Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons
Dungeons & Dragons: Forum Abasz'Har o D&D
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Skarb Wybrańca Śmierci

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Własne pancerze i tarcze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arvelus
Arcymag


Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 1590
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdynia

PostWysłany: Pon 21:57, 05 Sty 2009    Temat postu: Skarb Wybrańca Śmierci

Siadajcie dzieci siadajcie.
Jest tu dużo miejsca. Opowiem wam pewną historię.
Opowiem wam legendę Skarp'Altur'Keltara Wybrańca Śmierci...
Działo się to wiele, bardzo wiele lat temu.
Tak dawno, że nikt już nie wie jak było na prawdę, co jest prawdą a co fantazją ludzi takich jak ja...

Kiedy się on narodził ojciec nadał mu imię Thorgas. Był krasnoludem z klanu Bitewnego Zewu.
jego rodzina żyła w wiosce o żartobliwej nazwie Powsinoga, leżała ona u podnóża góry Ezeii w której znajdowała się twierdza nekromantów.
Wiecie dzieci kim byli nekromanci?
To byli wyznawcy Wee-Jas. Nazywanej Strażniczką Śmierci.
Celem nadrzędnym jej sług było dbanie o równowagę świata naszego i wszystkich innych.
Tylko do tego dążyli przez co zyskiwali sobie wielu wrogów.
Bo raz stawali ramię w ramię z armiami aniołów, by następnym razem zabić jakiegoś ważnego archanioła.
Wszystko w imię równowagi która musiała panować między złem a dobrem i prawem a chaosem.
Ich twierdza nosiła nazwę Utur-Zurb, co w języku goblinów oznaczało "Dom w skale"
Czemu nosiła ona goblińską nazwę?
Bo tak się składa, że zielonoskórzy przez wiele dziesięcioleci zajmowali tą twierdzę, a nekromanci im ją wydarli, ale nie zmienili nazwy. Uznali, że nie jest wcale zła.

Thorgas czuł powołanie, chciał dołączyć do nekromantów, jednak ojciec mu nie pozwalał. A musicie wiedzieć, że krasnoludy uznawały słowa rodziców za święte.
Gdy nieco podrósł został wysłany do szkoły klasztornej gdzie był szkolony na kapłana.
Był pilnym i utalentowanym uczniem.
Gdy został wyświęcony zaczął mieć wizje...
A w wizjach widział śmierć... Czarną, spowitą mrokiem. Wiedział, że widzi swoją boginie, Karmazynową Zaklinaczkę.
Nekromanci szybko spostrzegli co się dzieje.
Znali się na takich rzeczach.
Wtedy ojciec nie miał już wyboru. Pozwolił mu przystąpić do nekromantów.
Od tego momentu Thorgas nic nie robił tylko się uczył.
Godzinami siedział w bibliotece czytając starożytne pisma, by potem przez resztę dnia trenować walkę
Jego mentorzy mówili, że czuje on Zew, Zew każący mu pożądać potęgi i siły, aby przygotować go do czegoś wielkiego.

Spędził w Utur-Zurb niemal wiek, wciąż studiując księgi i ucząc się walczyć.
Potem opuścił mury Domu W Skale

Wędrował po świecie zdobywając doświadczenie i sławę.
Największą rzeczą jakiej dokonał podczas tej podróży było zabicie Zaratesta-Potężnego drakolicza.

Wędrował przez świat w poszukiwaniu potęgi. Usłyszał w karczmie o tymże właśnie drakoliczu grasującym w lasach elfów.
Bez wahania wyruszył w tamtą stronę.
Kiedy wszedł na ziemię dzikiego ludu od razu dowiedzieli się o tym wszyscy, mimo że wtedy jeszcze nie był znany. Po prostu w królestwie elfów trwała walka o życie. Drakolicz niszczył lasy i zabijał poddanych. Stawał się coraz pewniejszy siebie, coraz bardziej zbliżał się do pałacu który kusił go bogactwami jakich się tam spodziewał.
Wiedział, że nie pokona smoka w bezpośredniej walce... musiał go podejść.
Za pomocą magii zmienił swój wygląd i zapach, tak, że wyglądał jak zwykłe zombie. Zdjął z siebie pancerz i cały ekwipunek pozostawiając tylko ubranie które specjalnie podarł i potargał aby pasowało. Zachował sobie tylko buławę. Resztę schował niedaleko, tam gdzie rozmiary Zaratesta nie pozwoliły mu znaleźć tego.
Wszedł do jaskini w której licz miał siedzibę. Aż roiło się tam od nieumarłych. Ale on wiedział, że tak będzie. Z resztą nie tylko on, każdy głupi to wiedział.
Wiedział też czego szuka, a szukał relikwiarza smoka.

Hmmm... co to jest relikwiarz pytacie dzieci?
Relikwiarz to takie pudełko z kryształem w środku. Kiedy drakolicz zostaje zniszczony jego dusza się przenosi to tego kryształu i dzięki temu może się on odrodzić.

Długie tygodnie przeszukiwał on, za pomocą magii i sprytu, jaskinie w których Zaratest miał siedzibę. Kiedy przylatywał ten zaczynał zachowywać się jak bezmyślny zombie. Znał też sposób na oszukanie nie tylko percepcji ale i zdolności drakolicza. Wystarczyło krążyć bez celu w kółko, a w momentach gdy smokowi zachciało się sondować myśli, co działo się zawsze gdy Zaratest patrzał na niego, wystarczyło skupić się na czymś nieistotnym i wciąż intensywnie o tym myśleć. Choćby na kafelku podłogi. Bo tak właśnie wyglądają myśli zombie. Potrafią oni przez setki lat stać i myśleć o kamieniu leżącym przed nimi.
W końcu w frustracji Thorgasowi zaczęło się wydawać, że ten drakolicz sonduje myśli z taką łatwością, że nawet nie musi o tym myśleć, wystarczy aby spojrzał i zrobi to nawet nie zamierzając.

W końcu udało mu się znaleźć relikwiarz. Śledził Zaratesta i w ten sposób odnalazł tajne przejście.
Kiedy drakolicz odleciał po raz kolejny na łowy, wdarł się do środka, omijając pułapki szczodrze korzystał z magii.
Wedle jego obserwacji Zaratest chodził do relikwiarza raz w miesiącu o pełni księżyca.
Więc miał dużo czasu.
Rozsiadł się i skupił na krysztale ładując go boską energią.
Nic nie robił tylko medytował modląc się i przesyłał do kryształu całą swoją energię.
Czasem wyczarował sobie jedzenie, ale to rzadko.

Stracił rachubę czasu. Kiedy w końcu przyszła pełnia on o tym nie wiedział.
Gdyby nie usłyszał osuwającego się kamienia byłby wciąż siedział przed relikwiarzem gdy drakolicz wszedł do środka.
Ale zdążył się schować za załomem skalnym.
Wychylił się, Zaratest był odwrócony tyłem do niego, Thorgas spojrzał w dół, tuż obok jego nóg leżał ogon nieumarłego smoka.
Było tak jak pisali w zwojach.
Drakolicz co jakiś czas musiał połączyć się ze swoim relikwiarzem, który był niejako jego źródłem energii. Bez niej nie miałby dość mocy aby się utrzymać w tym świecie i rozsypał by się w proch.
W chwili kiedy połączył się z kryształem do granic możliwości wypełnionego pozytywną energią, jednak doskonale ukrytą, musiała nastąpić reakcja.

W jaki sposób to ukrył pytasz mały Odrinie?
Tak, masz rację, pozytywna energia jest zupełnie inna niż negatywna. Dobrze cię rodzice nauczyli.
No cóż. Wyobraźcie sobie, że w krysztale są setki tysięcy małych nitek.
Każda nitka to żyłka enegrii. Właśnie ze względu na możliwość przechowywania jej w bardzo wielkich ilościach kryształy są stosowane jako relikwiarze.
Normalnie jest on pusty, bo to jest tylko brama. Co było dla Thorgasa dodatkowym utrudnieniem, ale skrupulatnie ukrywał boską energię i kondensował ją pod tymi nitkami tak, że tylko dokładne badania pozwoliły by ją wykryć.
Wracając do opowieści.
Zaratest się odsłonił, zdjął wszelkie blokady i otworzył połączenie z kryształem.
Wszystko w naturze dąży do równowagi... Drakolicz nie miał w sobie ani kszty boskiej energii którą był wypełniony kryształ, do tego był od niego znacznie większy.
Tak więc błyskawicznie niemal całkowicie przeszła ona w kości nieumarłego smoka. A wiecie dzieci jak działa pozytywna energia na nieumarłych, prawda?
Efekt był widowiskowy.
Cały Zaratest stanął w płomieniach. Palił się białym płomieniem drąc się przeraźliwie, tak jak to tylko kościotrupy potrafią, walił ogonem po skałach drapał, pazurami, starał się odlecieć, ale zapomniał z bólu, że był w jaskini. Walnął w strop i spadł z impetem na ziemię wciąż się paląc.
Gdy ogień przygasł z kości ulotnił się skrzący, półmaterialny pył. Przybrał on postać czerwonego smoka i wleciał w relikwiarz.
Wtedy Thorgas podszedł do niego i spojrzał w kryształ.
Zdjął zaklęcie maskujące i znów wyglądał jak zwykły krasnolud.
W krysztale zobaczył oko... źrenica miała kształt kła jak u gadów.
"Ktoś ty JEST !?! Żeś ośmielił się zrobić coś takiego?!"/i]
Usłyszał w myślach, nie odpowiedział. Nie miał zamiaru wdawać się w dyskusję z nieumarłym
wymawiając modlitwę podniósł buzdygan
[i]"Czekaj!"
Nagle głos niemal całkowicie stracił wężowaty akcent "Proponuję układs. Pożądasz mocy, czuję to. Jesteś jej głodny, chcesz jej więcej i więcej. Ja mogę ci ją dać. Tylko nie niszcz tego relikiarza... Mam wielką moc. Wiesz o tym. Mogę się nią z tobą podzielić.Wiesz, że my smoki nie możemy kłamać..."
Buzdygan poszedł w dół
Kryształ rozsypał się po podłodze w wielu tysiącach kawałków, nim wszystko padło krasnolud słyszał w głowie okrzyk rozpaczy i bólu
Nad tym wszystkim migotał skrzący się pył który przybrał formę smoka... patrzył on z zawiścią na Thorgasa, chwilę potem rozwiał go wiatr..
"Dziwne" pomyślał kapłan rozglądając się po jaskini. "Tu nie ma przeciągu"
Potem poszedł na górę skarbów drakolicza.
Po drodze mijał szczątki nieumarłych. W chwili odesłania Zaratesta odeszła energia podtrzymująca ich istnienie.
Wcześniej nie chciał ruszać, a nawet zbliżać się do sterty na której spał nieumarły smok. One miały fotograficzną pamięć i zazdrośnie strzegły swoich skarbów. Gdyby wziął choćby monetę smok najpewniej by to zauważył.
Znalazł naszyjnik.
Był on zrobiony z platyny, miał kształt małej czaszki humanoida zawieszonej na łańcuszku.
Spodobał mu się.
Nic więcej stamtąd nie wziął...

(ciąg dalszy napiszę potem)

Skarb Wybrańca Śmierci
Jest to zestaw trzech przedmiotów.
Tego kiedy Thorgas zdobył doświadczenie w zawodzie kowala jego legenda nie obejmuje
Tak czy siak zestaw składa się z Bastionu Kościeja czyli zbroi chroniącej całe ciało nie licząc głowy, Korony Drakolicza czyli chełmu i Opończy Umarłego, Płaszcza wykonanego z kręgosłupów oraz błony ze skrzydeł smoka

Wszystkie przedmioty posiadają zadziwiającą zdolność.
Otóż, o ile na początku są one na prawdę pancerzem to z czasem wrastają w ciało nosiciela.
One żyją, być może posiadają swoistą inteligencje ale nie są w stanie się w żaden sposób porozumieć.
Choć istnieją przypuszczenia, że nasuwają one drobne sugestie posiadaczom, tak aby odnaleźli oni pozostałe artefakty Wybrańca Śmierci.
Wrastając w ciało nosiciela stają się one coraz potężniejsze. Powoli wyzwalają swą prawdziwą moc.

Bastion Kościeja

Thorgas wykonał tę zbroję z adamantu zmieszanego z Krwawą Łzą. Nikt nie wie w jakich proporcjach.
Przed zmieszaniem krasnolud niemal 300 razy przetapiał i przekuwał metal w celu usunięcia zanieczyszczeń.
Do zbroi użył jeszcze kości smoka, demona i anioła.
Kościane dodatki doskonale widać. Choćby pas został zrobiony z
kręgosłupa jakiegoś niebianina.
Zbroja chroni całe ciało poza głową. W jej skład wchodzą czarna kolczuga z adamantu, napierśnik również z tego materiału, naramienniki, karwasze, rękawice, pas, spodnie i buty.
Żadnego z tych elementów nie można odczepić.
Zbroja zajmuje miejsca wszystkich magicznych przedmiotów nie licząc hełmu, naszyjnika i peleryny.

Tuż po założeniu pancerza

Premia z pancerza +8
maksymalna premia ze zr 0
Kara do testów -8
Niepowodzenie czarów wtajemniczeń 35%
Ciężka zbroja
ciężar 20kg

Pancerz posiada premię z usprawnienia +1,
zapewnia premię +2 do siły i bd,
RO 5/+5
oraz odporność na ogień i zimno 5
Całą zbroja pokryta jest kostnymi i adamantytowymi zadziorami zadającymi k4(+1 z usprawnienia) obr wszelkim istotom będącym w zwarciu z posiadaczem zbroi na początku każdej rundy
Można ich także używać jako broni(analogicznie do rękawicy nabijanej)


Po tygodniu zbroja wrasta w ciało łącząc się ze skórą.
Od tego momentu nie można jej zdjąć nie zrywając skóry. Staje się ona, niejako częścią ciała. Spanie w niej nie powoduje zmęczenia.

Premia z pancerza +6
premia z naturalnego pancerza +3
maksymalna premia ze zr 1
Kara do testów -7
Niepowodzenie czarów wtajemniczeń 30%
Średnia zbroja
ciężar 15kg

Na tym etapie zbroja posiada premię z usprawnienia +2,
zapewnia premię +4 do siły i bd,
oraz premię +4 do rzutów obronnych przeciwko czarom ze szkoły nekromancji i wysączeniom(poza tymi czysto fizycznymi jak ssanie krwi wampira)
RO od teraz wynosi 5/-,
odporność na ogień i zimno 5
zbroja zapewnia też premię +4 do testów skakania i wspinaczki,
a ponadto broń naturalną.

Broń naturalna: na przedramionach, w miejscu gdzie powinny być karwasze, znajduje się 5 długich na stopę kostnych kolców zaopatrzonych w stawy nieco przypominających palce. Na życzenie mogą one połączyć się z palcami posiadacza zbroi. Nie może on wtedy używać broni i wszelkie testy manualne podlegają każe -4(chyba , że MG uzna, że długie palce w konkretnym wypadku nie przeszkadzają)
W ten sposób można wykonać 2 ataki pazurami w rundzie zadają k8 obr z premią z usprawnienia +2(lub +1 oraz jakaś moc o mod ceny rynkowej +1)[można zmieniać raz w rundzie)
W ten sposób zadaje się też dodatkowe k6 obr od negatywnej energii. Można stłumić tą moc, ale nie można jej wymienić.

Zadziory rosną i zadają k6(+2 z usprawnienia) obr

Po miesiącu(o ile posiada się Koronę Drakolicza) Bastion Kościeja wrasta jeszcze głębiej łącząc się nie tylko ze skórą, ale też z mięśniami.
O ile wcześniej zdjęcie zbroi oznaczało zdarcie całej skóry, to teraz to jest śmierć.


Premia z pancerza +3
premia z naturalnego pancerza +6
maksymalna premia ze zr 2
Kara do testów -5
Niepowodzenie czarów wtajemniczeń 25%
Lekka zbroja
ciężar 10kg

Premia z usprawnienia wynosi +3,
premia do siły i bd rośnie do +6, oraz dostaje się premię do zr +2.
+8 do rzutów obronnych na efekty nekromancji i wysączenia
+4 do rzutów obronnych na wolę
RO 10/-
odporność na ogień i zimno 5
+8 skakanie i wspinaczka
Broń naturalna zadaje teraz k10 obr, usprawnienie wynosi +3
wciąż zadaje k6 obr od neg energii
Ponadto "palce" mają małe rowki. Z każdym uderzeniem wysysają krew atakowanej istoty(o ile mogą, z glinianego golema nie wyssa się) wysączając punkt budowy. Z każdym wyssanym punktem budowy może wyleczyć 1pw/4KW atakowanej istoty.

Poświęcają akcję całorundową mozna też wytworzyć i wystrzelić pojedynczy kościany kolec zadający k8 obr(zasady umagiczniania jak wcześniej)

Zadziory zadają k8+3 obr

Po roku (o ile posiada się Koronę Drakolicza i Opończę Umarłego) Zbroja jest w pełni zintegrowana z nosicielem.
W krwi nie ma żelaza ale adamant. Słabe ludzkie(bądź nieludzkie) kości zostały wymienione na smocze, czarcie i anielskie.
Bastion Kościeja to nie jest już zbroja, ale część ciała. Gdy utnie się kościaną część zbroi zobaczy się, że w środku jest działający szpik. Nawet adamant robi się giętki i "organiczny", ale zachowuje swoją twardość


Premia z naturalnego pancerza +10
maksymalna premia ze zr 3
Kara do testów -3
Niepowodzenie czarów wtajemniczeń 20%
Lekka zbroja
ciężar 10kg

premia z usprawnienia +4
premia +8 do siły i budowy, oraz +4 do zręczności
Niepodatność na wysączenia, zabójcze efekty, uśpienia, paraliże i ogłuszenia
+8 do rzutów obronnych na efekty nekromancji
+4 do rzutów obronnych na wolę
RO10/-
obrażenia od zimna i ognia zredukowane o połowę
Skakanie i wspinaczka +16



Opończa Umarłego
Peleryna posiada klamrę w kształcie czaszki, gdy się ją założy na ramionach i karku leży grzywa z futra jakiegoś dzikiego zwierza. Spod futra wystaje 7 kręgosłupów jakiś dużych humanoidów.
Pomiędzy nimi jest rozpostarta błona ze skrzydeł smoka.
Peleryna została stworzona jako portal do półplanu powołanego do istnienia przez Thorgasa kiedy był już Skarp'Altur'Keltarem.
Jest on wypełniony kotłującymi się kośćmi.
Panuje tam przeraźliwe zimno, nie ma tam światła ani powietrza.
Jest za to gigantyczne nadciśnienie, które zawsze się wyrównuje.

Płaszcz zapewnia premię +1,5m do szybkości oraz +3m do skoku w przód i 1,5m w górę.
Jest to efekt wykorzystania nadciśnienia i kostnego szkieletu Opończy. Stosuje się ją tak aby nadawała dodatkowy odrzut.

Po tygodniu klamra wrasta w mostek, futro w ramiona i kark.
Nie da się zdjąć opończy nie wyrywając mostka i sporego kawałka skóry.

Szybkość +3m
Skok +4,5m/+3m

Ponadto można zassać z planu odłamki kości i użyć ich jako pocisków.
Zasięg takiej "broni" to albo promień o szerokości 3m i długości 30 metrów, lub stożek o długości 12m.
Obrażenia wynoszą k6(+ewentualne umagicznienie Bastionu Kościeja)obr +k6 od zimna

Należy pamiętać, że poza obrażeniami od zimna obrażenia otrzymuje tylko pierwsza napotkana ofiara.
Czyli jeśli stoi rządek postaci i użyje się tego to obrażenia otrzyma tylko pierwsza z szeregu(chyba, że któraś będzie dużo wyższa, ale to zależy od MG)
rzut obronny na refleks o ST=15+mod ze zr posiadacza Opończy Umarłego pozwala zmniejszyć obrażenia o połowę.

Użycie tej zdolności wymaga poświęcenia akcji całorundowej i można jej użyć raz dziennie na każdy posiadany poziom Skarbów Wybrańca Śmierci
(czyli np ma się już miesiąc[3poz] Opończę Umarłego i właśnie się znalazło Bastion Kościeja[1poz]
To można użyć tego 4 razy)

Po miesiącu(o ile posiada się Bastion Kościeja) Opończa wrasta jeszcze głębiej. Czaszka staje się integralną częścią obojczyka, a część z futrem całkowicie wrasta w ciało. Innymi słowy, to już jest futro postaci

szybkość +4,5m
skok +6m/+3m

od teraz można nie tylko zasysać kości ale także je formować
kościane kolce zadają 2k6+2xpremia z usprawnienia zbroi+2k6 od zimna
ST rośnie o 2

Można też stworzyć broń o takich samych właściwościach jak naturalna broń z Bastionu Umarłego.
Pochłania to jedno otwarcie portalu w tym dniu.
Z tym, że broń jest tworzona natychmiast, w akcji darmowej, jeśli posiada się szybkie wyciąganie broni w tejże akcji łapie się ją w ręce.
Można też stworzyć więcej niż jedną broń(wtedy zużywa się tyle użyć ile jest sztuk broni) lub/i strzelać nią jak zwykłymi kolcami
(z tym, że zasięg jest jak zwykłej broni zasięgowej)

Po roku(o ile posiada się Bastion Kościeja i Koronę Drakolisza) Opończa wrasta jeszcze głębiej.
Jest bezpośrednio połączona z obojczykami, a kręgosłupy wrastają w łopatki właściciela.

Szybkość +6m
Skok +9m/+6m

Obrażenia od kościanych kolców rosną do 3k6+3x premia z usprawnienia Bastionu Kościeja+2k6od zimna
ST+2
Jeśli zdecyduje się zmniejszyć szerokość promienia do 1,5m obrażenia wzrastają do 5k6+4x premia z usprawnienia+3k6 od zimna

Ponadto od teraz Opończą można poruszać jakby była częścią ciała(bo w istocie nią jest).
Kręgosłupy zakończone są ostrymi kolcami.

Można ich tez używać jako skrzydeł.
Ma się wtedy umiejętność latania o szybkości 12m i kiepską zwrotność.

Można też wykorzystywać to na inne sposoby. Należy pamiętać, że każdy z kręgosłupów działa jak niezależna kończyna i może się oddzielić od reszty. Błona też może się za pomocą magii bez problemu odczepiać i z powrotem przyczepiać to kręgosłupów.

W razie wątpliwości decydujące zdanie ma MG


Korona Drakolicza
została stworzona na wzór czaszki pół człowieka-pół demona.
Z jej szczytu wyrastają, jak w koronie, adamantytowe kolce.

Korona zapewnia widzenie w ciemności(18m)
oraz Wykrycie Magii i Wykrycie Nieumarłego działające bez przerwy jak w pierwszej rundzie działania czarów.
Ponadto pozwala raz dziennie użyć Promienia Osłabienia
Czary rzuca się analogicznie jak czarodziej 5poz

Po tygodniu Korona łączy się z głową. Włosy pomiędzy głową a nią ulegają biodegradacji i zanikają, a sama czasza przyjmuje taki kształt, że dokładnie przylega do niej.
Oczy chowają się w cieniu który pozostaje nawet w świetle dnia.
Jedynie światło skierowane prosto w twarz nosiciela pozwala dojrzeć oczy. Są one blade, źrenice zdają się wyblakłe, jakby ktoś zgasił w nich iskrę życia

Widzenie w ciemnościach wynosi już 24m
Otrzymuje się +4 do rzutów obronnych na efekty świetlne
Wykrycie Nieumarłego i Magii zwiększa swój zasięg do 24m i bez przerwy działają jak zaklęcia w drugiej rundzie skupienia.
Do tego na życzenie można używać zaklęcia identyfikacji, wymaga to tylko pełnej rundy skupienia i przyglądania się przedmiotowi
Promienia osłabienia można używać 3 razy dzień
Do tego raz dziennie można rzucić Lustrzany Obraz i Widzenie Niewidzialnego
Czary rzucane na 10 poziomie czarującego
Do tego może wywołać efekt analogiczny do czaru Przyspieszenie z tą różnicą, że jego trwanie wynosi 5 rund które nie muszą następować po sobie.

Po miesiącu(o ile posiada się Opończę Umarłego) Korona wrasta jeszcze głębiej obrastając kark i łączą się z kośćmi czaszki.
Teraz Korona jest czaszką nosiciela
Gdy się dojrzy oczy są one białe, całkowicie pozbawione źrenic. Zdają się lekko świecić bladym blaskiem.

Widzenie w ciemnościach dochodzi do 30m, podobnie działanie czarów Wykrywania.
Premia +8 do rzutów obronnych na efekty świetlne
Dostrzeganie niewidzialnego działa od teraz bez przerwy.
Można 3 razy dziennie użyć promienia osłabienia i lustrzanego obrazu.
Raz dziennie pozwala rzucić Wścibskie Oczy i Ohydne Usychanie.
(przyspieszenie tak jak wcześniej)
Poziom czarującego wynosi 15

Po roku(o ile posiada się Opończę Umarłego i Bastion Kościeja) już nie da się rozróżnić co jest hełmem a co głową nosiciela. Jest to jedność.
Dolna szczęka, tył głowy, kark... porastają kostnymi naroślami, policzki się cofają i nos też znika.
Całość przypomina głowę szkieleta na której jest jeszcze całkiem sporo ciała.
Oczy znikają, pozostają puste oczodoły w których jarzy się błękitne światło

Widzenie w ciemnościach dochodzi do 36m, zasięg działania Wykryć także. Dostrzeganie Niewidzialnego zmienia się w Prawdziwe Widzenie.
Niepodatność na efekty świetlne
Można 3 razy dziennie użyć promienia osłabienia, lustrzanego obrazu i Ohydnego Usychania.
Ponadto dostaje się dostęp do czarów z domen Magii i Śmierci(analogicznie do kapłana)
Czary rzuca się jak czarodziej na 20poz czarującego






Skarb Wybrańca Śmierci pozostaje zespolony z ciałem nosiciela nawet po jego śmierci.
Jedynym sposobem na odzyskanie zestawu jest wystawienie ciała martwego nosiciela na światło księżyca w pełni.
Wtedy w ciągu 4 godzin artefakty wracają do swojej pierwotnej formy i można je zdjąć z ciała byłego właściciela.
Zaś sam właściciel znajduje się w takim stadium rozkładu w jakim powinien się znajdować po danym czasie, mimo że kiedy był zespolony z przedmiotami nie rozkładał się


Ostatnio zmieniony przez Arvelus dnia Śro 18:14, 28 Sty 2009, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lasard
Przewodnik w Zaświaty


Dołączył: 05 Sie 2008
Posty: 835
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kędzierzyn-Koźle

PostWysłany: Pon 22:10, 05 Sty 2009    Temat postu:

No chłopie :) Ta praca aż mnie zaszokowała Very Happy Stworzyłeś świetny zestaw artefaktów. Nie mam sie zbytnio do czego przyczepić :) Opis też jest debeściarski. Praca jeszcze nie skończona ale interesuje mnie czy po zebraniu wszystkich przedmiotów dostanie sie jeszcze jakąś specjalna moc? Z moich doświadczeń z innych gier w których wystepują zestawy przedmiotów (np. Sacred, bądź World of Warcraft), wiem że taka moc (bądź spora premia do czegoś) zawsze występuje :)

Ostatnio zmieniony przez Lasard dnia Pon 22:11, 05 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Soolik
Początkujący


Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: że znowu ?

PostWysłany: Pon 22:15, 05 Sty 2009    Temat postu:

Lasard:
Cytat:
Praca jeszcze nie skończona ale interesuje mnie czy po zebraniu wszystkich przedmiotów dostanie sie jeszcze jakąś specjalna moc?


Arvelus:
Cytat:
Po roku (o ile posiada się Koronę Drakolicza i Opończę Umarłego)



Arvelus:
Cytat:
Po roku(o ile posiada się Bastion Kościeja i Koronę Drakolisza)


Z tego co widzę są już specjalne moce zawarte. :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arvelus
Arcymag


Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 1590
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdynia

PostWysłany: Wto 17:18, 06 Sty 2009    Temat postu:

Dokładnie;]

pierwsze 2 poziomy(natychmiastowy i po tygodniu) można osiągnąć posiadając pojedyncze przedmioty. Ale aby osiągnąć coś więcej potrzeba innych:)

Myślę nad rozwinięciem tej pracy ponad zestaw artefaktów i dodać do tego jeszcze klasę prestiżową w której wymaganiach będzie posiadanie całej trójki na maksymalnym poziomie;]

Na razie niestety nie mam czasu na zrobienie korony, ale jest ogólny zamysł. Przy odrobinie szczęścia jeszcze dziś umieszczę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kondeks
Przewodnik w Zaświaty


Dołączył: 31 Sie 2005
Posty: 819
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 18:31, 06 Sty 2009    Temat postu:

Praca faktycznie rozbudowana. Pomysł ciekawy. Jednak szkoda, ale wykonanie jest kiepskie.

Po pierwsze We-Jass i Cormyr (generalnie ZK) nie są kompatybilne, wprowadza to niepotrzebne zamieszanie.

Po wtóre całość wydaje mi się potraktowana po macoszemu, w dodatku opiera się na wyliczeniach rzeczy które zrobił. Szczerze powiedziawszy bardziej mnie interesuje jak dokonał jednej z tych czynności niż jakie.

Rozumiem, że niektóre fakty uważasz za mało istotne dla fabuły. Obawiam się, że nie dokonałeś zbyt dobrej gradacji.
Powinieneś zdecydować się na jedną koncepcje:
-legendy i wtedy owiewasz tajemnicą, niektóre fakty mogą być mało znane.
Dodatkowo starasz się utrzymać klimatyczną opowieść, taką by ktoś pragnął ją posłuchać. Wtedy rozwiń parę wątków o przygodach, a o reszcie nie wspominaj.
-opisu, by łatwo MP mógł ją przetworzyć na przygodę i wtedy nie piszesz, że 'tego nikt nie wie', 'tego nie wiadomo'. Wymieniasz fakty i rzeczy istotne dla prowadzenia.
Osobiście jestem gorącym zwolennikiem pierwszej.

To co mi się z tego najbardziej rzuciło w oczy to:
Cytat:
Thorgas wykonał tę zbroję z adamantu zmieszanego z Krwawą Łzą. Nikt nie wie w jakich proporcjach.
Przed zmieszaniem krasnolud niemal 300 razy przetapiał i przekuwał metal w celu usunięcia zanieczyszczeń.

Fakty w sumie niepotrzebne.
Jednak wcześniej mamy:
Cytat:
Potem zamknął się w kuźni, pracował wiele lat nie ruszając się poza drzwi. Otwierał je tylko aby przyjąć jedzenie i wodę, ale nikomu nie pozwalał wchodzić.

Przyjmował jedzenie i wodę, nie pozwalał wchodzić, ale z przynoszącym ucinał sobie pogawędkę na temat ilości przetapiania i przekuwania adamantu? To dość nie logiczne.
Drugim możliwym powodem umieszczenia tych danych jest chęć rzetelnego opisu aktu kreacji. Temu jednak zaprzeczają dwa zdania poprzedzające pierwszy z przytoczonych fragmentów:
Cytat:
Thorgas wykonał tę zbroję z adamantu zmieszanego z Krwawą Łzą. Nikt nie wie w jakich proporcjach.

Nie wiemy w jakich proporcjach, nie wiemy co to jest ta Łza.

Pomysł dobry, praca obszerna, jednak fajerwerków nie ma. Niestety... Szczerze powiedziawszy bardziej mi się podobała Nostalgia Inmemorial'a.
Historia krasnoluda wydaje się co najmniej naciąganą, ale jako legendę 'lekko' podkoloryzowaną mogę przyjąć, jako opis -nie. Za bardzo się zainwestowałeś w długość historii, a nie w jej jakość.


Podsumowując:
1. Zdecyduj się na koncepcje i zmodyfikuj odpowiednio tekst.
2. Jeśli zdecydujesz się na opis, musisz poprawić historię na bardziej wiarygodną i zastosować się do już wspomnianych uwag.
3. Opis wymaga wiele wzbogaceń, ale i kilku uproszczeń.
4. Co do samych artefaktów nie mam specjalnych zastrzeżeń, mechanicznie wydają się poprawne. Są dość ciekawe (nigdy się nie zachwycam liczbami), ale pomysł tez nie jest rewolucyjny.
5. Co do klasy prestiżowej to według mnie bez sensu robić klasę dla postaci, która jest tylko jedna na świecie w tym momencie.

Nie prowadzę tego wywodu, by zgasić Twój zapał. Robię to by rozniecić iskierkę, którą widzę w stercie popiołu, by stał się jasnym płomieniem. Jeżeli popracujesz nad tym to myślę, że twoja praca zostanie jedna z najlepszych prac opublikowanych na tym forum.

P.S. Trochę nawalonych błędów, głównie interpunkcyjnych. Jednak nie wypowiem się, bo nie jestem w tym zbyt dobry. ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arvelus
Arcymag


Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 1590
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdynia

PostWysłany: Wto 21:31, 06 Sty 2009    Temat postu:

Dodałem opis Korony Drakolicza;]

popracuję potem aby przerobić to w legendę
Ogólnie moje podejście jest takie, że nie fatyguję się zbyt dopracowaniem fabuły, bo większość moich prac jest oceniana symbolicznie więc po co mam to robić?
Plan jest taki, że robię fabułę bardziej na odwal się, a jeśli się spodoba popracuję nad nią;]

I nad tą chyba się przyłożę.

A co do Krwawej Łzy... Było opisane, że to minerał przyniesiony z piekieł;]


Zastanawiam się jeszcze czy czary zapewniane przez Koronę zaliczyć jako czary wtajemniczeń czy objawień... Co sądzicie?


Zmieniłem fabułę, jeszcze nie gotowa, ale jest;]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Namrasit
Adept


Dołączył: 02 Gru 2008
Posty: 229
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 23:13, 06 Sty 2009    Temat postu:

"Żadnego z tych elementów nie można odczepić."

To jak to założyć?

Ogólnie sama koncepcja spoko, fajnie musi wyglądać ktoś w to wsadzony. Tyle ze takie atrefakty typu

Superhiperzbroja co daje to, to i tamto.

To kazdy zrobi, podstawą artefaktu jest nie tyle jego moc, co historia. A ta tutaj jest raczej słabowita.

Mam nadzieje że doprowadzisz wszystko należycie do końca
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arvelus
Arcymag


Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 1590
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdynia

PostWysłany: Śro 16:53, 07 Sty 2009    Temat postu:

Bardziej chodziło o to, że nie mozna założyć tego pancerza w ten sposób, że odczepi się rękawice aby założyć jakieś magiczne
Nad histiorią jeszcze popracuję;]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Volfer
Adept Cienia


Dołączył: 11 Lut 2008
Posty: 599
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Lublin

PostWysłany: Pon 9:30, 26 Sty 2009    Temat postu:

Lasard napisał:
Nie mam sie zbytnio do czego przyczepić :)

Ja mam. Widać, nie przyłożyłeś się do oceny. Szanuję Twój wkład Arvelusie, dlatego komentują, by z tej pracy wyciągnąć jak najwięcej.

Arvelus napisał:
KIedy się on narodził ojciec nadał mu imię Thorgas. Był krasnoludem z klanu Bitewnego Zewu.
Ojciec czy syn?

Arvelus napisał:
KIedy się on narodził ojciec nadał mu imię Thorgas. Był krasnoludem z klanu Bitewnego Zewu.
Narodził się w wiosce o żartobliwej nazwie Powsinoga,
Błąd stylistyczny.

Arvelus napisał:
To byli wyznawcy Wee-Jas. Nazywanej Strażniczką Śmierci.
Zła interpretacja sztuki nekromancji. Zapominasz o Nerrulu, którego czci większość nekromantów oraz o czarownikach wtajemniczeń nekromantach.

Arvelus napisał:
Celem nadżędnym jej sług było dbanie o równowagę świata naszego i wszystkich innych.
Może głównym celem Very Happy ?

Arvelus napisał:
Celem nadżędnym jej sług było dbanie o równowagę świata naszego i wszystkich innych.
Tylko do tego dążyli przez co zyskiwali sobie wielu wrógów.
... bo wszyscy ludzie marzyli o tym, żeby świat się rozwalił i chcieli wpuścić do świata Nerrula albo stworzyć portal do odległej domeny.

Arvelus napisał:
Bo raz stawali ramię w ramię z armiami aniołów, by następnym razem zabić jakiegoś ważnego archanioła.
To nieźli byli skoro zabijali archanioły (według mnie należy ich interpretować jako solary z poziomami w klasie). I to co napisałeś wcześniej nie uzasadnia tej treści; niby jak równowaga ma się do zabicia archanioła? Właśnie takie balansowanie żeby wyrównać nią chwieje.

Arvelus napisał:
Wszystko w imię równowagi która musia panować między złem a dobrem i prawem a chaosem.
Wee-Jass jest PN, nie N.

Arvelus napisał:
Gdy nieco podrósł został wysłany do szkoły klasztornej gdzie był szkolony na kapłana.
...
Od tego momentu Thorgas nic nie robił tylko się uczył.
To jak uczył się wcześniej czy jechał na ściągach Very Happy?

Arvelus napisał:
Spędził w Utur-Zurb niemal wiek, wciąż studiując księgi i ucząc się walczyć.
Się chłop napracował Very Happy Nie za długo Very Happy?

Arvelus napisał:
Największą rzeczą jakiej dokonał podczas tej podróży było zabicie Zaratesta.
Potężnego drakolicza.
Czemu nie sklecisz tego w jedno zdanie. Rozumiem, że chcesz, żeby był niezmierny efekt dramatyczny, stylizacja na opowieść, przerywane wypowiedzi narratora, ale tak klimatyczności nie osiągniesz - dając gramatyczne potworki.

Arvelus napisał:
Wszedł do jaskini w której licz miał siedzibę. Aż roiło się tam od nieumarłych. Ale on wiedział, że tak będzie. Nie bez przyczyny przesiedział prawie wiek nad księgami.
To wie nawet wieśniak. Jak się wpierniczasz do zamku króla - jest dużo straży. Jak do kryjówki potężnego nieumarłego - dużo martwiaków. Nie trzeba do tego 100 lat studiować nad książkami Very Happy

Arvelus napisał:
Potrafią oni przez setki lat stać i mysleć o kamieniu leżącym przed nimi.
Błąd. Zombie nie myślą. Wcale. Nawet o kafelkach. Niepotrzebnie dramatyzujesz.

Arvelus napisał:
W końcu udało mu się znaleźć relikwiarz. Śledził Zaratesta i w ten sposób odnalazł tajne przejście.
Możesz mi kurna wyjaśnić bo tego nie zrozumiem, jak drakolicz, jak istota posiadająca 18 intelektu, 20 roztropności i 18 charyzmy może nie móc odróżnić zombiaka od krasnala. Nawet jeżeli się pomalował i przebrał, to chyba ma świadomość kogo kontroluje. Czy ty masz drakolicze za durnie? To podstępni i inteligentni nieumarli a nie zombiosmoki.

Arvelus napisał:
Kiedy licz odleciał poraz kolejny na łowy wdarł się do środka i omijając pułapki szczodrze korzystając z magii.
Zdanie niestylistyczne; nie licz, tylko demilicz/drakolicz. Zdecyduj się.

Arvelus napisał:
Potem przez wiele dni bezustannie ładował w kryształ tak wiele boskiej energii ile tylko mógł.
Się smoczysko nałowiło przez te kilka dni. A gostek chyba nie mógł go zabrać? Nawet po sprzęt by zdążył pójść Very Happy

Arvelus napisał:
Drakolicz co jakiś czas musiał połączyć się ze swoim relikwiarzem, który był niejako jego źródłem energii. Bez niej nie miałby dość mocy aby się utrzymać w tym świecie i rozsypał by się w proch.
Wymyślasz całkowicie nowego stwora. Całkowicie. Więc go opisz, bo to jest chaotyczne totalnie.

Arvelus napisał:
W chwili kiedy połączył się z kruształem do granic możliwości wypełnionego pozytywną energią, jedak doskonale ukrytą, musiała nastąpić reakcja.
Pomalował ją na czarno? Jak można ukryć przed potężną istotą, czy jest to pozytywna czy negatywna energia?

Arvelus napisał:
Buzdygan poszedł w dół
Kryształ rozsypał się po podłodze w wielu tysiącach kawałków, nim wszystko padło krasnolud słyszał w głowie okrzyk rozpaczy i bólu
Nad tym wszystkim migotał skrzący się pył który przybrał formę smoka... patrzył on z zawiścią na Thorgasa, chwilę potem rozwiał go wiatr..
1. Czemu wężowy akcent (wcześniej)? Smoki chyba mówią smoczym a nie wężowo-wspólnym. I znowu dramatyzujesz totalnie.

Arvelus napisał:
Nad tym wszystkim migotał skrzący się pył który przybrał formę smoka... patrzył on z zawiścią na Thorgasa, chwilę potem rozwiał go wiatr..
"Dziwne" pomyślał kapłan rozglądając się po jaskini. "Tu nie ma przeciągu"
A jednak magia istnieje Very Happy Exclamation Exclamation Exclamation

Arvelus napisał:
Był on zrobiony z platyny. Była to mała czaszka humanoida zawieszona na łańcuszku.
Błą stylistyczny. Mogę taki dostać?

Arvelus napisał:
(ciąg dalszy napiszę potem)
Napisz może opowiadanie? Będzie ciekawe. Daj je na forum, a tu linka do historii przedmiotów Very Happy

Arvelus napisał:
jest to zestaw trzech przedmiotów.
ja jednak skłaniam się ku zaczynaniu zdań wielką literą. takie jest moje odczucie.

Arvelus napisał:
Przed zmieszaniem krasnolud niemal 300 razy przetapiał i przekuwał metal w celu usunięcia zanieczyszczeń.
Wystarczy raz. Magią albo w wysokiej temperaturze.

Arvelus napisał:
Choćby pas został zrobiony z
kręgosłupa jakiegoś niebianina.
Może archona-lamiona Very Happy?
Z kręgosłupa raczej pasów się nie robi, ty sadysto jeden. Jak już to mogą być wysadzane drobnymi kośćmi.

Arvelus napisał:
Thorgas wykonał tę zbroję z adamantu zmieszanego z Krwawą Łzą.
Pancerz posiada premię z usprawnienia +1,
Adamantyt daje premię z usprawnienia dla ciężkiej zbroi +3.

Arvelus napisał:
Można ich także używać jako broni
Jak?

Arvelus napisał:
oraz premię +4 do rzutów obronnych przeciwko czarom ze szkoły nekromancji i wysączeniom(poza tymi czysto fizycznymi jak ssanie krwi wampira)
Ja bym jednak dał wyssanie Very Happy

Arvelus napisał:
Można ich także używać jako broni
...
zbroja zapewnia też premię +4 do testów skakania i wspinaczki,
a ponadto broń naturalną.
To w końcu kiedy zyskuje tę broń?

Arvelus napisał:
znajduje się 5 długich na stopę kostnych kolców zaopatrzonych w stawy nieco przypominających palce.
Kamulec Cię zabije. Ma być 30,48 cm!!!

Arvelus napisał:
W ten sposób zadaje się też dodatkowe k6 obr od negatywnej energii. Można stłumić tą moc, ale nie można jej wymienić.
Zdanie samo w sobie dosyć dziwne. Jak można stłumić; co rozumiesz przez wymianę?

Arvelus napisał:
+8 do rzutów obronnych na efekty nekromancji i wysączenia
+4 do rzutów obronnych na wolę
A ssanie wampira Sad ??

Arvelus napisał:
Ponadto "palce" mają małe rowki. Z każdym uderzeniem wysysają krew atakowanej istoty(o ile mogą, z glinianego golema nie wyssa się) wysączając punkt budowy. Z każdym wyssanym punktem budowy może wyleczyć 1pw/4KW atakowanej istoty.
A z zombiaka wyssa? Może niech lepszy 1pw/1 wyssane?

Arvelus napisał:
W krwi nie ma żelaza ale adamant
Adamantytowa krew? :??? Nie, przesada. Żelazo poza tym jest potrzebne. Chyba, że postać martwiak to i adamantyt nie pomoże.

Arvelus napisał:
obrażenia od zimna i ognia zredukowane o połowę
odporność na ogień i zimno 5(najpierw zmniejsza się o połowę)
Przekombinowane. Walnij mu 10, albo 20, albo nawet 30. Ale to już za dużo kombinowania.

Arvelus napisał:
Spod futra wystaje 7 kręgosłupów jakiś dużych humanoidów.
Jeżeli wystawałoby 7 zwykłych kręgosłupów byłoby nieporęczne. A 7, około 2 metrowych kręgosłupów?

Arvelus napisał:
Pomiędzy nimi jest rozpostarta błona spomiędzy skrzydeł smoka.
Po prostu błona skrzydłowa smoka, albo jakoś inaczej bo to głupio brzmi moim zdaniem.

Arvelus napisał:
Peleryna została stworzona jako portal do półplanu stworzonego przez Thorgasa kiedy był już Skarp'Altur'Keltarem.
... stworzonym dzięki drakoliczowi.

Arvelus napisał:
Zasięg takiej "broni" to albo promień o szerokości 3m i długości 30 metrów, lub stożek o długości 12m.
Czy nie inspirowałeś się odnośnie skoków i kolców, mym metachirugiem Very Happy?

Arvelus napisał:
kościane kolce zadają 2k6+2xpremia z usprawnienia zbroi+2k6 od zimna
Krytyk, mniemam x2? Napisz lepiej bo to nie jest zwyczajna broń naturalna.

Arvelus napisał:
Innymi słowy, to już jest futro postaci które normalnie rośnie i normalnie wypadają z niego włosy
Sierść jak futro; nie włosy.

Arvelus napisał:
Pochłania to jedno otwarcie portalu w tym dniu.
Z tym, że broń jest tworzona natychmiast, w akcji darmowej. Jeśli posiada się szybkie wyciąganie broni w tejże akcji łapie się ją w ręce.
Primo - nie jest to stylistyczne (połącz zdania albo inaczej rodziel). Primo 2 - gdzie, jaki, po co, na co ten portal, czy prowokuje okazyjne ataki?

Arvelus napisał:
Ponadto od teraz Opończą można poruszać jakby była częścią ciała(bo w istocie nią jest).
Jeżeli tak jest to napisz: jest częścią ciała. A nie niby jest, niby nie ma.

Arvelus napisał:
Mogą one wspomóc walkę wręcz zapewniając dodatkowe k6+premia z usprawnienia zbroi obrażeń.
Przedmiot robi się mechapotworkiem. Czekam na dwudziestą broń naturalną. Nie mogę Ci zarzucić przypaku ty spryciarzu (bo artefakt) ale jest tu niepotrzebne kumulowanie zdolności i wpychanie ich na siłę.

Arvelus napisał:
Z jej szczytu wyrastają, jak w koronie, adamantowe kolce.
Adamantytowe.

Arvelus napisał:
Po tygodniu Korona łączy się z głową. Włosy pomiędzy głową a nią ulegają biodegradacji i zanikają, a sama czasza przyjmuje taki kształt, że dokładnie przylega do niej.
Niespójny i duży problem. A futerko na głowie? Znika? Przecież dzięki opończy też cosik masz na łepetynie.

Arvelus napisał:
ktoś zgasił w nich iskrę życia
Teraz nie można
... zgasić światła?

Arvelus napisał:
Widzenie w ciemnościach wynosi już 24m
Standardowo jest 18m i 36m. Chociaż ja też jestem za tą wielokrotnością ósemki (ale nie za 30m, jak jest później); to radzę ci to zmienić.

Arvelus napisał:
Do tego raz dziennie można rzucić Lustrzany Obraz i Widzenie Niewidzialnego
Dostrzeganie. Co tu ma wspólnego lustrzany obraz?

Arvelus napisał:
Widzenie w ciemnościach dochodzi do 30m, podobnie działanie czarów Wykrywania.
Należy sprecyzować.

Arvelus napisał:
Premia +8 do rzutów obronnych na efekty świetlne
Czyli co? Zabójczy Promień Słońca? Jeżeli już to może przeciw oślepieniu?

Arvelus napisał:
Dostrzeganie niewidzialnego działa od teraz bez przerwy.
Czyli jednak potrafisz dobrze napisać nazwę tego czaru Very Happy

Arvelus napisał:
Niepodatność na efekty świetlne
Jak rozumiesz efekt świetlny? Czar słoneczny wybuch?

Arvelus napisał:
Ponadto dostaje się dostęp do czarów z domen Magii i Śmierci(analogicznie do kapłana)
Wszystkich? A moce?

Arvelus napisał:
Wtedy w ciągu 4 godzin artefakty wracają do swojej pierwotnej formy i można je zdjąć z ciała byłego właściciela.
Zaś
sam właściciel znajduje się w takim stadium rozkładu w jakim powinien się znajdować po danym czasie, mimo że kiedy był zespolony z przedmiotami nie rozkładał się
Kolejny raz niestylistyczne zdanie.
____________________________________________________________

Ogólnie to pomysł ciekawy. Sposób na przedstawienie niezły. Wykonanie gorsze. Czy mógłbyś trochę szanować krytyków i sprawdzić raz pracę zanim ją opublikujesz (sam tego kiedyś nie robiłem, ale teraz to zmieniłem, więc mogę mieć pretensję Very Happy). Gdybyś sprawdził miałbym 3/4 mniej roboty i mógł się bardziej skupić na sednie sprawy.

Wracając do artefaktu: ma on za dużo tych zdolności, przez co staje się kompletnie niegrywalny. Gdy takiego BN-a wyposażysz w ten artefakcik spróbuj wypisać jego zdolności. Zobaczysz o co mi chodzi (uznaj, że ma te wszystkie przedmioty od roku).

Arvelus napisał:
popracuję potem aby przerobić to w legendę
Opowiadanie zostaw może na później. Na razie zajmij się przedmiotem, a nie zaczynasz od dymu z wieżowca.

Co należy poprawić? Przede wszystkim styl i treść merytoryczną. Sprawdzaj po sobie - to podstawa. Ja też kiedyś tego nie rozumiałem, ale mnie olśniło. Tego Ci życzę.

Namrasit napisał:
To kazdy zrobi, podstawą artefaktu jest nie tyle jego moc, co historia. A ta tutaj jest raczej słabowita.
Widzisz co przez mizerne i chaotyczne wykonanie? Bo historia jest dobra; ale beznadziejnie wykonana.

Arvelus napisał:
Zastanawiam się jeszcze czy czary zapewniane przez Koronę zaliczyć jako czary wtajemniczeń czy objawień... Co sądzicie?
To zależy od tego kim był ten gostek. Kapłanem czy zaklinaczem/czarodziejem? Jeżeli jest to pancerz to bankowo objawiona magia. Nie pasuje mi płytówka z mocami wtajemniczeń.
________________________________________________________

Przepraszam, na razie tylko tyle, potem przejrzę dokładniej.
Heh - napisałem
Cytat:
sory
- tylko, że prawidłowo i zmieniło na przepraszam Very Happy Nieładnie Kamulcze tak cenzurować

Ostatnio zmieniony przez Volfer dnia Pon 14:14, 26 Sty 2009, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arvelus
Arcymag


Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 1590
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdynia

PostWysłany: Pon 22:15, 26 Sty 2009    Temat postu:

Cytat:
Zła interpretacja sztuki nekromancji. Zapominasz o Nerrulu, którego czci większość nekromantów oraz o czarownikach wtajemniczeń nekromantach.

Ale ci służący Wee-Jass dbają o równowagę;]
Choć przyznaję się tu do naleciałości z DiabloXD i porównuję to Wee-Jass do Rathmy;]

Cytat:
Arvelus napisał:
Bo raz stawali ramię w ramię z armiami aniołów, by następnym razem zabić jakiegoś ważnego archanioła.
To nieźli byli skoro zabijali archanioły (według mnie należy ich interpretować jako solary z poziomami w klasie). I to co napisałeś wcześniej nie uzasadnia tej treści; niby jak równowaga ma się do zabicia archanioła? Właśnie takie balansowanie żeby wyrównać nią chwieje.


Zależy jak interpretować:)
Wg mojej wizji to jest tak, że jest równowaga, ale przypadek/chaos sprawia, że rodzi się ktoś potężniejszy niż powinien.
I wyeliminowaniem jego zajmują się nekromanci w służbie Wee-Jass

Cytat:
Arvelus napisał:
Spędził w Utur-Zurb niemal wiek, wciąż studiując księgi i ucząc się walczyć.
Się chłop napracował Very Happy Nie za długo?

właśnie taka jest wizja tego krasia;]
Opisany Zew sprawia, że on nie jest normalny.

Cytat:
Arvelus napisał:
Wszedł do jaskini w której licz miał siedzibę. Aż roiło się tam od nieumarłych. Ale on wiedział, że tak będzie. Nie bez przyczyny przesiedział prawie wiek nad księgami.
To wie nawet wieśniak. Jak się wpierniczasz do zamku króla - jest dużo straży. Jak do kryjówki potężnego nieumarłego - dużo martwiaków. Nie trzeba do tego 100 lat studiować nad książkami Very Happy

XD
słuszna uwaga

Cytat:
Błąd. Zombie nie myślą. Wcale. Nawet o kafelkach. Niepotrzebnie dramatyzujesz.

Kwestia mistrzowania;]
Ja wolę aby zombie były gigantycznie upośledzone, a nie zupełnie nie myślały, u mnie nawet golemy szczątkowo myślą;]
Z resztą musiałem wymyśleć coś mądrego czego się nauczyłXD

Cytat:
Arvelus napisał:
W końcu udało mu się znaleźć relikwiarz. Śledził Zaratesta i w ten sposób odnalazł tajne przejście.
Możesz mi kurna wyjaśnić bo tego nie zrozumiem, jak drakolicz, jak istota posiadająca 18 intelektu, 20 roztropności i 18 charyzmy może nie móc odróżnić zombiaka od krasnala. Nawet jeżeli się pomalował i przebrał, to chyba ma świadomość kogo kontroluje. Czy ty masz drakolicze za durnie? To podstępni i inteligentni nieumarli a nie zombiosmoki.


To jest karczmiana opowieść opowiadana przez barda bandzie dzieciaków;]
Czytałeś Pieśń o Rolandzie?

Cytat:
Arvelus napisał:
Potem przez wiele dni bezustannie ładował w kryształ tak wiele boskiej energii ile tylko mógł.
Się smoczysko nałowiło przez te kilka dni. A gostek chyba nie mógł go zabrać? Nawet po sprzęt by zdążył pójść Very Happy

Opisane było, że znalazł kiedy licz poleciał;]
Ale racja, opisze dokładniej

Cytat:
Wymyślasz całkowicie nowego stwora. Całkowicie. Więc go opisz, bo to jest chaotyczne totalnie.

Rozwinąłem wątek relikwiarza;]
To opowiadanie, nie spodziewaj się, że będę się sztywno trzymał mechaniki

____________

Mechanika

Cytat:

Arvelus napisał:
Thorgas wykonał tę zbroję z adamantu zmieszanego z Krwawą Łzą.
Pancerz posiada premię z usprawnienia +1,
Adamantyt daje premię z usprawnienia dla ciężkiej zbroi +3.


Ale krwawa łza działa i nie jest ona w całości z adamantu;]

Cytat:
Arvelus napisał:
Można ich także używać jako broni
Jak?

Jak rękawicy nabijanej;]

Broń naturalna, a nabijana rękawica to różnica;]


Cytat:
Arvelus napisał:
W ten sposób zadaje się też dodatkowe k6 obr od negatywnej energii. Można stłumić tą moc, ale nie można jej wymienić.
Zdanie samo w sobie dosyć dziwne. Jak można stłumić; co rozumiesz przez wymianę?

Że nie można zamienić np. na dodatkowe k6obr od ognia:)

Cytat:
Arvelus napisał:
+8 do rzutów obronnych na efekty nekromancji i wysączenia
+4 do rzutów obronnych na wolę
A ssanie wampira Sad ??


Nie uznaję odporności na wyssanie krwi przez wampira i podobnych:)
Tylko stalowy kołnierz przed tym ochroni:)
W końcu ta strata budowy to efekt fizyczny, masz mniej krwi w ciele

Cytat:
Arvelus napisał:
Ponadto "palce" mają małe rowki. Z każdym uderzeniem wysysają krew atakowanej istoty(o ile mogą, z glinianego golema nie wyssa się) wysączając punkt budowy. Z każdym wyssanym punktem budowy może wyleczyć 1pw/4KW atakowanej istoty.
A z zombiaka wyssa? Może niech lepszy 1pw/1 wyssane?


To nie jest zbroja na 3 poz:)
Ją się zdobywa gdzieś na 25, nie wcześniej, jeśli w ogóle. A wtedy to byłoby już nic ten 1pw.
I z tym golemem to był przykład, z resztą czystko mechanicznie andety są odporne na wysączenia w tym wyssanie krwi;]

Cytat:
Arvelus napisał:
W krwi nie ma żelaza ale adamant
Adamantytowa krew? :??? Nie, przesada. Żelazo poza tym jest potrzebne. Chyba, że postać martwiak to i adamantyt nie pomoże.


To aspekt fabularny, z resztą adamant po prostu zastępuje funkcje żelaza:)

Cytat:
Arvelus napisał:
Spod futra wystaje 7 kręgosłupów jakiś dużych humanoidów.
Jeżeli wystawałoby 7 zwykłych kręgosłupów byłoby nieporęczne. A 7, około 2 metrowych kręgosłupów?

Te kręgosłupy są bardzo mobilne, nawet bardziej niż kiedy ich właściciele żyli;]
I kręgosłup 2metrowego człowieka ma mniej niż 1 metr.

Cytat:
Arvelus napisał:
Peleryna została stworzona jako portal do półplanu stworzonego przez Thorgasa kiedy był już Skarp'Altur'Keltarem.
... stworzonym dzięki drakoliczowi.

Nie rozumiem, czemu dzięki niemu?

Cytat:
Arvelus napisał:
Zasięg takiej "broni" to albo promień o szerokości 3m i długości 30 metrów, lub stożek o długości 12m.
Czy nie inspirowałeś się odnośnie skoków i kolców, mym metachirugiem Very Happy?

Spójrz lepiej na daty założenia postówXD
Mój był pierwszy;]

Cytat:
Arvelus napisał:
kościane kolce zadają 2k6+2xpremia z usprawnienia zbroi+2k6 od zimna
Krytyk, mniemam x2? Napisz lepiej bo to nie jest zwyczajna broń naturalna.

W przypadku tej broni nawet nie rzuca się na trafienie;]
To jest atak obszarowy.

Cytat:
Arvelus napisał:
Pochłania to jedno otwarcie portalu w tym dniu.
Z tym, że broń jest tworzona natychmiast, w akcji darmowej. Jeśli posiada się szybkie wyciąganie broni w tejże akcji łapie się ją w ręce.
Primo - nie jest to stylistyczne (połącz zdania albo inaczej rodziel). Primo 2 - gdzie, jaki, po co, na co ten portal, czy prowokuje okazyjne ataki?

Akcja darmowa nigdy nie prowokuje ataku okazyjnego;]

Cytat:
Arvelus napisał:
Ponadto od teraz Opończą można poruszać jakby była częścią ciała(bo w istocie nią jest).
Jeżeli tak jest to napisz: jest częścią ciała. A nie niby jest, niby nie ma.

Dodatkową;]
Np podczas polimorfii w jaszczuroczłeka dostaje się ogon którym można normalnie poruszać.
Podobnie jest z kręgosłupami z opończy

Cytat:
Arvelus napisał:
Mogą one wspomóc walkę wręcz zapewniając dodatkowe k6+premia z usprawnienia zbroi obrażeń.
Przedmiot robi się mechapotworkiem. Czekam na dwudziestą broń naturalną. Nie mogę Ci zarzucić przypaku ty spryciarzu (bo artefakt) ale jest tu niepotrzebne kumulowanie zdolności i wpychanie ich na siłę.

Ta zdolność zainspirowana jest Infested Carrigan ze StarCrafta;]
Podoba mi się, ale jeśli uważasz, że do wywalenia to wywalę
A osłabieniem zbroi jest to, że nie można stosować żadnego innego magicznego przedmiotu:)
Dla tego robię ją taką silną;]
Ma rekompensować(z nawiązką) wszystkie inne które mógłby założyć

Cytat:
Arvelus napisał:
Po tygodniu Korona łączy się z głową. Włosy pomiędzy głową a nią ulegają biodegradacji i zanikają, a sama czasza przyjmuje taki kształt, że dokładnie przylega do niej.
Niespójny i duży problem. A futerko na głowie? Znika? Przecież dzięki opończy też cosik masz na łepetynie.

Nie na łepetynie ale tylko na barkach i karku:)
To jedyne miejsca gdzie futerko rośnie;]

Cytat:
Arvelus napisał:
ktoś zgasił w nich iskrę życia
Teraz nie można
... zgasić światła?

Czegos nie dopisałem, ale już nie pamiętam czegoXD

Cytat:
Arvelus napisał:
Premia +8 do rzutów obronnych na efekty świetlne
Czyli co? Zabójczy Promień Słońca? Jeżeli już to może przeciw oślepieniu?

Są jeszcze inne zaklęcia polegające na światłu, choćby Piekące Światło;]

Cytat:
Arvelus napisał:
Niepodatność na efekty świetlne
Jak rozumiesz efekt świetlny? Czar słoneczny wybuch?

Wszystko co opiera się na świetle:)

Cytat:
Arvelus napisał:
Ponadto dostaje się dostęp do czarów z domen Magii i Śmierci(analogicznie do kapłana)
Wszystkich? A moce?


Tylko czary;]
I wszystkie

_____________________________________________
Dzięki za opinię, ostatnio mnie wkurza, że moje prace są oceniane symbolicznie, a tak mam motywację:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Volfer
Adept Cienia


Dołączył: 11 Lut 2008
Posty: 599
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Lublin

PostWysłany: Wto 7:28, 27 Sty 2009    Temat postu:

Arvelus napisał:
Ja wolę aby zombie były gigantycznie upośledzone, a nie zupełnie nie myślały, u mnie nawet golemy szczątkowo myślą;]
Popełniasz więc błąd moim zdaniem; to tak jakby rośliny myślały. A w D&D coś co nie ma wartości intelektu nie myśli, tylko może co najwyżej wykonywać polecenia.

Arvelus napisał:
Wg mojej wizji to jest tak, że jest równowaga, ale przypadek/chaos sprawia, że rodzi się ktoś potężniejszy niż powinien.
I wyeliminowaniem jego zajmują się nekromanci w służbie Wee-Jass
Nie pasuje do konceptu chaosu, bo jest PN. Tak mogą robić głównie N postacie.

Arvelus napisał:

To jest karczmiana opowieść opowiadana przez barda bandzie dzieciaków;]
Czytałeś Pieśń o Rolandzie?
Tak. 400000000000000000000 arabów i 1000 francuzów. Ale nie tłumacz się - to D&D nie średniowiecze; jeżeli jest nieprawdziwe opowiadanie to najlepiej je całkiem wywal i zrób sobie własną antologię. D&D od tego nie jest.

Arvelus napisał:
Opisane było, że znalazł kiedy licz poleciał;]
Ale racja, opisze dokładniej
Ale napisałeś, że drakolicz wyleciał na polowanie na miesiąc Very Happy

Arvelus napisał:
To opowiadanie, nie spodziewaj się, że będę się sztywno trzymał mechaniki
To D&D i niestety dobrze by było zachować przynajmniej merytorykę, bo sposobu walk się prawie nie da.

Arvelus napisał:
Ale krwawa łza działa i nie jest ona w całości z adamantu;]
Po kiego kija mieszał, żeby mieć mniejszą premię? Nielogiczne.

Arvelus napisał:
Że nie można zamienić np. na dodatkowe k6obr od ognia:)
Czy w kuli ognia jest zapis, że nie zadaje obrażeń od zimna?
Chyba, że jest jakiś szerszy kontekst.

Arvelus napisał:
Tylko stalowy kołnierz przed tym ochroni:)
Czyli ta płytówa! Więc po co mu na ssanie odporność Very Happy?

Arvelus napisał:
Ją się zdobywa gdzieś na 25, nie wcześniej, jeśli w ogóle. A wtedy to byłoby już nic ten 1pw.
Fakt powinno być zwiększone ale zwróć uwagę, że zależność od KW jest nieco dziwna. Niepotrzebnie komplikujesz. Leczy np. 10 pw/wyssany punkt budowy.

Arvelus napisał:
I kręgosłup 2metrowego człowieka ma mniej niż 1 metr.
Napisałeś dużych humanoidów. Mniemam, że ogrowego maga ma tez 1 metr? Bo jest około 2 razy wyższy od przeciętnego ludzika.

Arvelus napisał:
Nie rozumiem, czemu dzięki niemu?
Ironia wskazuje na powtórzenie. Miałem nadzieję, że się domyślisz Very Happy

Arvelus napisał:
Spójrz lepiej na daty założenia postówXD
Mój był pierwszy;]
Wysłany: Pią 21:04, 02 Sty 2009 Temat postu: [3.0] Metachirurg
Wysłany: Pon 21:57, 05 Sty 2009 Temat postu: Skarb Wybrańca Śmierci
Poza tym nie bój żaby to był dżołk Very Happy

Arvelus napisał:
Np podczas polimorfii w jaszczuroczłeka dostaje się ogon którym można normalnie poruszać.
Podobnie jest z kręgosłupami z opończy
No więc napisz, że jest tą częścią ciała. Bo w istocie nią jest Exclamation Exclamation Exclamation

Arvelus napisał:
Podoba mi się, ale jeśli uważasz, że do wywalenia to wywalę
Nie przydatne po prostu moim zdaniem i niepotrzebnie komplikujące. Zrobisz co chcesz.

Arvelus napisał:
Ma rekompensować(z nawiązką) wszystkie inne które mógłby założyć
Przeoczyłem, że nie może? Nie zauważyłem tego. Czemu miały nie nosić pierścieni, naszyjników, butów?

Arvelus napisał:
To jedyne miejsca gdzie futerko rośnie;]
Pamiętam, że był jakiś zwierzęcy hełmofon. O to mi chodziło.

Arvelus napisał:
Dzięki za opinię, ostatnio mnie wkurza, że moje prace są oceniane symbolicznie, a tak mam motywację:)
Nie przeze mnie Very Happy Jak popracujesz nad stylem to nie będą też przez innych Very Happy
I sory, że tak późno dałem komenta ale nie miałem się jakoś kiedy zabrać Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arvelus
Arcymag


Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 1590
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdynia

PostWysłany: Wto 17:51, 27 Sty 2009    Temat postu:

Cytat:
Popełniasz więc błąd moim zdaniem; to tak jakby rośliny myślały. A w D&D coś co nie ma wartości intelektu nie myśli, tylko może co najwyżej wykonywać polecenia.

Nie do końca, zombiaki kiedyś żyły, a taki golem ma w sobie zamkniętego ducha żywiołu.

W większości wypadków int0 (dla mnie) istotnie oznacza brak myślenia, ale akurat zombole jakoś myślą(wciąż mają mózg choć na wpół rozłożony)
A z golemem to zdziebko przesadziłem;]

Cytat:
Arvelus napisał:
Wg mojej wizji to jest tak, że jest równowaga, ale przypadek/chaos sprawia, że rodzi się ktoś potężniejszy niż powinien.
I wyeliminowaniem jego zajmują się nekromanci w służbie Wee-Jass
Nie pasuje do konceptu chaosu, bo jest PN. Tak mogą robić głównie N postacie.

Ale w D&D niestety nie ma prawdziwie neutralnego bóstwa śmierci, Wee-Jass najbardziej pasuje.

Cytat:
Arvelus napisał:
Ale krwawa łza działa i nie jest ona w całości z adamantu;]
Po kiego kija mieszał, żeby mieć mniejszą premię? Nielogiczne.

Na początku przeszkadza, ale potem daje ciekawe właściwości.

Cytat:
Arvelus napisał:
Że nie można zamienić np. na dodatkowe k6obr od ognia:)
Czy w kuli ognia jest zapis, że nie zadaje obrażeń od zimna?
Chyba, że jest jakiś szerszy kontekst.

Ostatnie zdanie jest poprawne;]

Cytat:
W ten sposób można wykonać 2 ataki pazurami w rundzie zadają k8 obr z premią z usprawnienia +2(lub +1 oraz jakaś moc o mod ceny rynkowej +1)[można zmieniać raz w rundzie)
W ten sposób zadaje się też dodatkowe k6 obr od negatywnej energii. Można stłumić tą moc, ale nie można jej wymienić.


Cytat:
Arvelus napisał:
Tylko stalowy kołnierz przed tym ochroni:)
Czyli ta płytówa! Więc po co mu na ssanie odporność Very Happy?

Bo mechanika D&D tego nie przewiduje;]
Poza tym przed promieniem osłabienia tenże kołnierz nie ochroni;]

Cytat:
Arvelus napisał:
Ją się zdobywa gdzieś na 25, nie wcześniej, jeśli w ogóle. A wtedy to byłoby już nic ten 1pw.
Fakt powinno być zwiększone ale zwróć uwagę, że zależność od KW jest nieco dziwna. Niepotrzebnie komplikujesz. Leczy np. 10 pw/wyssany punkt budowy.

I co? Z goblina mającego 4pw wyssa 80?;]
Jeśli masz lepszy pomysł to bardzo chętnie go wykorzystam, ale tu musi być zależność między potęgą istoty.

Cytat:
Arvelus napisał:
I kręgosłup 2metrowego człowieka ma mniej niż 1 metr.
Napisałeś dużych humanoidów. Mniemam, że ogrowego maga ma tez 1 metr? Bo jest około 2 razy wyższy od przeciętnego ludzika.

Przyjmując, że ogr ma 3m wzrostu to jego kręgosłup będzie koło 150cm:)
Jeśli ogr jest 2 razy większy od człowieka to kręgosłup będzie dosięgał mniejwięcej do pięt nosiciela;]

Cytat:
Arvelus napisał:
Nie rozumiem, czemu dzięki niemu?
Ironia wskazuje na powtórzenie. Miałem nadzieję, że się domyślisz Very Happy

Ale Zaratest nie stworzył swojego półplanu;]
Kryjówka była w skale

Cytat:
Arvelus napisał:
Spójrz lepiej na daty założenia postówXD
Mój był pierwszy;]
Wysłany: Pią 21:04, 02 Sty 2009 Temat postu: [3.0] Metachirurg
Wysłany: Pon 21:57, 05 Sty 2009 Temat postu: Skarb Wybrańca Śmierci
Poza tym nie bój żaby to był dżołk Very Happy

XD
Myślałem, że byłem pierwszy;]
Źle zapamiętałem.
Ale tak czy siak to mój pomysł na który wpadłem parę lat temu;]

Cytat:

Arvelus napisał:
Ma rekompensować(z nawiązką) wszystkie inne które mógłby założyć
Przeoczyłem, że nie może? Nie zauważyłem tego. Czemu miały nie nosić pierścieni, naszyjników, butów?

Bo taka jest idea tego artefaktu:)

Cytat:
Bastion Kościeja

Thorgas wykonał tę zbroję z adamantu zmieszanego z Krwawą Łzą. Nikt nie wie w jakich proporcjach.
Przed zmieszaniem krasnolud niemal 300 razy przetapiał i przekuwał metal w celu usunięcia zanieczyszczeń.
Do zbroi użył jeszcze kości smoka, demona i anioła.
Kościane dodatki doskonale widać. Choćby pas został zrobiony z
kręgosłupa jakiegoś niebianina.
Zbroja chroni całe ciało poza głową. W jej skład wchodzą czarna kolczuga z adamantu, napierśnik również z tego materiału, naramienniki, karwasze, rękawice, pas, spodnie i buty.
Żadnego z tych elementów nie można odczepić.
Zbroja zajmuje miejsca wszystkich magicznych przedmiotów nie licząc hełmu, naszyjnika i peleryny.


Na place które nie mają już nawet ścięgien pierścienia się nie założy.
Rękawice i buty wchodzą w skład zbroi, a jej nie można rozebrać na części.
Amulet jest częścią Opończy. Nie można założyć soczewek bo traci się oczy;]

Te artefakty właśnie mają być silne, ale mają nie dopuszczać żadnych innych

Dobra, potem zajmę się dalej pracą, ale na razie muszę przeczytać 40 stron streszczenia na jutro;/
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deemer
Przewodnik w Zaświaty


Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 794
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 20:22, 27 Sty 2009    Temat postu:

Zaznaczam, że nie przeczytałem komentarzy.

Cytat:
chełmu


Cytat:
Zbroja zajmuje miejsca wszystkich magicznych przedmiotów nie licząc hełmu, naszyjnika i peleryny.

W tym broni, pierścieni i kamienia Ioun.

Cytat:
adamant

A nie adamantyt?

Czyli po roku można założyć na wierzch pancerz?

Zestaw raczej za silny, by został użyty w kampani.
Za dużo enterów w opisie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Volfer
Adept Cienia


Dołączył: 11 Lut 2008
Posty: 599
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Lublin

PostWysłany: Śro 6:41, 28 Sty 2009    Temat postu:

Arvelus napisał:
A z golemem to zdziebko przesadziłem;]
Zombiak żył ale w obecnej chwili jest jedynie martwym, ruszającym się ciałem.

Arvelus napisał:
Ale w D&D niestety nie ma prawdziwie neutralnego bóstwa śmierci, Wee-Jass najbardziej pasuje.
Zawsze możesz stworzyć albo sprawdzić w Faerunie.

Arvelus napisał:
I co? Z goblina mającego 4pw wyssa 80?;]
Akurat goblinek trochę krwi ma więc - czemu nie?

Arvelus napisał:
Ale tak czy siak to mój pomysł na który wpadłem parę lat temu;]
Spoksik; dżołkowałem Very Happy

Arvelus napisał:
Dobra, potem zajmę się dalej pracą, ale na razie muszę przeczytać 40 stron streszczenia na jutro;/
E tam. Ja kiedyś się gapnąłem, że następnego dnia mamy 300-stronicową lekturę i ją przeczytałem Very Happy(nie streszczenie).

Deemer napisał:
A nie adamantyt?
Już o tym pisałem Very Happy ale luz...

Arvelus napisał:
Zaznaczam, że nie przeczytałem komentarzy.
...rozumiem. Trochę ich jest Mr. Green
___________

Drogi Arvelusie, czekam na ewentualne poprawki i jutro sprawdzę całość dokładnie Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arvelus
Arcymag


Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 1590
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdynia

PostWysłany: Śro 9:37, 28 Sty 2009    Temat postu:

Cytat:
Cytat:
Zbroja zajmuje miejsca wszystkich magicznych przedmiotów nie licząc hełmu, naszyjnika i peleryny.

W tym broni, pierścieni i kamienia Ioun.

Pierścienie opisałem, kamień loun nie zajmuje żadnego miejsca na przedmiot magiczny, możesz ich mieć ile chcesz nawet będąc w pełni wyposarzonym;]
Na broń też nie ma ograniczonej ilości miejsc. Marilith może sobie założyć 6 magicznych mieczy jeśli chce:)
Trzeba tylko mieć w czym je trzymać.

Jeszcze nie wprowadziłem żadnych zmian, zrobię to kiedy do domu wrócę, bo aktualnie w szkole jestem;]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kamulec
Władca Podziemi
Władca Podziemi


Dołączył: 31 Sie 2005
Posty: 2787
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 13:05, 30 Sty 2011    Temat postu:

Cytat:
(ciąg dalszy napiszę potem)

Kocham po 2 latach widzieć takie teksty.

Tekst napisany jest bardzo niedbale stylistycznie, ma zły układ, a do tego koszmarna interpunkcję, co powstrzymuje mnie przed przeczytaniem całości. Poza tym polecam komentarz Kondeksa.

Tekst jest długi, zapewne trochę pracy w niego włożyłeś, ale jeżeli chcesz, by ktoś z tego skorzystał, to musisz go poprawić.

Oczywiście wiem, że to komentarz po 2 latach, ale piszę go na wypadek, gdybyś miał wciąż ochotę nad tym popracować (w razie czego nie nawołuję do deklaracji: "Tak, zrobię to!" lecz do prezentacji efektów . Smile ).


Ostatnio zmieniony przez Kamulec dnia Nie 13:06, 30 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Własne pancerze i tarcze Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin