Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons
Dungeons & Dragons: Forum Abasz'Har o D&D
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Drizzt Do'Urden bohater czy ślamazarny frajer?
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Książki w realiach D&D
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barnej
Nowicjusz


Dołączył: 21 Sie 2009
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Pyskowice

PostWysłany: Pią 15:41, 21 Sie 2009    Temat postu:

więc tak:) co do drizzta to czytam właśnie dwa miecze i jestem już przy końcówce:) te kilkanaście książek które czytałem zafascynowały mnie bardziej jak inne powieści z FR. jestem jak najbardziej za drizztem, chociaż czasami naprawdę dobra polewkę mam z jego tekstów <rotfl>
chociaż najbardziej lubiałem czytać o Pikelu Bouldersholuderze, Jarlaxlu, i Zaknefeinie:)

uważam, ze aby oceniać twórczość Salvatora, to trzeba przeczytać, co napisał a dopiero potem mówić. Czytając te książki nieraz zarywałem noce i całe dnie, bo wciągało jak cholera;D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
moke
Nowicjusz


Dołączył: 21 Gru 2009
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 21:21, 21 Gru 2009    Temat postu:

Moje zdanie o Drizzt'cie .. ogólnie przeczytałem jedną książkę Ra Salvatore "Legenda Drizzta" w ok. tydzień. Osobiście mnie ta książka wciągneła . Zaczełem czytać drugi tom. Pierwsza część była bezbłędna wgm. Drizzt wyparł namnie wrażenie, ponieważ nie jest jak inne drow'y tylko na w sobie honor, godność i dobro. Muszę przyznac że ważną role odegrał w pierwszej książce mentror Drizzta
Zak, Masoj i jego wierna kocica Guenhwyvar'a .. Teraz czytam dalej, mam nadzieje że reszta tomów będzie tak wciągająca jak pierwszy..

Pozdrawiam


Ostatnio zmieniony przez moke dnia Pon 21:21, 21 Gru 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czera
Kontemplujący


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 1032
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Się biorą ci kretyni

PostWysłany: Pon 21:50, 21 Gru 2009    Temat postu:

O drizzcie przeczytałem ponad 20 książek. Jedne bardziej, a drugie mniej wciągają.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sinico
Nowicjusz


Dołączył: 19 Mar 2011
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 15:06, 19 Mar 2011    Temat postu:

Pytanie było "Drizzt Do'Urden bohater czy ślamazarny frajer?", a temat zszedł do ogólnej twórczości Salvatore. Według mnie Drizzt Do'Urden jestem postacią bardzo ciekawą, ale co jak co nie lubię tego klimatu. Nie lubię książek z gotowym światem, bo co jak co, Faerun najlepiej pasuje do kreowania go we własnej wyobraźni, podczas sesji na przykład, niźli pisania książek, takie jest moje zdanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Monsieur Declaration
Nowicjusz


Dołączył: 03 Cze 2011
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: basse silesia

PostWysłany: Pią 12:33, 03 Cze 2011    Temat postu:

Pardon za odświeżenie - imo, ślamazarny frajer.
No dobra, może nie slamazarny, wszak ma jakieś tam bransolety szybkości Very Happy ale na maksa sztampowy, prosty, nieskomplikowany. Zresztą Salvatore jako nadworny pisarz Forgottena wyeksploatował tą postać na kilka pokoleń wprzód.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czera
Kontemplujący


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 1032
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Się biorą ci kretyni

PostWysłany: Pią 13:24, 05 Sie 2011    Temat postu:

Patrząc z odległości na twórczość to pytanie było źle skonstruowane. Pewnie, że jest bohaterem, ale też jest ślamazarnym frajerem, ale raczej w relacjach z innymi np. kobietami jak Cattie-brie czy Alustriel.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lord Xan
Generał Podziemi
Generał Podziemi


Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 149
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Barlinek/Poznań

PostWysłany: Pią 14:58, 05 Sie 2011    Temat postu:

Ale czego można się spodziewać po kimś, kto młodość spędził w matriarchalnym społeczeństwie, gdzie kobieta decyduje o wszystkim w związku? A partnera zmienia, kiedy tylko jej się znudzi lub znajdzie lepszego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Slavko
Nowicjusz


Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 21:29, 24 Sie 2012    Temat postu:

Co Tu duzo mowic ja obstawiam e on cos z pantera ten teges ;D
Applause a tak pozatym z jakimi smokami drizzt walczyl ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dramal
Nowicjusz


Dołączył: 23 Cze 2011
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Koźmin Wlkp

PostWysłany: Śro 3:17, 19 Wrz 2012    Temat postu:

Drizzt, jest po prostu naiwniakiem, który myśli, że coś jest białe albo czarne. To chwalebne, że ma swoje zasady i się ich trzyma ale świat D&D nie jest dobry albo zły, jest cała gama odcieni szarości. Jednostki trafiają się skrajnie "białe" lub "czarne", nie mniej reszta społeczeństwa, chce po prostu przetrwać i w nosie ma podbój lub zbawienie świata. Ludzi (i inne istoty) nękają te same problemy, co każde społeczeństwo w realu. Który/a z nas może z ręką na sercu powiedzieć, że choć raz w życiu nikogo nie skrzywdził przez swój egoizm? W swoim lęku przed byciem "złym drowem" przegina w drugą stronę. Jest to postać fajna jako bohater książki, czasem nawet śmieszna w swej dobroci, ale jako gracz nie umiałbym zagrać takiej ślepoty na świat.

Ostatnio zmieniony przez Dramal dnia Śro 3:25, 19 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Slavko
Nowicjusz


Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 21:48, 17 Lis 2012    Temat postu:

Dobra trzeba temat odswiezyc bo malo osob tu zaglada widze ;p.Obecnie jestem na klejnot halflinga, powiem szczerze ze mi sie podoba. a co do Drizzta to troche slabo ze jak dota sam nie ubil smoka(w sensie ostateczny cios nie zadal) szkoda szkoda Duzo Ciekawszy sie wydaje Wulfgar i ten jego Mlotecek ;D. Fae drizt jako taoko postac ciekawa, chociaz mogby yc czasem bardziej stanowczy ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
papla92
Nowicjusz


Dołączył: 18 Maj 2014
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 1:40, 18 Maj 2014    Temat postu:

przeczytałam wszystko, co dotychczas Salvatore wypuścił o Drizzcie i przyjaciołach (33 szt. Razz) i muszę powiedzieć, że rzeczywiście Drizzt jest z takich co to "zabili go i uciekł", lecz w końcu po napisaniu dziesiątek książek autor sam stwierdził, że coś tu jest nie tak i nawet to może mieć swoje logiczne uzasadnienie.
Szkoda, że od dwóch lat nie ukazują się dalsze części po polsku, bo właśnie teraz miało się zacząć coś zmieniać, koniec z masłem maślanym, tylko obgryzanie paznokci i zastanawianie się, co jeszcze autor dla naszego drowa wymyśli. Absolutna prawość i podążanie słuszną drogą już nie tak oczywiste, podróże z osobami, których w życiu nie powiązalibyśmy z Drizztem...
Uwielbiam legendę drizzta za lekkość i oderwanie od naszego szarego świata i choć rzeczywiście bohater bywa czasem sztywny jak kij od szczotki, to ja go właśnie takiego lubię, z przyjemnością zaczytuję się w tym, jak zmaga się z przeciwnościami losu, coraz straszliwszymi i, oczywiście, wychodzi z nich zwycięsko.
Im dłużej jednak legenda drizzta trwa, tym mniej się w niej robi drizzta. Perypetie głównego bohatera zajmują może nawet niepełną połowę objętości książek, reszta to opis wydarzeń prowadzących do punktu kulminacyjnego, w którym dochodzi oczywiście do jakiejś spektakularnej walki. Dość schematycznie, muszę przyznać, lecz mimo to rozrywka przednia.
Dla mnie LD to krzyżówka Władcy Pierścieni i Sagi o Ludziach Lodu - absolutnie fantastyczny i wykończony do ostatniego źdźbła trawy świat, po którym pałętają się niesłychanie jednoznaczni i prostolinijni bohaterowie (w większości), a chyba najważniejszym wątkiem jest walka ze złym dziedzictwem. Mi nie trzeba nic więcej do zarywania nocy :)
Osobiście: polecam :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Książki w realiach D&D Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin