Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons
Dungeons & Dragons: Forum Abasz'Har o D&D
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

W poszukiwaniu "Zaginionej Krainy" - sesja
Idź do strony 1, 2, 3 ... 30, 31, 32  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Zakończone pojedynki, sesje i turnieje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Śro 12:56, 26 Kwi 2006    Temat postu: W poszukiwaniu "Zaginionej Krainy" - sesja

Po długiej podróży z Waszych rodzinnych wiosek spotkaliście się w miasteczku Lendther – mniej więcej w centrum Krainy Mrozu (południe kontynentu). Przez cały rok panuje tu sroga, śnieżna zima. Większość terenu porastają gęste lasy iglaste. Postanowiliście na jakiś czas osiąść w mieścinie. Razem znaleźliście przytulną gospodę: „Gospodę po śniegami”, gdzie wynajęliście pokoje (schodami w górę, na piętrze pierwsze pomieszczenie od lewej). Zbyt dużo o sobie nie wiedzieliście, więc postanowiliście spędzić tę noc przy dobrym napitku, opowiadając o sobie i słuchając przyjemnej, kojącej muzyki barda, zarabiającego w ten sposób na pobyt w gospodzie. Siedzieliście niedaleko stolika, przy którym spędzało czas kilku starszych panów (trzech gnomów i jeden półelf). Udało Wam się podsłuchać fragment rozmowy, której słowa brzmiały tak:
- Eh... te stare dobre czasy... - półelf wziął nieduży łyk wina i odchrząknął. - A pamiętacie tego... no, jak mu tam było? Ten niewyskoki elf...
- Baseleie Junhor - przypomniał najchudszy z gnomów.
- Ah taak... - kontynuował półelf. - Kiedy był jeszcze młody... wybrał się w podróż w poszukiwaniu tej Wielkiej Świątyni Pelora, którą wspomina się w legendach... podobno ją odnalazł... tyle, że - tutaj ściszył głos, tak że ledwo mogliście go dosłyszeć - ta świątynia wraz z Lasami Przeznaczenia, które ją otaczały znikła... zapadła się pod ziemię... niektórzy mówią, że Bogowie zabrali świątynię do siebie... ja uważam, że to brednie...
- Nie koniecznie - odrzekł gnom ubrany w czerwone szaty. - Może rzeczywiście tak było... Może to prawda, może prorocy ze wchodu mieli rację. Beseleie był wybrańcem - Wielkim Kapłanem. W takim razie otworzył Wrota... Otworzył Wrota do wspaniałego świata Bogów, do ich bogactw. Teraz niejeden poszukiwacz przygód będzie chciał odnaleźć Zaginioną Krainę z legend...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujek czikit
Adept


Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 8:05, 01 Lip 2006    Temat postu:

Yestra

Yestra nie przejmował się plotkami. Cóż mogą obchodzić młodego druida bajania starszych panów o tzw bogactwach. "Metalowe świecce krążki dla których zabijąją się >cywilizowani<". Jednak gdy usłyszał wzmiankę o Lasach Przeznaczenia serce zabiło mu mocniej. Starsi mówili coś o świątyni położonej w sercu wielkiego, dziewiczego boru. Las Przeznaczenia? Czymże on jest? Zapada się pod ziemie? Czyżby Matka Natura uśmiechnęła się do Yestry i dała mu szansę wykonania swej zbawczej Misji.
Druid przeskoczył wzrokiem po twarzach towarzyszy i nadstawił ucha.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czera
Kontemplujący


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 1032
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Się biorą ci kretyni

PostWysłany: Sob 11:04, 01 Lip 2006    Temat postu:

Diwrnach aep Selwegar „Kościany Siepacz”

Siedząc w karczmie zajadałem z rozkoszą przpepysznym kapłonem w polewiem moidowej co chwile zalewając swe łaknące usta krasnoludzkim gnomem. Wszyscy się na mnie patrzyli. Wyglądam okropnie. Wzbudzam strach u ludzi samym wyglądem co do końca nie jest moją winą. Ubrany w czarne pantalony oraz bruntatną koszule na nogi miałe wzute wysokie, skórzane buty z ostrymi ćwiekami. W lewym bucie mam schowany sztylet. Nie wyglądam jak przeciętny paladyn. Moja zbroja zroboiona jest z kości ogrów, których kiedyś pokonałem. moje skórzane rękawice były już przetarte i mocno schodzone. Obok krzesła leżała moja drewniana tarcza z czaszką, z której oczodołów wylewa się krew. PRzy pasie w mej pochwie wisiała szeroka szabla. Nie nie sejmitar szeroka szabla, gruba jak miecz. Tylko krasnoludy umią taką wykonać. Jest świetna do patroszenia. Opatulony jestem futrem z dzika. Moja twarz pełna srogości przyozdobiona blizną przechodzącą od czołą prze lewe oko nos i prawy polczek. Tak to robota hobgoblina, który pozbawił mnie oka - w jego miejscu teraz tylko zieje pusty oczodół. Drugie ojko barwy rubinowej sprawia, że ludzie uważają mnie za wcielonego demona, ale mnie to tylko bawi choć korzystne jest to dla mnie. Oczywiście mam długie hebanowe włosy i długą czarną brodę. Górną wargę przyozdabiają gęste, długie wąsy.
- Panowie dłuży mi się w tej dziurze. Zostałem stworzony do wyższych celów niż do siedzenia na własnej przymarazającej dupie. Czy ktoś ma propozycje co można by zrobić?? Bo jak nie to z tąd ide. Zimno tu. Jedzenie przeciętne a i żadnego brata krasnoluda tutaj nie widze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 11:25, 01 Lip 2006    Temat postu:

Twoje słowa usłyszało pół gospody. Nagle nieśmiało wyjrzał zza jakiegoś człowieka przygruby krasnolud. Miał dość przestraszoną minę, gdy ujrzał Twoje oblicze.
- Szukasz towarzystwa, panie? - odparł po chwili.
Gospodę wypełniły szmery, Yestra nie usłyszał już nic więcej z rozmowy trzech panów...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czera
Kontemplujący


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 1032
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Się biorą ci kretyni

PostWysłany: Sob 11:31, 01 Lip 2006    Temat postu:

Diwrnach aep Selwegar „Kościany Siepacz”
- Tak mości bracie szukam towarzystwa. A jak na ciebie wołają :?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 11:33, 01 Lip 2006    Temat postu:

- Zwą mnie Klass... - odpowiedział nieśmiało i podszedł do Was bliżej. Usiadł obok Ciebie i zagadnął, pokazując palcem Twoją tarczę, potem zbroję:
- Sam je zrobiłeś?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujek czikit
Adept


Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 11:36, 01 Lip 2006    Temat postu:

Yestra postanowił zostawić problemy swego krasnoludzkiego towarzysza w spokoju. Wyglądał na kogoś komu nie obca jest dzicz. Tym lepiej. Bo ten "miastowy" złodziejaszek pewnie zgubi się przy pierwszym drzewie.
Plotki o tajemniczym lesie zaniepokoiły Yestrę. Przesądny, młody i niedoświadczony druid odczytał to za znak. Być może słusznie.
Skinąłszy na karczmarza podszedł z 4 kufelkami do stolika starców.
-Witajcie waszmościowe - rzekł podsuwając każdemu po kubku - Więc powiadacie iż niedaleko jest ukryta w borach świątynia boga słońca?
Yestra miał nadzieję iż jego dość egzotyczna uroda pomoże mu w zjednaniu sobie "informatorów".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 11:41, 01 Lip 2006    Temat postu:

- To tylko plotki... - odrzekł szybko półelf.
Starcy popatrzyli się na Ciebie. Gnom ubrany w czerwone szaty przejechał palcami po swej okazałej brodzie.
- Jesteś jednym z jego wyznawców? - zainteresował się.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujek czikit
Adept


Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 11:48, 01 Lip 2006    Temat postu:

Yestra odruchowo cofną się i zastanawiał się nad odpowiedzią.
-Moje wyznanie to moja sprawa, przyjaciele - silił się na przyjacielski uśmiech - Jestesm poprostu sprawgnionym przygód i nowin awanturnikiem. - druid miał nadzieje, że nie przesadza. Ale chyba właśnie taki tryb życia prowadzili kiedyś starcy. Może zjedna ich przychylność...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czera
Kontemplujący


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 1032
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Się biorą ci kretyni

PostWysłany: Sob 12:23, 01 Lip 2006    Temat postu:

Diwrnach aep Selwegar „Kościany Siepacz”
- Nie panie Klass ja tylko wyrzeżbiłem tą tarcze, wyrzeźbiłem szbroję, ale tarcze wymalował mi mój zwierzchnik.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 13:20, 01 Lip 2006    Temat postu:

Najchudszy z gnomów odwzajemnił uśmiech, wcale nie wydawał się zniesmaczony. Wydało Ci się, że chwilę zamyślił się nad tym co było - przypomina sobie swą młodość.
- Tak. Też kiedyś taki byłem. Też szukałem przygód i nowych wyzwań. Za to właśnie zapłaciłem wysoką cenę... - nie wiesz, o co mu chodziło, jednak mogłoby być niegrzeczne, pytać o co chodzi.

Klass pokiwał głową z podziwu.
- Niezła robota... - odparł. Po chwili dodał - Jesteś tu przejazdem... hmm... jak Cię zwą?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Okeanos
Zbrojny


Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 151
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 13:45, 01 Lip 2006    Temat postu:

Veit

Postanowiłem włączyć się do rozmowy... -Witaj Klass... jestem Veit - powiedziałem podajac rękę nowopoznałemu osobnikowi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 14:35, 01 Lip 2006    Temat postu:

Klass spojrzał krytycznie na Twoją rękę, potem na Ciebie i wrócił do rozmowy z Diwrnachem, zupełnie Cię ignorując. Jego mina wyrażała: "Niziołek, też coś". Wyraźnie uraził Twą dumę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujek czikit
Adept


Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 18:10, 01 Lip 2006    Temat postu:

Yestra

Yestra pokiwał głową udając, że wie o co chodzi. Szczerze mówiąc nie chciał słuchać wywodów kolejnego kaliekiego awanturnika. Zamiast tego postanowił wyciągnąc z nich informacje.
-Więc, mości panowie - rozsiadł się wygodniej na krześle. Było to nie lada sztuką biorąc pod uwagę stan siedziska - Gdzież jest owa świątynia? Wraz z mymi odważnymi towarzyszami z chęcią wyruszyłbym na spodkanie z przygodą właśnie tam...
Druid przez chwile zastanawiał się ile zostanie mu jeszcze pieniędzy po spotkaniu z starcami. "Do konkretnych, to panowie, nie należycie" pomyślał.

Yestra postanowił porozmawiać z nimi dłuższą chwile [zasada 20 w teście Zbierania informacji. Mam tylko mod z Charyzmy +4][/b]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 18:57, 01 Lip 2006    Temat postu:

Starsi panowie wymienili spojrzenia.
- Prawdę mówiąc, napiłbym się jakiegoś wina z wyższej półki... - powiedział półelf.
Reszta przytaknęła. Wydało Ci się, że sugeruje on, że to ma być forma zapłaty za informacje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujek czikit
Adept


Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 19:00, 01 Lip 2006    Temat postu:

Yestra

Yestra z trudem powstrzymał się od skrzywienia twarzy.
- Gospodarzu! - zawołał do obsługującego szynk - Cormyrską brandy dla tych zacnych gości!
"Dla ciebie Matko..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czera
Kontemplujący


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 1032
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Się biorą ci kretyni

PostWysłany: Sob 20:47, 01 Lip 2006    Temat postu:

Diwrnach aep Selwegar „Kościany Siepacz”
-Nazywam się Diwrnach aep Selwegar zwany Kościanym Siepaczem o- odparłem w jak najmilszym tonie ściskając jego prawice.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 22:08, 01 Lip 2006    Temat postu:

Gospodarz wyraźnie ucieszył się. Po niedługiej chwili przyniósł szklaną butelkę. Byłeś bardzo ciekawy tego, ile zarząda sprzedawca. Przypomniałeś sobie, że posiadasz tylko 3 sztuki złota.

- Bardzo mi miło - odparł Klass. - Czy mogę wiedzić, czym się zajmujesz? - w jego oczach widać było cień przerażenia, lecz również ciekawości.

Veit najwyraźniej nie miał co robić. Ta zniewaga i niezauważanie go przez innych zaczęło go doprowadzać do szału.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czera
Kontemplujący


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 1032
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Się biorą ci kretyni

PostWysłany: Sob 22:11, 01 Lip 2006    Temat postu:

Diwrnach aep Selwegar „Kościany Siepacz”
- Jestem rycerzem. Chronie białogłowy, zabijam ścierwo. No mości krasnoludzie nie musze ci mówić co robi krasnolud, skoro robi to najlepiej. Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 22:17, 01 Lip 2006    Temat postu:

- Przepraszam, jestem bardzo zmęczony... - odrzekł ziewając przy tym solidnie, po czym bez czekania na odpowiedź, udał się ku schodom na górę. "Dziwny typ" pomyślałeś. Bard, grający w gospodzie, nie jest zbyt utalentowany i jego brzękanie na lutni powoli zaczęło doprowadzać Cię do szału.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czera
Kontemplujący


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 1032
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Się biorą ci kretyni

PostWysłany: Sob 22:20, 01 Lip 2006    Temat postu:

Diwrnach aep Selwegar „Kościany Siepacz”
Podchodze do barda i mówie:= Mości grajku przestań żempolić na tej lutni bo niedość, że jesteś beztalenciem to jeszcze obibokiem. Bałamucisz babska po wsiach i miasteczkach i bierzesz za to pieniądze. Jak nie przestaniesz to rozwale ci to drewienko na czerepie i nie mów, ze cie nie ostrzegałem obwiesiu. - mówiąc to prystawiłem swoją twarz do jego, aby mógł zobaczyć jaka jest piękna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 22:23, 01 Lip 2006    Temat postu:

Bard wyraźnie się przeraził i czym prędzej schował lutnię. Kilku napitych opryszków zaczęło Ci bić brawo i wiwatować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czera
Kontemplujący


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 1032
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Się biorą ci kretyni

PostWysłany: Sob 22:24, 01 Lip 2006    Temat postu:

Diwrnach aep Selwegar „Kościany Siepacz”
Spojrzałęm na nich srogo by nie myśleli, że to było zabawne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 22:32, 01 Lip 2006    Temat postu:

Przestali. Wtedy w gospodzie zapadła niema cisza. Nikt nie śmiał się odezwać. Słychać było nawet szmer jakiejś myszy biegającej pod stołem.

Siedzieliście tak jakiś kwadrans, każdy zajęty swoimi sprawami. Po tym czasie gospoda zaczęła pustoszeć. Na dole zostaliście tylko Diwrnach, Veit, Yestra, trzech panów, kelnerki i gospodarz.

Yestra nie dowiedział się nic ciekawego - same plotki i opowiadania napitych staruszków. Zacząłeś żałować, że zgodziłeś się na tę butelkę. Poczułeś jeszcze większy żal, zmieszany z rozczarowaniem, gdy okazało się, że zabrakło Ci 7 sztuk złota (ogólna cena - 20s.z.).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czera
Kontemplujący


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 1032
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Się biorą ci kretyni

PostWysłany: Sob 22:35, 01 Lip 2006    Temat postu:

Diwrnach aep Selwegar „Kościany Siepacz”
Przeciągnąłem się w krześle dopijając słodki napój. Wziąłem rzeczy i poszedłem do pokoju zeiwająć jak smok.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Zakończone pojedynki, sesje i turnieje Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 30, 31, 32  Następny
Strona 1 z 32

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin