzyli własna kulture, bo mieli by juz wspomnienia o jakiejs kulturze a zarazem byli by ograniczeni do automatycznego powtarzania znajej im kultury. Co wiecej to włąsnie gracze mogli by stworzyc kosmologie. Ja bym zrobił to tak: pozwolił bym graczom na normalne tworzenie kultury wedle pomysło Pana Odyn_god. I w to tworzenie wkomponowane by było równiez tworzenie samej kosmologi, czyli wierzeń itd. I ostatecznie podczas kiedy to gracz wymyślił by w trakcie gry jakiś tam kawąłek kosmologii, czyli powiedzmy kult danego bóstwa, to pozwolił bym wierzyc postaci owego bóstwa że to ona to ODKRYŁA a nie WYMYSLIŁA. Zarazem oczywiście elementy ujawnione w ten sposów z dzidziny kosmologi stawały bys ie faktami Very Happy

A co sie tyczy kirunku tworzenia, to wszystko tylko zależy od tego jak ktos woli tworzyć światy itd. Czyli syntetycznie czy analitycznie. Jeśli syntetycznie to że tak powiem tworzył by od atomu do wszechświata - w takim własnie kierunku. Jeśli zas analitycznie to w druga stronem, czyli poczynając od wymyślenia całości zaczął by ja rozkrawac i tworzyc pomniejsze elementy. ja osobiście robie albo jedno albo drugie, w zależności od tego jaki mam kaprys Very Happy Co niektórzy uzywają wyąłcznie jednego z tych modeli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deemer
Przewodnik w Zaświaty


Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 794
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 15:22, 22 Gru 2007    Temat postu:

Masz rację co do kierunku tworzenia świata, spojrzałem na to raczej z własnej perspektywy (mi łatwiej tworzyć od ogółu do szczegółu), stąd też moje wnioski.
Rozumiem, zupełnie inaczej zrozumiałem Twoją poprzednią wiadomość. Myślałem, że chodzi Ci o to, żeby wymyślić kosmonologie dopiero wtedy, gdy gracze będą mieli możliwość jej zbadania.

Nie zgodzę się jednak co do "odkrycia" bóstwa. Zależy to od koncepcji świata. Zaproponowane przez Ciebie "odkrycie" nie miałoby rzadnego poparcia. Przecież gracz może sobie wymyślić jakieś bóstwo, które wcale nie istnieje. Czy to znaczy, że w tym momencie postać tworzy Boga?

Może istnieć świat, w którym to ludzie kreują swoich Bogów. Jeżeli jest choć jeden wyznawca, to on tworzy swoje Bóstwo. Im więcej wyznawców, tym Bóg jest potężniejszy. Ten sposób byłby dobrym rozwiązaniem w takim właśnie świecie, w którym to gracze mają wykreować kulturę.
Jednak z założeń Odyna wynika, że Bogowie byli przed ludźmi. W takim wypadku bez sensu byłoby, żeby Bóg był dokładnie taki, jak to sobie wyobrazi gracz. Oczywiście, postać może myśleć o podobnym bycie do Boga który faktycznie istnieje w tym świecie i wtedy daje mu tylko imię, ale może się zdarzyć, że nie ma niczego podobnego do wyobrażeń gracza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krasnolud zvish
Początkujący


Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kalisz

PostWysłany: Sob 16:14, 22 Gru 2007    Temat postu:

Zawsze można też ząłozyc takie cos że owszem bogowie istnieja juz na długo nim gracze cuh "wymyslą", jednam motyw taki że nawet sam MG niewiele o nich wie, albo przynajmniej wie i postrzega je jako przejawy jakis sił twórczych i niszczycielskich. Dopiero w momencie keidy gracze zaczną nadawać tym siłą antropomorficzne cechy bogowie owi zaczynają mieć konkretne i indywidualne cechy zarówno dla garczy jak i samego prowadzącego. no w każdym razie mozliwości jest tutaj wiele. Przynajmniej tak wiele jak wielu moze znaleśc sie ludzi bedących chętnymi na poprowadzenie tego typu rpg. W każdym razie z całego tego tematu zaczyna wyłaniac sie bezkresna studnia inspiracji i tymbardziej ciesze sie żem trafił na to forum Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deemer
Przewodnik w Zaświaty


Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 794
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 16:40, 22 Gru 2007    Temat postu:

Ja osobiście nigdy się nie podejmuje takiego działania. Nie chcę, by coś było zawsze takie, jak to gracze robią. Inaczej mieliby wrażenie, że to wszystko jest sztuczne i robione pod nich.
To tak, jakby zrobić spotkanie i zależnie od której strony wejdą BG, tak będą ustawieni BN (zakładając, że nie mają prawa przewidzieć przyjścia BG). Chodzi właśnie o to, że świat nie jest zależny od BG, tak długo, jak BG w niego nie ingerują. Jeżeli postacie zapukały by do drzwi, to BN zdąrzyliby się ustawić tak, jak im pasuje pod to wejście. Ale w notatkach mam konkretne ustawienie w jakim mają stać, gdy nie przewidzą przyjścia BG...
To taki luźny przykład tworzenia świata, w którym BG wpływają na świat nie robiąc nic konkretnego. Według mnie takie postępowanie daje zdarzeniom pewnego rodzaju... nierealność.
krasnolud zvish napisał:
dym razie z całego tego tematu zaczyna wyłaniac sie bezkresna studnia inspiracji i tymbardziej ciesze sie żem trafił na to forum Very Happy

Także cieszę się, że tu piszesz. Cenie to sobie szczególnie, bo Twoje posty wnoszą sporo do tematu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Odyn_god
Nowicjusz


Dołączył: 16 Gru 2007
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie 19:31, 23 Gru 2007    Temat postu:

No cóż.... Widzę pewien problem w tym "wymyślaniu" bogów... Gdyby taki BG zaczął siebie uważać za boga? Sam by się nim stał? Jeśli tak, to mógłby nakłaniać innych współplemieńców do wiary w.... niego, przez co BG stałby się bogiem. Nad postacią, która byłaby bogiem ciężko byłoby zapanować.

Jeśli chodzi z ludami pierwotnymi, spodobał mi się na tyle, że będę dalej dążył w tym kierunku. Moje założenie może być czymś w rodzaju Księgi Rodzaju, natchnionej przez Kreatora... (coś w rodzaju Bibli i byłaby alegorycznym ukazaniem powstania świata).

To co wymyślą (mam na myśli bogów), jeśli wymyślą, będzie po prostu zabobonem, czymś w rodzaju mitologi greckiej dla chrześcijan.


Ostatnio zmieniony przez Odyn_god dnia Nie 19:33, 23 Gru 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kamulec
Władca Podziemi
Władca Podziemi


Dołączył: 31 Sie 2005
Posty: 2787
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 14:55, 24 Gru 2007    Temat postu:

Cytat:
No cóż.... Widzę pewien problem w tym "wymyślaniu" bogów... Gdyby taki BG zaczął siebie uważać za boga? Sam by się nim stał? Jeśli tak, to mógłby nakłaniać innych współplemieńców do wiary w.... niego, przez co BG stałby się bogiem. Nad postacią, która byłaby bogiem ciężko byłoby zapanować.


Można to przedstawić następująco: Wyznaje siebie samego jako boga, zaś siła wyznawców pozwalałaby mu zdobywać czary objawień/ boskie moce (np. paladynskie), gdy awansuje w klasie je zapewniające. Przy spełnieniu określonych, wyjątkowo wygórowanych wymagań mógłby stać się bogiem (jakimś pomniejszym, czy też bóstwem heroicznym [boska ranga 0].
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krasnolud zvish
Początkujący


Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kalisz

PostWysłany: Wto 3:14, 25 Gru 2007    Temat postu:

No z tym wymyślaniem Bogów to by wyglądało mniej więcej tak jak przedstawia to jeden z modeli starających się opracować genezę wiary w naszym świecie. Czyli kreowanie Bogów/Boga poprzez człowieka itd.

Co z kolei tyczy się sytuacji w jakiej gracz chciałby zrobić z siebie boga to musisz pamiętać że wszystko i tak zależy od MP. Taki gracz może sobie robić co chce itd. I dopiero kiedy naprawdę będzie robił to dobrze możesz mu pozwalać na jakieś zapędy tego typu, a raczej nie na zapędy konkretnie a pozytywne efekty tych że. Bo gracz może sobie myśleć niewiadomo co, a kiedy ostatecznie słabo wprowadza to w gre to klapa. Na ten przykład chce podac taka sytuacje z jednych z kampanii jakie miałem przyjemność w życiu prowadzić. Otóz pewien gracz wymyslił sobie włąsną wiare i stwierdził że bedzie ja propagował. Na początku podeszłem do tego z przymkniętym okiem, jednak on z czasem tak sie rozpędził i co najważniejsze robił to na tyle dobrze, że to naprawde musiało chwycić w momencie kiedy starałem sie odgrywac realnie reakcje świata na jego słowa itd. No i czasem zyskał wiele jako założyciel nowego kościoła w Faerunie Very Happy Także gracze moga miec wiele ambicji, jednak mieć a z głową wprowadzić je w życie to dwie różne sprawy. Czyli podsumowując, nie musisz pozwalać graczowi na wszystko co sobie wymysli. jak zacznie przekonywać BN'ów do własnej boskości w sposób słaby to nikt w to nawet nie uwierzy, a jak zacznie robic to dobrze to winna spotkać go za to nagroda. Oczywiście pojęcie "dobrze przekonywać" jest tutaj względne w zależności od tego na kogo trafi, a to juz zalezy od Ciebie.

Edycja:
A tak jeszcze sobie pomyślałem, że jeżeli masz graczy po jakich sie wręcz spodziewasz że bedą dążyć do boskości, możesz wykorzystać taki motyw, że w rzeczywistości oni nimi tak naprawde mogą być, cos na zasadzie Valarów u Mistrza Tolkiena. Z tym że nie bedą oni tego świadomi, a cała ich egzystencja bedzie miała na celu zdobycie waldzy i wyznawców. Lecz zaczynać będą jako przedstawiciele śmiertelnych ras w świecie pozbawionym wszelkich oznak istnienia Bogów. Zaś ich przygody jakie będą napełniac ich potęgą zaczną im dawać z czasem władze boską i tym samym dojdą do swojego przeznaczenia:D Kurde możliwości jest tak wiele ;)


Ostatnio zmieniony przez krasnolud zvish dnia Wto 3:21, 25 Gru 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deemer
Przewodnik w Zaświaty


Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 794
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 14:44, 25 Gru 2007    Temat postu:

krasnolud zvish napisał:
No z tym wymyślaniem Bogów to by wyglądało mniej więcej tak jak przedstawia to jeden z modeli starających się opracować genezę wiary w naszym świecie. Czyli kreowanie Bogów/Boga poprzez człowieka itd.

Zauważ jednak, że Bogowie w naszym świecie nie dają czarów ani nie decydują o Twoim życiu pośmiertnym (według przytoczonego przez Ciebie twierdzenie, jak domniewam, bo brzmi ateistycznie ;)).

Podoba mi się Twój pomysł. Trzeba by jednak bardzo dużo pracy, by wprowadzić go w życie. Trzeba przemyśleć, co tak na prawdę może zrobić Bóg? Acz sama gra, poprowadzona z głową byłaby ciekawa i co ważne: oryginalna.

Odnośnie tego co przytoczyłeś z własnej kampanii, o tym, jak gracz wymyślił bóstwo.
Pamiętaj, że wymyślony Bóg w FR nie może zyskać silnych wyznawców. Nikt inteligentny nie będzie wierzył w Boga który nie istnieje. Przecież nie jest w stanie zaoferować swoim wyznawcom czarów, co jest już dowodem na to, że nie istnieje. Wiadomo, że wyznawanie go nie daje nam przyszłości po śmierci, a kto by chciał, by jego dusza stała się częścią muru zamku Kelemvora?

Edit: Wpadłem na pewien pomysł, czytając post Kamulca. Można by zrobić system, który dzięki sile wyznawców ubóstwiałby jakąś postać? Jeżeli ktoś zbierze wystarczająco wiernych, staje się Bogiem, dostaje możliwości itp. Dzięki temu bycie Bogiem stanie się znacznie bardziej "normalne" w tym świecie, przez co gracze także mogą się nimi stać. Sława stanie się w tym momencie ważniejsza od potęgi. Co o tym sądzicie?


Ostatnio zmieniony przez Deemer dnia Wto 14:47, 25 Gru 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mordenkainen
Nowicjusz


Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 15:20, 25 Gru 2007    Temat postu:

Wydaje mi się, ze powinno być odwrotnie. Bogowie (po wykonaniu jakiegoś rodzaju czynów doprowadzających ich do wniebowstąpienia bądź na przykład rodząc się z rodzica-boga) winni czerpać moc ze szczerej woli wyznawców... Oczywiście wtedy jest zaklasyfikowany jako bóg i może oferować czary domenowe.
Oczywiście to tylko moje zdanie. Nie wątpie jednak, że podana przez Ciebie alternatywa jest zła, skądże znowu. Przydaje się czasem tchnienie oryginalności w kampaniach D&D...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krasnolud zvish
Początkujący


Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kalisz

PostWysłany: Śro 4:14, 26 Gru 2007    Temat postu:

Ja jeszcze dodam tylko apropos tego co wydarzyło sie w mojej kampanii. Powiem jak wyglądało to z drugiej strony kurtyny. Otóż z czasem ten gracz jaki z początku zaczynał jako łotrzyk, a jego "wymyślony" bóg był raczej czymś na zasadzie urojenia, zebrał wyznawców. Całą rzeszę umysłów jacy uwierzyli i zaczęli skałdać hołd, nawet ofiary. To spowodowało że on z czasem zapragnął wziąć kilka poziomów kapłana w tej właśnie nowej wierze. Pozwoliłem mu na to i otrzymał czary itd. A dlaczego sie tak stało, otóż, ja nigdy do końca sam nie wnikłem w to pozostawiając cała sprawę w sferze poza rozmyślaniem własnym, ponieważ namacalnie nikt w samej grze tego nie sprawdził. Jednak jeżeli chodzi o to co zaszło w kosmologii na skutek tego wszystkiego, całego tego bumu wiernych i całej masy ofiar. Otóż pozostawiłem sobie trzy ewentualności i w sumie na żadną nigdy się do końca nie zdecydowałem. Otóż albo cała świadomość zbiorowa powołała do życia pewną istotę która stała na wysokości zadania bycia bogiem tych wszystkich wyznawców - taki model nazwałem sobie Gaimanowskim.
Druga opcja zaś przewidywała takie coś że istota ta nie została stworzona przez świadomośś zbiorową, tylko już wcześniej gdzieś w multiwersum istniała jako pomniejsza potęga, a jako że założenia i domeny o jakie była posądzana były zgodne z nią to z czasem zaczęła odpowiadać przekazywaniem potęgi, a jej potęga na skutek posiadania wyznawców wzrosła. W tej opcji pojawia się jeszcze takie coś że ta potęga mogła świadomie posłać postac tego gracza jako swego proroka ukazując mu się we śnie i że to nie było tak naprawde nigdy jego urojenie.
No i trzecia najbardziej możliwa rzecz pod tą sytuację że to był bóg jaki naprawdę istniał. Otóż wiara ta zakładała wyznawanie boga-krakena. A przecież krakeny mogą mieć jakiegoś boga, więc ktoś taki, aczkowiek nieznany w Faerunie może istnieć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kamulec
Władca Podziemi
Władca Podziemi


Dołączył: 31 Sie 2005
Posty: 2787
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 11:03, 26 Gru 2007    Temat postu:

Wybaczcie, iż wpadam do tak wysublimowanej dyskusji z krótkim postem, lecz odnośnie Twojej wypowiedzi, zvish, sądzę, iż w takim wypadku, w Aber-Torilu czciłoby się aspekt jakiegoś istniejącego Boga. Są nawet przykłady, gdy bóg podszywa się pod jakąś siłę, lub wchłania jakieś bóstwo jako swój aspekt potajemnie, by nadal oddawano mu cześć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rudzia
Adept


Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 222
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: skąd? Uuu, nie pytaj...

PostWysłany: Śro 14:03, 13 Lut 2008    Temat postu:

Liverrin napisał:
Mam tu pewien, lekko szurnięty pomysł. Możesz dać małpoludy (tj. ludzi nie do końca przeobrażonych z małp) lub coś na wzór, by stworzyć unikalną rasę (nie całkiem rozwiniętą, ale na dobrej drodze). Cofnięcie się do czasów prehistorycznych może nadać światu ciekawą barwę. Oczywiście z biegiem czasu możesz ewoluować swoje małpy w ludzi, elfy, orków... przejść ogólnie podobne zdarzenia jak w naszym świecie, tylko lekko zmodyfikowane, i zatrzymać się w praktycznie każdym odpowiadającym ci czasie. Very Happy


Słuchaj, to jest fantastyczne. Mam jedną wątpliwość. Chodzi o to, że nie wszystkie razy wywodzą się od małp. Np. orkowie pochodzą od świń. Oprócz tego boski plan:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Światy autorskie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin