Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons
Dungeons & Dragons: Forum Abasz'Har o D&D
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Twierdza Cienia" - sesja
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Zakończone pojedynki, sesje i turnieje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pią 12:49, 29 Sie 2008    Temat postu:

Jegomość spojrzał złowrogo na karczmarza, gdy ten zaczął mówić. Nic nie odpowiedział. Jednak, gdy ten go szturchnął, mężczyzna wybuchł nagle, zrywając się na nogi:
- Hej! Heeej! – wydarł się. - Jak śmiesz?! Zaraz ci szturchnę to...
Z jego dłoni buchnęły iskry, wycelowane jednak w stół.
Uspokoił się tak nagle, jak wybuchł.
- A weź sobie to krzesło... – powiedział cicho i odszedł kawałek dalej, pod ścianę, gdzie usiadł w siadzie skrzyżnym. Oparł się plecami, drąg położył na kolanach. Jego głos przeszedł w szept.
- Dobranoc.
Zamknął oczy.


Ostatnio zmieniony przez Liverrin dnia Pią 12:49, 29 Sie 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nomad
Nowicjusz


Dołączył: 25 Sie 2008
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 23:45, 29 Sie 2008    Temat postu:

Karczmarz przestraszony całym wydarzeniem podszedł do stołu i powiedział do innego człowieka ze strachem w głosie
- Przepraszam. Mógłby Pan wyjść stąd? Ponieważ już zamykamy.
Szynkarz nie mógł się pozbierać po tym co ujrzał. Nie wiedział czy ma czekać na odpowiedź czy pójść. Wolał jednak nie ryzykować. Poszedł do swojego pokoju spać.

***

Ranek następnego dnia.

***


Ostatnio zmieniony przez Nomad dnia Pią 23:51, 29 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lasard
Przewodnik w Zaświaty


Dołączył: 05 Sie 2008
Posty: 835
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kędzierzyn-Koźle

PostWysłany: Sob 10:18, 30 Sie 2008    Temat postu:

Freoth Azymut

Gdy Freoth się obudził księżyc był jeszcze wysoko na niebie. Do spotkania z Larandile miał jeszcze trochę czasu. Gdy wstał z łóżka pociągnął kilka łyków zimnej już cherbaty z dzbanka. Póniej poszedł do pokoju obok który służył za latryne. Podszedł do dużej drewnianej misy na srodku pomieszczenia i zaczął napełniać ją wodą. Później się rozebrał i wziął kąpiel. Gdy już skończył ubrał się w swoje dzienne odzienie- zwykle skurzane spodnie, buty i bawełniana biała koszula, a na koniec pas z ciężką metalową klamrą w kształcie płonącej pięści- godło klasztoru do którego przynależy. Gdy już skonczyl się ubierać niebo zaczęło robić się czerwone.
-,,Czas schodzić"- pomyslał i na szybko przypiął sobie do pasa swoją lekką kuszę i kamę a do prawej nogi kołczan z bełtami. Gdy wyszedł z pokoju zamknął drzwi a następnie zszedł schodami na dół. Karczma była całkowicie pusta nie licząc kogoś kto siedział pod ścianą i najwyrażniej spał.


Ostatnio zmieniony przez Lasard dnia Sob 10:24, 30 Sie 2008, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bel-ort
Widmowy Wędrowiec


Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 414
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 11:16, 30 Sie 2008    Temat postu:

Larandile Til'Nameri

Larandile ocknęła się bardzo wcześnie. Zanim cokolwiek zrobiła, uklękneła i zaczeła się gorliwie modlić. Kiedy skończyła, słońce zaczeło wschodzić. Poszła się umyć i zmienić bielizne. Skończywszy, wyjeła z plecaka pakunek. Rozwineła go i wyjeła z niego elficką tunikę i spodnie. Włożyła je. Całe ubranie było w kolorze fioletu i lekkiej zieleni. Jej idealne kształty malowały się pod luźnym ubraniem. Wzieła jescze bat i przypieła pod specjalnym fałdem, włożyła tam też sakiewke z monetami. Po starannych przygotowaniach, zeszła na dół. Myślała, że to ona będze czekać jednak Freoth juz na nią czekał. Podeszła więc do niego i spytała się - Jesteś gotowy? Chce jak najszybciej pójść. -


Ostatnio zmieniony przez Bel-ort dnia Sob 11:16, 30 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 11:25, 30 Sie 2008    Temat postu:

Mężczyzna nie spał, lekko uchylił oko, gdy podający się za Freotha jegomość siadał. To samo uczynił, gdy do izby weszła elfka. Po pytaniu, które padło z jej atrakcyjnych ust, podniósł się niewiarygodnie szybko, podchodząc do dwójki i otrzepując płaszcz zapytał jak gdyby nigdy nic:
- Gdzie idziemy? – jego głos był nieprzyjemny, chrapliwy, ale nie niski. Gdyby nie złowroga nuta, mógłby być uznany za zawadiacki.


Ostatnio zmieniony przez Liverrin dnia Sob 14:58, 30 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kotara
Nowicjusz


Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 11:45, 30 Sie 2008    Temat postu:

Camel po nocy spędzonej w karczmie i po wszystkim co widział stwierdził
"przydało by się trochę zarobić"I wyszedł z izby w poszukiwaniu alchemika który potrzebuje pomocnika. Po przejściu krótkiego odcinka wszedł do pierwszego lepszego sklepu i spytał o pracę...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lasard
Przewodnik w Zaświaty


Dołączył: 05 Sie 2008
Posty: 835
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kędzierzyn-Koźle

PostWysłany: Sob 12:14, 30 Sie 2008    Temat postu:

Freoth Azymut

Freoth spojarzał na mężczyzne lekko zaskoczony.
-O, cześć. Może wpierw byś się przywitał i w końcu przedstawił.- powiedział obojętnym głosem jakby i tak go to nie obchodziło


Ostatnio zmieniony przez Lasard dnia Sob 19:04, 30 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 15:01, 30 Sie 2008    Temat postu:

Shaloon

Jegomość odwrócił się na pięcie, stanął tyłem do dwójki. Potem znów się obrócił.
- Witam. Jestem Shaloon, miło mi was... ekhem... poznać.
Lekko przymrużył oczy, zacmokał komicznie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lasard
Przewodnik w Zaświaty


Dołączył: 05 Sie 2008
Posty: 835
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kędzierzyn-Koźle

PostWysłany: Sob 16:41, 30 Sie 2008    Temat postu:

Freoth Azymut

-Miło mi poznać.- powiedział Freoth- Idziemy się po prostu przejść po mieście. Larandile...yyy... dobrze wymawiam twoje imię?- powiedział trochę zmieszany.


Ostatnio zmieniony przez Lasard dnia Sob 19:05, 30 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bel-ort
Widmowy Wędrowiec


Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 414
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 17:06, 30 Sie 2008    Temat postu:

Larandile Til'Nameri

Larandile dziwnie spojrzała na Shaloon'a. Niezbyt ufała temu człowiekowi. Ale cóż przecież nie powie nie. W sumie to nawet lepiej, że idzie. Bedzie go miała na oku. Na pytanie Freotha odpowiedziała twierdząco. Przeszła koło nich kobiecym krokiem i wyszła z karczmy nie czekając na nich.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 17:07, 30 Sie 2008    Temat postu:

Shaloon

- Mhm… - mruknął powoli, jakby potwierdzając, że idzie z nimi.
Przez chwilę milczał, w końcu zaczął mówić po nosem, dość powoli:
- Laran-dile... Laran… Lara… La, la, la – ostatnie słowa były niezwykle… melodyjne.
Chwilę stał bez ruchu po wyjściu kobiety, potem wyszedł za nią.


Ostatnio zmieniony przez Liverrin dnia Sob 17:09, 30 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lasard
Przewodnik w Zaświaty


Dołączył: 05 Sie 2008
Posty: 835
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kędzierzyn-Koźle

PostWysłany: Sob 17:18, 30 Sie 2008    Temat postu:

Freoth Azymut

Mnich ruszył szybkim krokiem za elfką. Po paru krokach stał już przy niej i zwolnił. Spojrzał przez ramie i zobaczył że Shaloon idzie pare metrów za nimi i zaczyna ich doganiać. Freoth pochylił lekko głowę w stronę Larandile i szepnąl jej do ucha:
-Ufasz mu, bo ja nie za bardzo?- a potem trochę bardziej na głos- No to gdzie idziemy?


Ostatnio zmieniony przez Lasard dnia Sob 19:05, 30 Sie 2008, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bel-ort
Widmowy Wędrowiec


Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 414
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 18:32, 30 Sie 2008    Temat postu:

Larandile Til'Nameri

Larandile odwróciła się do Freotha i obdarzyła go nadludzko pięknym uśmiechem. - Narazie idziemy pod ratusz. Trzeba go niestety znaleźć. - Elfka zamyśliła się.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lasard
Przewodnik w Zaświaty


Dołączył: 05 Sie 2008
Posty: 835
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kędzierzyn-Koźle

PostWysłany: Sob 18:45, 30 Sie 2008    Temat postu:

Freoth Azymut

Freoth spojrzał na Larandile i uśmiechnął się.
-Nie trzeba go szukać. Wiem gdzie on jest. Ostatnio musiałem tam coś załatwić więc poznałem jego położenie. Zaprowadzę cię.- powiedział a potem skręcił w lewo- Tędy proszę.


Ostatnio zmieniony przez Lasard dnia Sob 19:03, 30 Sie 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 19:09, 30 Sie 2008    Temat postu:

Shaloon

Mężczyzna starał się iść w odległości nie większej niż trzy kroki od dwójki, szybko więc skręcił za nimi. Po drodze rozglądał się na boki, posyłając przechodniom mrożące krew w żyłach spojrzenia. Nigdy się nad tym nie zastanawiał. To chyba system obronny. Nie, to mu sprawiało nawet przyjemność. Chociaż z drugiej strony... szedł rozmyślając.
Nagle dobiegło Larandile i Freotha ciche "la, la, la" zza ich pleców.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lasard
Przewodnik w Zaświaty


Dołączył: 05 Sie 2008
Posty: 835
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kędzierzyn-Koźle

PostWysłany: Sob 20:39, 30 Sie 2008    Temat postu:

Freoth Azymut

Gdy Freoth usłyszał za sobą nucenie Shaloona odwrócił się w jego stronę chichocząc.
-Z tego co po tobie widziałem starasz się być strasznym, ale wiesz co?- powiedział wciąż chichocząc- To śpiewanie ci w tym nie pomoże.- i spowrotem odwrócił się przed siebie i się zatrzymał. Stanęli przed dużym białym kamiennym gmachem.- To tutaj.- powiedział do Larandile.


Ostatnio zmieniony przez Lasard dnia Sob 20:40, 30 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 21:07, 30 Sie 2008    Temat postu:

Shaloon

Mężczyzna przestał nagle, jego mina przez chwilę była obojętna. Gdy Freoth się obrócił, Shaloon wykrzywił wargi w grymasie przypominającym zdziwienie. Zatrzymał się. Wprawdzie chciał coś powiedzieć, ale było to już nieistotne. Dotarli bowiem do celu wędrówki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nomad
Nowicjusz


Dołączył: 25 Sie 2008
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 21:55, 30 Sie 2008    Temat postu:

Idąc przez miasto zauważacie, że ludzie odsuwają się od was jak by nie chcieli mieć z wami nic wspólnego. Każdy robił to ze strachem w oczach.
Kiedy doszliście do ratusza zauważyliście człowieka z blond włosami ubranego w czarny długi płaszcz. Podszedł do elfki i powiedział
-Spóźniłaś się... ale trudno. Chodź ze mną wszystko Ci opowiem.
Tajemniczy człowiek poszedł do ratusza. Przed wejściem do ratusza odwrócił się i dodał
-Ale sama.
I wszedł do ratusza.


Ostatnio zmieniony przez Nomad dnia Sob 21:56, 30 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lasard
Przewodnik w Zaświaty


Dołączył: 05 Sie 2008
Posty: 835
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kędzierzyn-Koźle

PostWysłany: Sob 22:02, 30 Sie 2008    Temat postu:

Freoth Azymut

Freoth spojrzał na tajemniczego mężczyzne a potem na Larandile.
-O co tu chodzi? -szepnął do elfki nim ta ruszyła w kierunku budynku.


Ostatnio zmieniony przez Lasard dnia Sob 22:11, 30 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bel-ort
Widmowy Wędrowiec


Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 414
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 22:22, 30 Sie 2008    Temat postu:

Larandile Til'Nameri

Larandile nie było do śmiechu samej wejść. Niestety nic nie wyglądało na to, aby miało się zmienić. Na pytanie odpowiedziała - Sama chciałabym wiedzieć. Za chwile wyjde to się dowiesz. - Spojrzała na niego poważnym wzrokiem, poczym poszła za człowiekiem. Szła odważnym, stanowczym krokiem. NIe zatrzymywała się, nie rozglądała. Nie chciała wyjść na biedną panienkę potrzebującą pomocy. Weszła do ratusza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 22:23, 30 Sie 2008    Temat postu:

Shaloon

Shaloon zmierzył blondyna spojrzeniem. Oj nie, tak się bawić nie będziemy. Przeszedłszy koło Freotha, ruszył jak gdyby nigdy nic za elfką. Szedł i czekał, aż mężczyzna w czarnym płaszczu go zatrzyma.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ShiNaiTi
Nowicjusz


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 22:50, 30 Sie 2008    Temat postu:

Budząc się, Galabriel czuła się o niebo lepiej. Pierwszą rzeczą jaką zrobiła było sprawdzenie stanu jej rany. Po niej jednak nie było śladu. Wykonując poranną rozgrzewkę była zadowolona z pełnej sprawności swej lewej ręki. Postanowiła wykąpać się w łaźni znajdującej się w lecznicy, a następnie zmieniając bieliznę i ubierając się w swoje ubranie szlachcica z zamiarem pójścia do dzielnicy arystokrackiej w celu znalezienia bezpiecznej przystani na jakiś czas. Nie dziękując nikomu wyszła w końcu z lecznicy.

Ostatnio zmieniony przez ShiNaiTi dnia Sob 23:14, 30 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lasard
Przewodnik w Zaświaty


Dołączył: 05 Sie 2008
Posty: 835
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kędzierzyn-Koźle

PostWysłany: Nie 9:13, 31 Sie 2008    Temat postu:

Freoth Azymut

Freoth stał przez chwilę lekko osłupiały.
-,,No i zostawili mnie."- pomyślał i zaczął się rozglądać. Zauważył że koło ratusza rozstawionych jest kilka straganów. Ruszył w kierunku najbliższego z nich i zaczął się przypatrywać towarom.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nomad
Nowicjusz


Dołączył: 25 Sie 2008
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 20:59, 24 Wrz 2008    Temat postu:

Tajemniczy gość podszedł do elfki i cichym głosem powiedział
-Wiedziałem, że kiedyś zjawi się ktoś kto będzie chciał w końcu poznać prawdę... Nazywam się Tamidal i pochodzę stąd. To miasto kiedyś było najpiękniejszym i najbardziej przyjaznym miejscem jakie znałem, aż do czasu kiedy na naszego króla był napad. Nikt tak naprawdę nie wiedział co się stało, chodziły tylko pogłoski, że zaprzyjaźnił się z "nieludźmi". Nie wiem ile z tego prawdy ile kłamstw ale czekałem na kogoś kto pomógł by mi rozwikłać tę zagadkę. Wypadło na Was... Pomożecie mi przywrócić moje miasto do poprzedniego stanu ?.
Mówiąc to elfka zauważyła łzę, która spłynęła Tamidal'owi po policzku. Jego historia była taka prawdziwa i szczera, że nie mogła zostawić go samego ale nie wiedziała co dalej robić. W tym momencie podszedł on do Shaloon'a i powiedział
- Wiem, że nie interesują Cię tacy ludzie jak ja ale proszę tajemniczy człowieku pomóż mi.
Shaloon nie rozumiał ale pierwszy raz w żuciu poczuł inne uczucie niż złość... była to litość coś czego nigdy nie zaznał. Zamyślił się chwilę po czym stwierdził, że jednak to nie to.. to nie litość, to żal mu było tego głupca i całego miasta ale stwierdził, że przemyśli to jednak.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Śro 21:11, 24 Wrz 2008    Temat postu:

Shaloon

Szczerze, to nie obchodziły człowieka ani ten płaczący głupiec, ani piękne miasto, ani okradziony król, ani nawet nieludzie. Jednak było coś, co go zaciekawiło. Zagadka.
Zmrużył oczy w, zdawało się, jego typowym, mrożącym krew w żyłach spojrzeniu. W rzeczywistości jedynie się zamyślił.
Stał. I myślał.
- Hm... hm... hm... - mruczał powoli. Nagle ożywił się i wypalił tak nagle, jakby to było oczywiste:
- Dobrze.


Ostatnio zmieniony przez Liverrin dnia Śro 21:41, 24 Wrz 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Zakończone pojedynki, sesje i turnieje Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin