Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons
Dungeons & Dragons: Forum Abasz'Har o D&D
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Mały profesjonalizm graczy, czy MP?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Pytania graczy i MP
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Koach
Nowicjusz


Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 15:05, 10 Lis 2007    Temat postu: Mały profesjonalizm graczy, czy MP?

Więc tak... Razem z dwoma kumplami od niedawna gramy w D&D, jednak w fantastyce mamy obycie od dawien dawna. Ja jestem MP, dwaj kumple to gracze - człowiek kapłan Torma i genasi powietrza bard. Gra się przyjemnie, stworzył długą i epicką fabułę koncentrującą się wokół pewnego antycznego posągu i pewnej statuetki, wszystko ładnie, pięknie. Ale...

Gracze się nie starają. Wiadomo - ja przed sesją przygotowuje się skrupulatnie, wszystko rozrysowuje, opisuje itd. Opisy miejsc mam jakby co na kartkach, wszystkie rzuty, wszelkie ewentualności... Jednak czuję, że gracze nie wykorzystują nawet w 10% tego, co im oferuje. Bardzo sugerują się opisami - dajmy na to:

(sytuacja dzieje się po wyjściu z jaskini, którą gracze penetrowali wraz z kompanią krasnoludów. Opisałem otoczenie, zobaczyli dym na zachodzie [miasto płonęło] itd)
Talen Izyadur (genasi bard) - Idziemy na zachód.

Generalnie tak właśnie wygląda sesją. Ja opisuje otoczenia, chwila namysłu i akcja. Idą jak po sznurku - od zadania do zadania, byle za głównym questem. Omijają praktycznie wszystkie questy poboczne, które zaplanowałem - przyjąłem, że jako osoby obyte w fantasy będą odkrywać fabułę, z którą mają do czynienia. Jednak nie, oni idą po linii prostej, bez żadnej własnej inwencji. Bardzo często prowadzi to do sytuacji podbramkowych (np. we wraku starego statku, który był siedzibą kultu Graz'zta, gracze zignorowali małego chłopczyka błąkającego się po pokładzie, który wyprowadziłby ich ze statku - bez niego zaczęli błądzić i gdyby nie szczęście kapłana, zginęliby) - były dwie takie sytuacje, gdzie musiałem ich nieco nachalnie ratować, bo głupotą byłoby kończyć grę po 2 sesjach.

Pytam się więc - czy ta sytuacja to moja wina? Może jestem słabym MP, nie umiem nakierować graczy na pewne fakty? Czy to jednak ich wina? Poradźcie, bo nie wiem co robić Sad .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arvelus
Arcymag


Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 1590
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdynia

PostWysłany: Sob 15:58, 10 Lis 2007    Temat postu:

Ja powiem tak...
dobrze sie przygotowujesz i chwała coi za to
ale masz durnych graczy...
powiedz im aby starali się odgrywać postać, po sesji wymień im wszystko co przygotowałeś, a się zmarnowało. Po tamtej sesji powinienes był im powiedzieć, że ten dzieciak by im pomógł gdyby go nie olali...
kiedy moi gracze zaczynają grac aby wykonać misje i wziąść następną dostają po łbie Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kamulec
Władca Podziemi
Władca Podziemi


Dołączył: 31 Sie 2005
Posty: 2787
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 17:07, 10 Lis 2007    Temat postu:

Najpierw powiem, że przydałyby się szersze informacje personalne, czyli wiek i rozwiniecie
Cytat:
Więc tak... Razem z dwoma kumplami od niedawna gramy w D&D, jednak w fantastyce mamy obycie od dawien dawna. Ja jestem MP, dwaj kumple to gracze - człowiek kapłan Torma i genasi powietrza bard. Gra się przyjemnie, stworzył długą i epicką fabułę koncentrującą się wokół pewnego antycznego posągu i pewnej statuetki, wszystko ładnie, pięknie. Ale...


Cytat:
Gracze się nie starają. Wiadomo - ja przed sesją przygotowuje się skrupulatnie, wszystko rozrysowuje, opisuje itd. Opisy miejsc mam jakby co na kartkach, wszystkie rzuty, wszelkie ewentualności... Jednak czuję, że gracze nie wykorzystują nawet w 10% tego, co im oferuje.

Na profesjonalnej sesji tak już jest. Gracze mają swobodę wyboru i odrzucają wiele z misji, które im nie pasują. Dobry gracz będzie się jednak kierował odgrywaniem postaci. Oczywiście postać postara się podjąć jak najlepszą decyzję, jednak kapłan Torma może za taką uznawać czyn materialnie nieopłacalny, czy nawet oddalający od postawionego sobie wcześniej zadania. Wszystko zależy od oceny postaci. Mając ratować sto osób dobra postać myśląca racjonalnie nie będzie poświęcać czasu na ratowanie jednego dzieciaka, natomiast uczuciowa jak najbardziej, choćby groziło to śmiercią pozostałych i samego bohatera. Jednym słowem nie możesz od graczy wymagać, by szli na jakieś misje. Możesz natomiast wymagać zgodności między poglądami i czynami postaci. Oczywiście te poglądy powinni mieć sprecyzowane. Osobiście swoim graczom, aby im w tym pomóc dałem taki zestaw pytań.

Oczywiście, jeżeli chcesz, można ograniczyć ich, jednakże wpływać możesz raczej na zmniejszenie opcji wyboru, przez fabularne zmuszenie postaci do długotrwałej pracy dla kogoś lub przeciw komuś.

Co do kierowania się opisami:
Po pierwsze, jak się nimi sugerują, to dawaj ich dużo, opisuj szczegóły. Wtedy nie będą wiedzieli, kiedy zwrócić na coś uwagę. To się zawsze sprawdza, szczególnie że gracz nie jest raczej zachwycony kiedy opisy mu coś posuwają, a on musi odgrywać niewiedzę.
Jeżeli gracze w przypadku opisów zachowują się nie logicznie; przykład: Zbliżają się do kolejnej grupy drzew i krzewów, ale ta opisujesz szerzej. Gracze na to mówią, że wyjmują broń itp. Niech w tych krzewach nic nie będzie. Powiedz graczom, że jeżeli zachowują się w jakiś sposób mijając tą grupę krzewów, to właśnie opisali swoje typowe działanie w takiej sytuacji. Dlatego też tego dnia nie dotarli do celu, gdyż przy dowolnych krzewach zatrzymują się, biorą oręż i podkradają się. Po drodze opisz też skałki, parowy itp. Jak do wszystkich będą się podkradać z bronią, to już na pewno będą jechali tak długo, by natknąć się na jakąś dziką bestię, która ich zje. Podsumowując: Nie pozwalaj na jakieś zachowania postaci tylko dlatego, że gracze posłyszeli opis jakiegoś typowego miejsca. Najlepiej, nich opracują też w trakcie gry swoje typowe zachowania w przypadkach potencjalnie niebezpiecznych miejsc. Wtedy przed podróżą będą mówili do Ciebie, jako MP tylko o odstępstwie od tych reguł, np. jak mają dużo czasu albo im się spieszy.

Co do ratowania: Moim zdaniem możesz im powiedzieć „zróbcie nowe postacie”. Od tego w D&D można ginąć, aby postaci nie ratować. W końcu to ich wina, że zginęli.

Czyja to wina? Sądzę, że w większości graczy. Niestety musisz się przyzwyczaić, że Ci są niemal zawsze do tył pod względem rozwoju w grach fabularnych, poświęcają bowiem na nie mniej czasu i nie znają och od podszewki. Warto jednak z nimi rozmawiać i klarować im swój punkt widzenia razem z rzeczowym uzasadnieniem. Jeżeli sądzisz, że chcą oni inteligentnej rozrywki powołaj się na cel gry.

Proponuję również zajrzeć do tego wątku.

Od siebie: Witaj na forum! Cieszę się, że od razu piszesz rzeczowo i składnie.
Jako WP mogę mieć zastrzeżenia wyłącznie do "questów":
Regulamin napisał:
3.1. W postach zakazuje się:
3.1.12.Pisania przetłumaczalnych słów w języku innym, niż polski, jeśli nie jest to konieczne. W razie podawania linku do strony w języku obcym należy to zaznaczyć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Koach
Nowicjusz


Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 18:06, 10 Lis 2007    Temat postu:

Cytat:
Najpierw powiem, że przydałyby się szersze informacje personalne, czyli wiek i rozwiniecie


Dotyczące graczy czy postaci?

Cytat:
Na profesjonalnej sesji tak już jest. Gracze mają swobodę wyboru i odrzucają wiele z misji, które im nie pasują.


Być może tak jest, jednak w naszym przypadku jest tak, że oni nawet nie wiedzą, że takie zadania są 0_o ... Nie obchodzi ich to, nie zwracają uwagi, nie starają się szukać. Czasem (zwłaszcza po ostatniej sesji) aż mi żal, że to wszystko piszę...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kamulec
Władca Podziemi
Władca Podziemi


Dołączył: 31 Sie 2005
Posty: 2787
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 19:51, 10 Lis 2007    Temat postu:

Koach napisał:
Dotyczące graczy czy postaci?

Możesz coś wspomnieć więcej o postaciach, ale najważniejsi są tu gracze i ty, jako MP.
Koach napisał:
Czasem (zwłaszcza po ostatniej sesji) aż mi żal, że to wszystko piszę...

- Jeżeli poboczna przygoda jest długa, zrób ogół przygody, ale szczegóły zrób tylko w sprawie tego, co mogą napotkać na sesji. Jeżeli najwcześniej za dwie sesje dotrą do obozu orków, będącego misją poboczną, wymyśl tylko najważniejsze postacie i siłę całego obozu, bo to Ci się przyda do tworzenia rzeczy, które np. mogą napotkać wcześniej. Szczegółami zajmij się dopiero, jak będziesz wiedział, że oni do tego obozu idą, lub przynajmniej prawdopodobnie to zrobią. Sam zwykle, robię statystyki, ale opisy tego, co napotkają być może za 2-3 sesje zostawiam na później. Jakby się teleportowali to można improwizować, a nie mam dość czasu, by opisy robić do wszystkich "może".
Koach napisał:
Być może tak jest, jednak w naszym przypadku jest tak, że oni nawet nie wiedzą, że takie zadania są 0_o ... Nie obchodzi ich to, nie zwracają uwagi, nie starają się szukać.

Czy oni muszą szukać? Moim zdaniem nie. Zrób po prostu realnie. Podam takie przykłady:
- fabuła może i jest, wiedzą, że muszą coś zrobić. Jak na razie nie mogą się jednak za to zabrać. Tak więc muszą poszukać zleceń, by zdobyć potęgę i dobra.
- nie wiedzą, co mają teraz robić, a przecież są poszukiwaczami przygód, więc szukają czegoś
- mają za mało pieniędzy i muszą poszukać zarobku
- imperatyw moralny: widzą dziecko w środku lasu, albo chłop prosi och o pomoc (tu dobra postać zwykle się zgodzi, a kapłan już niemal na pewno). Jeżeli są chciwi i źli (mówisz, że nie są, ale może zmienią kiedyś postacie) może to równie dobrze być propozycja współudziału w intratnej kradzieży, czy oszustwie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Koach
Nowicjusz


Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 20:12, 10 Lis 2007    Temat postu:

Cytat:
Możesz coś wspomnieć więcej o postaciach, ale najważniejsi są tu gracze i ty, jako MP.


Co do postaci... Z jednej strony jest Talen Izyadur, bard, świetny aktor (przez dwa poziomy dużo inwestował w aktorskie umiejętności), genasi powietrza. Cyniczny, lubi pożartować, niezbyt poważnie podchodzi do życia. Posiada inteligentny rapier Sylvanę, z którym bardzo często sprzecza się i kłóci. Wielki pociąg ma do walki wręcz, specjalnie dla niego rozrysowałem prosty system "bitki"... Kapłan Torma to Archibald Allensen, człowiek. Postać bardzo konserwatywna, bardzo tradycjonalistyczna i poważnie podchodząca do życia. Stoi w opozycji do Izyadura i często ratuje go z kłopotów - nie jest to fabularny smaczek, tylko fakt sesyjny...

Co do graczy - wiek to lat 16 (z czego ja mam 17, ale to naprawdę tylko dwa miesiące, więc...). Generalnie powiem to tak - obaj oni są naprawdę mocno oczytani, obeznani w fantasy, mają jednak zerowe umiejętności RPG, albo tak przynajmniej było 5 sesji temu. Na razie sesję wyglądają nieco lajtowo, przynajmniej ze strony gracza-barda (denerwuje mnie, że nie wiem, czy on tylko gra czy robi to na poważnie). Są bardzo zaborczy - próbują wymuszać wiele rzeczy i wiecznie skarżą się, że oni poprowadziliby grę lepiej, nie wiem czemu... Co do mnie - ja mam większe doświadczenie w grach RPG (Warhammer, gra bitewna tej nazwy) i fantasy. Być może naczytałem się za dużo Martina i Kaya, żeby wymagać od nich umiejętności snucia intryg itd. ale wiem na co ich stać i dlatego powstał ten temat.

Cytat:
Jakby się teleportowali to można improwizować, a nie mam dość czasu, by opisy robić do wszystkich "może".


Generalnie to wszystkie zadania poboczne są "w pobliżu" - dla mnie poboczne to takie naprawdę dodatkowe. Są oczywiście takie dłuższe, ale wtedy są związane z główną linią fabuły.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kamulec
Władca Podziemi
Władca Podziemi


Dołączył: 31 Sie 2005
Posty: 2787
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 21:52, 10 Lis 2007    Temat postu:

Niewiele więcej mam do dodania, może inni cos powiedzą. Przy obecnym stanie informacji mogę powiedzieć jeszcze, że:
Bycie obeznanym z fantastyką nie ma większego związku z grą w D&D. Moi gracze i ja nie czytamy fantastyki, góra kilka książek na osobę, choć sam interesuję się wiedzą z tej dziedziny i nieraz lubię sobie po internecie połazić i poczytać o mitologii. Nie zmienia to jednak faktu, że nie możesz traktować ich jak doświadczonych. To są nowicjusze i tak trzeba do tego podejść.
Cytat:
sesję wyglądają nieco lajtowo, przynajmniej ze strony gracza-barda (denerwuje mnie, że nie wiem, czy on tylko gra czy robi to na poważnie). Są bardzo zaborczy - próbują wymuszać wiele rzeczy i wiecznie skarżą się, że oni poprowadziliby grę lepiej, nie wiem czemu...

Pogadaj z nimi, użyj perswazji. Jak się to nie zmieni w perspektywie będzie
ciężko wam grać.

Cytat:
Generalnie to wszystkie zadania poboczne są "w pobliżu" - dla mnie poboczne to takie naprawdę dodatkowe. Są oczywiście takie dłuższe, ale wtedy są związane z główną linią fabuły.

Wynikałoby z tego, że wygląda to u ciebie na fabułę liniową z dodatkowymi misjami. taki IWD, może z większym odgrywaniem. Może zmień styl na bardziej luźny? Niech fabuła będzie mniej związana z tym, co się akurat dzieje. Niech nieraz robią coś totalnie z nią nie związanego przez dłuższy czas, by potem znowu powrócić do niej? W tym może częściowo leżeć twój problem. Kładziesz nacisk na realizację fabuły, a równocześnie chcesz, by gracze wykonywali misje poboczne. W ich odczuciu są one być możę tylko dodatkiem, niepotrzebnie oddalającym od wątku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rudzia
Adept


Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 222
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: skąd? Uuu, nie pytaj...

PostWysłany: Pon 14:48, 23 Cze 2008    Temat postu:

Cytat:
Jako WP mogę mieć zastrzeżenia wyłącznie do "questów":

To questy jeszcze nie weszly do słownika?

Zrób tak: Poszukaj nowego gracza, który rozkręci resztę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Pytania graczy i MP Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin