Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons
Dungeons & Dragons: Forum Abasz'Har o D&D
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Północne Kroniki" - sesja
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Zakończone pojedynki, sesje i turnieje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sobol
Użytkownik


Dołączył: 16 Lis 2006
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto 22:06, 20 Mar 2007    Temat postu: "Północne Kroniki" - sesja

Zachodni Port jest małą wioską położoną na południe od Neverwinter. Od północy otacza je Jezioro Cieni, jedyny trakt przebiegający przez Zachodni Port prowadzi do Highcliff.
Pewnego mroźnego styczniowego dnia w jedynej w Zachodnim Porcie karczmie doszło do spotkania dwóch elfów. Dzieliło ich wszystko włączając w to kolor skóry, ale tylko ich współdziałanie mogło uchronić przed zagładą krainy.

Antina siedzi przy barze oczekując na przybycie posłańca który miał przybyć z najbliższą karawaną.Miał posiadać on ważne informacji dla Antiny . W kącie sali przy stole siedzi Pharaun obserwując zachowanie mieszkańców powierzchni. Nagle do sali wszedł ciężko ranny człowiek. Podbiegł do niego karczmarz:
-Byłem członkiem ochrony karawany, zaatakowały nas gobliny i orki, współpracowały. Zabły ich wszystkich, tylko mnie udało się uciec, ale i tak natknąłem się później na jeden z ich patroli. To wtedy mnie tak urządzili.-Powiedział ranny przybysz.
-Sprowadź kapłana Ilmatera tylko on może mu pomóc.-Powiedział karczmarz do stojącego przy drzwiach człowieka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrip
Badacz Podziemi


Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Newbury

PostWysłany: Śro 17:11, 21 Mar 2007    Temat postu:

Antina Liadon
-Jak to? - spytała ze strachem - Jesteś pewien. Wszyscy?
Mówiła to bardzo szybko.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WiedzminGarcia
Początkujący


Dołączył: 30 Sty 2007
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 19:52, 21 Mar 2007    Temat postu:

Pharaun

Elf siedział w najciemniejszym rogu karczmy, przyglądając się całemu zajściu i chłonąc każde słowo, jakie tylko udało mu się zasłyszeć. Zamyślił się tylko i zsunął swój kaptur bardziej na główę. Jego czerwone oczy wychwytywały każdy ruch w tej karczmie, zaś uszy niemal każdy dźwięk. Niezbyt jednak uśmiechało mu przebywać w tym towarzystwie, drażniło go, wręcz odpychało. W końcu jakaś elfka podeszła do niego i o coś spytała. Nie usłyszał jednak co powiedziała, a to go martwiło.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sobol
Użytkownik


Dołączył: 16 Lis 2006
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź

PostWysłany: Śro 22:27, 21 Mar 2007    Temat postu:

Antina Liadon
-Tak mi sie przynajmniej wydaje, widziałem jak wielu zginęło od ciosów i strzał orków. Możliwe jednak, że kogoś zostawili przy życiu tak dla okupu lub na obiad.W tym czasie karczmarz postanowił zatamować krwotok szmatą od czyszczenia stolików, tak aby przybysz nie wykrwawił się przed przybyciem kapłana.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WiedzminGarcia
Początkujący


Dołączył: 30 Sty 2007
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 12:33, 23 Mar 2007    Temat postu:

Pharaun

Zaciekawiło go jedna rzecz. Gdzie miał miejsce ten atak? Nie tracąc czasu wstał z krzesła i zaczął się przeciskać ostrożnie, kryjąc twarz, do rannego. Kiedy już się tam znalazł zapytał go:
-Gdzie miał miejsce ten atak?- spytał-Ilu ich było?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrip
Badacz Podziemi


Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Newbury

PostWysłany: Pią 20:11, 23 Mar 2007    Temat postu:

Antina Liadon
Obróciła się na krześle.
-Zimnej wody. - mruknęła.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sobol
Użytkownik


Dołączył: 16 Lis 2006
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź

PostWysłany: Sob 18:41, 24 Mar 2007    Temat postu:

Pharaun, Antina Liadon
-Atak nastąpił ok. 12 mil stąd w kierunku Highcliff. Ale na ich patrol natknąłem się z 4 mile stąd. A co do liczby nie wiem dokładnie ilu ich było, ale na pewno z kilka dziesiątek.-Powiedział przybysz.
-Dobrze przyniosę wody, tylko przytrzymaj kompres.-Powiedział karczmarz do Antiny. Po czym odsunął szatę od rany aby podać ją Antinie, ale ze zdziwienie odkrył, iż poza krwią szmata pokryta jest jakimś dziwnym zielonym śluzem. Wokół leżącego zaczęli zbliżać się gapie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrip
Badacz Podziemi


Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Newbury

PostWysłany: Sob 19:03, 24 Mar 2007    Temat postu:

Antina Liadon
Skrzywiła się na widok śluzu.
-C...Co to? - odparła z obrzydzeniem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WiedzminGarcia
Początkujący


Dołączył: 30 Sty 2007
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 4:10, 25 Mar 2007    Temat postu:

Pharaun

Elf skrzywił się kiedy zauważył śluz na szmacie, która przed momentem była na krwawiącej ręce mężczyzny.
O co tu chodzi?- pomyślał elf.
Odsunął się trochę w głąb pomieszczenia, tak by nie zwracać już na siebie uwagi, w końcu wiedział to co chciał. Ale nadal przypatrywał się uważnie poczynaniom gości zgromadzonych w gospodzie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sobol
Użytkownik


Dołączył: 16 Lis 2006
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie 19:01, 25 Mar 2007    Temat postu:

Pharaun,Antina Liadon
- To ostrze którym mnie zraniono musiało być zatrute, a to to na pewno reakcja organizmu na truciznę.-Powiedział ranny.
- Możliwe, ale mi się to nie podoba. Kapłan będzie mógł wiedzieć więcej. Lepiej niech się pośpieszy.-Dodał karczmarz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrip
Badacz Podziemi


Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Newbury

PostWysłany: Nie 19:34, 25 Mar 2007    Temat postu:

Antina Liadon
Odwróciła się. Nie chciała na to patrzeć. W oczach zakręciły jej się łzy. Była już tak blisko. A jednak nic z tego.To okropne. Tyle lat szukania jakiejkolwiek wiadomości. Spuściła głowę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WiedzminGarcia
Początkujący


Dołączył: 30 Sty 2007
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 20:26, 25 Mar 2007    Temat postu:

Pharaun

Highcliff? Hmm, to bardzo ciekawe. Był już jakiś czas w tych okolicach, zdążył więc zrobić to co zamierzał, odkąd tu przybył. Teraz może warto byłoby udać się w tamtą stronę. I odpowiednio wszystkim pokierować?
Błysk w jego czerwonych jak krew oczach mógł świadczyć tylko o jednym. Robiło się corac ciekawiej. Już zaczynał usynać z nudów. A do spotkania pozostało jeszcze dwa dekadnie. I to właśnie w okolicach Highcliff. Miałby więc czas by się tam...rozgościć.
Tyle że droga nie należała do najbezpieczniejszych. Więc musiałby być niesamowicie wręcz ostrożny. Albo mieć sprzymierzeńca w tej podróży.
Ups...poprawka. Nie sprzymierzeńca. Raczej żywą tarcze, kozła ofiarnego. Tak to o niebo lepsze określenie. Tylko kto by tu pasował? Raczej nikt. Nie licząc tej elfki.
Jak ja nienawidze elfów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sobol
Użytkownik


Dołączył: 16 Lis 2006
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie 21:55, 25 Mar 2007    Temat postu:

Pharaun,Antina Liadon
Karczmarz przyniósł wodę dla elfki, po czym nową szmatą zaczął tamować krwotok. Gdy spojrzał na ranę wydawało mu się, że przed chwilą była jakby większa.
Po kilku minutach drzwi i do sali wszedł starszy człowiek ubrany w szatę z namalowanej na niej symbolem Ilmatera i podszedł do leżącego.
- Ciesze się, że tak szybko przyszedłeś. -Powiedział karczmarz po czym podał mu stary bandaż i dodał:
- Wiesz co to jest?
- Nigdy nic takiego nie widziałem. Ale nim się temu lepiej przyjże chciałbym zbadać tego nieszczęśnika.-Odrzekł kapłan.
Na słowa kapłana karczmarz odchylił opatrunek. Rana okazała się jeszcze mniejsza i wyglądała mniej groźnie niż ostatnio oraz nie widać było już tak dużo śluzu.
- Ciekawe lub trucizna przestaje działać albo masz doskonałą zdolność regeneracji.-Powiedział karczmarz do leżącego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WiedzminGarcia
Początkujący


Dołączył: 30 Sty 2007
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 19:29, 26 Mar 2007    Temat postu:

Pharaun

Kiedy zobaczył jak rana powoli znika nie mógł się nadziwić. Jak to było możliwe u człowieka? Istoty którą miał w pogardzie, którą uznawał za gorszą od siebie, od całej swej rasy. Nie, tu dzieje się coś nie tak. Postanowił więc zostać, póki nie dowie się o co tu chodzi. Jednak nie odzywał się. Czekał spokojnie co się stanie. Przynajmniej będę mieć zabawę- pomyślał.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrip
Badacz Podziemi


Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Newbury

PostWysłany: Sob 7:13, 07 Kwi 2007    Temat postu:

Antina Liadon
Wzięła łyk wody, orzeźwiła ją trochę.
-Może ktoś przeżył. Trzeba by wysłać kogoś na miejsce tego ataku. Może znajdzie jakiegoś nieszczęśnika. - powiedziała spokojnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sobol
Użytkownik


Dołączył: 16 Lis 2006
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź

PostWysłany: Sob 19:46, 07 Kwi 2007    Temat postu:

Antina Liadon, Pharaun
- Oczywiście, że zbadamy tą sprawę ale dopiero rano, teraz było by to zbyt niebezpieczne.-Powiedział karczmarz do elfki.
- Jeżeli chcesz zginąć to możesz pójść tam teraz.-Dodał.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WiedzminGarcia
Początkujący


Dołączył: 30 Sty 2007
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 11:13, 09 Kwi 2007    Temat postu:

Pharaun

Elf uśmiechnął sie sam do siebie. Jeszcze nic go nie powstrzymało, a już na pewno nie noc. Noc, w której czuł się wprost fantastycznie. Ale przyznał też racje karczmarzowi. Oni, mieszkańcy powierzchni, jeśli pójdą w noc, mają niewielkie szanse przetrwania.
-Nic się już nie dowiemy.-rzekł.-Trzeba ruszać do Highcliff.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrip
Badacz Podziemi


Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Newbury

PostWysłany: Pon 13:14, 09 Kwi 2007    Temat postu:

Antina Liadon
-Ja tam muszę wyruszyć natychmiast! - krzyknęła. Wiedziała, że to niebezpieczne. Nie szkodzi musi wiedzieć, że wszyscy zginęli. Wstała szybko i skierowała się do wyjścia z gospody.

[Jakiej rasy jest Pharaun?]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sobol
Użytkownik


Dołączył: 16 Lis 2006
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto 20:52, 10 Kwi 2007    Temat postu:

Antina Liadon,Pharaun
-Widze że nie uda mi się zniechęcić was do tej nocnej wyprawy, mam nadzieje że odkryjecie siedzibę orków, wtedy wojsko będzie mogło się nimi zająć. Może byście czegoś potrzebowali ?-Powiedział karczmarz.
-Mam nadzieje, że zastaniecie kogoś przy życiu, wielu z nich było naszymi, to znaczy moimi przyjaciółmi.-Z trudem powiedział ranny człowiek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrip
Badacz Podziemi


Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Newbury

PostWysłany: Śro 13:19, 11 Kwi 2007    Temat postu:

Antina Liadon
-Najbardziej to potrzeba nam koni - powiedziała.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WiedzminGarcia
Początkujący


Dołączył: 30 Sty 2007
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 18:48, 11 Kwi 2007    Temat postu:

Pharaun

Tak-pomyślał.- Iblith będzie mi towarzyszył. Może i jest ładna, ale i tak nienawidził jej, tak samo jak wszystkich zebranych w tej karczmie. Jednak też cieszył się z możliwości wypadu na trakt i szukania nowych przygód...a także nowych informacji. Zapowiadało się interesująco. Schował się jedynie głębień w cień. Cieszył się że ma na sobie maskę. Nic szczególnego wprawdzie, zwykła ciemna tkanina obwiązywała jego twarz, ale i tak był za to wdzięczny. Nie chciał być rozpoznany, nie w tym towarzystwie.
-Słyszałeś. Koni!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sobol
Użytkownik


Dołączył: 16 Lis 2006
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią 12:27, 13 Kwi 2007    Temat postu:

Pharaun,Antina Liadon
-Dobrze dostaniecie konie. Będą gotowe za parę chwil.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrip
Badacz Podziemi


Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Newbury

PostWysłany: Pią 16:09, 13 Kwi 2007    Temat postu:

Antina Liadon
Usiadła przy stoliku najbliższym drzwi. Była strasznie zdenerwowana.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WiedzminGarcia
Początkujący


Dołączył: 30 Sty 2007
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 16:36, 15 Kwi 2007    Temat postu:

Pharaun

-Czekam na zewnątrz.- rzekł.
Kiedy wyszedł wpatrywał się w nieprzeniknioną noc. To trochę źle powiedziane, pomyślał. Nieprzenikniona może i była. Ale dla ludzi i elfów. Nie dla niego. Widział bardzo dobrze w ciemnościach. A to dawało mu przewage. Oparł się o zewnętrzną ścianę i czekał.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sobol
Użytkownik


Dołączył: 16 Lis 2006
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie 21:26, 15 Kwi 2007    Temat postu:

Antina Liadon, Pharaun
Karczmarz podszedł do swojego pomocnika i coś mu powiedział, po czym rozmówca karczmarza wyszedł na zewnątrz. Po paru minutach tamten mężczyzna wszedł zpowrotem do karczmy.
- Konie już przygotowane, możecie jechać. -Powiedział do elfki.
- Życzę wam powodzenia. Konie oczywiście musicie później oddać, o ile nie będziecie chcieli mieć problemów ze strażą.-Odezwał się karczmarz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Zakończone pojedynki, sesje i turnieje Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin