Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons
Dungeons & Dragons: Forum Abasz'Har o D&D
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Idealny świat - sesja
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Zakończone pojedynki, sesje i turnieje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dante_B
Użytkownik Zaawansowany


Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Głogów

PostWysłany: Wto 8:52, 14 Wrz 2010    Temat postu:

Dante
Zebrał się do kupy dość szybko po czym szuka Agdariego.
Gdy go znajdzie i zaczepi szepcze: -Ej, czy tobie też wydaję się że to wszystko jest strasznie naciągane? Nie mam zamiaru zabijać bez powodu. Jeśli jest inne rozwiązanie i masz jakieś to zamieniam się w słuch...


Ostatnio zmieniony przez Dante_B dnia Wto 8:58, 14 Wrz 2010, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arvelus
Arcymag


Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 1590
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdynia

PostWysłany: Wto 11:22, 14 Wrz 2010    Temat postu:

Agdarii zmrużył pod oczy. Jednak pod maską nie było tego widać. Długo milczał obmyślając wszystkie za i przeciw. Z jednej strony zwykle działa sam, ale sojusznik zawsze może się przydać. Z drugiej to może być jakiś podstęp, choć Harsen wykazałby się w ten sposób niezwykłym instynktem i intelektem, a gdyby je posiadał wymysliłby jakąś sensowną bajeczkę, a nie powtarzał wciąż "należy do króla i już". Nie ruszając głowa podniósł wzrok w górę. I Gebbeth i Tri-ku'a stali za plecami rozmówcy. Nie potrafił wyczuć co sądzą o tej sytuacji. Cóż... oni rzadko mieszali swoje nieżycie do jego życia.

-Na razie jestem w trakcie zbierania informacji. Nie wiem po czyjej stronie jest racja, ale na razie to Harsenowi nie wychodzi przekonywanie mnie do słuszności sprawy. Tubylcy uważają ten przedmiot za święty i twierdzą, że są gotowi postawić na szali własne życia by go chronić. Wedle opowieści naszego towarzysza ten artefakt jest własnością tutejszych, ale nie znam szczegółów. Za mało wiem, aby podjąć jakiekolwiek działanie... Trzeba znaleźć inne źródło informacji
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dante_B
Użytkownik Zaawansowany


Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Głogów

PostWysłany: Wto 14:56, 14 Wrz 2010    Temat postu:

Dante
Po wysłuchaniu Agdariego mówi: - Jeśli wymyślisz coś sensownego to wal do mnie.
Odchodząc usłyszał Trish w głowie:
-Co ty niby robisz? -zapytała zaskoczona
-A co mam niby robić? Kobieto nie mam zamiaru zabijać tylu ludzi.
-A może mam ci przypomnieć ostatnią akcje?
-Ehhhh...
-No własnie. Co cie skłania ku zdradzie?
-Dezinformacja... nie lubię jak coś ukrywają przede mną.
-Hah... przy pierwszej akcji ci to nie przeszkadzało...
-Ale byłaś ze mną więc się udało.
-W sumie to tak.
-Dobra nie przeszkadzaj.
-uciął rozmowę.
Szedł dalej...


Ostatnio zmieniony przez Dante_B dnia Sob 14:03, 18 Wrz 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Wto 21:48, 14 Wrz 2010    Temat postu:

Czas naglił. Żołnierze ze stoickim spokojem gotowali się na wyprawę. Berbezus, potężny wojownik, którego imię poznano dopiero tego ranka, poprawiał właśnie paski na zbroi, rozmawiając na uboczu z Harsenem. Mnich w skupieniu pakował swoje rzeczy do skórzanego plecaka, a szermierz, siedząc przy zgaszonym ognisku, polerował swą szpadę, z zainteresowaniem zerkając na siedzącego wciąż w tej samej pozycji odzianego w czerń młodzieńca. Kobiety nie było widać pośród zamieszania.

Po chwili Harsen przytaknął znacząco Berbezusowi i stanowczym krokiem zbliżył się do drużyny.
- Czas ruszać. Czy wszyscy są gotowi?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arvelus
Arcymag


Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 1590
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdynia

PostWysłany: Śro 11:03, 15 Wrz 2010    Temat postu:

Agdarii po rozmowie wziął się do jedzenia. Zabrał trochę, usiadł pi drugiej stronie drzewa, zdjął maskę i jadł. Wolałby jakieś mięso czy coś porządnego, ale nie miał czasu na polowanie. Gdy Harsen zawołał o porze wymarszu szaman był już gotowy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dante_B
Użytkownik Zaawansowany


Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Głogów

PostWysłany: Śro 19:02, 15 Wrz 2010    Temat postu:

Dante
Usłyszawszy rozkaz do wymarszu podszedł do konia którego dostał i zaczął przygotowywać go do drogi. Kiedy wszyscy się zbiorą rusza za nimi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Poszukiwacz
Początkujący


Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 14:23, 25 Wrz 2010    Temat postu:

Kwestor
Niezauważony aż do teraz, Kapłan zbliżył się do grupy na słowa Harsena. Oczy miał na wpół otwarte, nie spał zbyt dobrze tej nocy. Bez słowa wgramolił się na swojego konia i zgarbiony czekał, aż ruszy reszta ekipy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Nie 19:47, 26 Wrz 2010    Temat postu:

Harsen zgarnął żołnierzy krótkim gestem, na który oczekiwali, przechodząc koło Dantego, który miał zamiar szykować do drogi konia, rzekł:
- Wybacz, przyjacielu, ale konie przyciągną zbyt wiele uwagi, a nie chcemy kłopotów. – Zrobił pauzę i dodał po chwili - Świątynia nie jest daleko.

Drużyna wyruszyła w komplecie. Na froncie dwóch żołnierzy królewskiej gwardii oczyszczało drogę, za nimi Harsen prowadził ochotników, pochód zamykał Berbezus. Spojrzenie wojownika zmieniło się nieco, było teraz bystre, odmłodniało. Prawdziwy weteran...

Grupa szła powoli, ostrożnie, w ciszy. Na twarzach kobiety czy szermierza malowała się niepewność. Poczucie, że być może są obserwowani przyprawiało o gęsią skórkę.

Mimo, że gęsta roślinność zapewniała cień, było ciepło, parno.

Podróż zaczęła się dłużyć, drużyna szybko zaczęła się męczyć. Wtedy jeden z żołnierzy odwrócił się i podniósł do góry rękę. Ten znak oznaczał, że są na miejscu... albo niebezpieczeństwo. Harsen postąpił kilka kroków i kiwnięcie żołnierza potwierdziło, że są przy odkrytym przez zwiadowców wejściu do kompleksu świątynnego.

Oficer odwrócił się i rzekł cicho, na tyle tylko używając głosu, by kilkuosobowa grupa była w stanie go usłyszeć:
- Teraz nasza kolej. Moi żołnierze zabezpieczą wejście i w razie niebezpieczeństwa z zewnątrz nas ostrzegą. Na dół prowadzą schody, jest dość wąsko, więc będziemy szli w szyku. Sugeruję, by Berbezus zamykał pochód, ja pójdę przodem, a za mną najwaleczniejsi.
Jego mina mówiła, że oczekuje na ewentualny sprzeciw i zgłoszenie się „najwaleczniejszych”.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dante_B
Użytkownik Zaawansowany


Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Głogów

PostWysłany: Pon 9:07, 27 Wrz 2010    Temat postu:

Dante
Wyglądał jakby się nad czymś głęboko zastanawiał. Wzrok jakby za mgłą...
W końcu wypalił: -Dobra, idę za tobą jakby co... to szybko zareaguje.
Puścił spokojny uśmiech lecz jego wzrok ciągle był zamglony. Widać było że się nad czymś zastanawia...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arvelus
Arcymag


Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 1590
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdynia

PostWysłany: Pon 20:01, 27 Wrz 2010    Temat postu:

Agdarii

Szedł równym marszem w szeregu. Rozglądał się wokół starając się wypatrzyć wszelkie potencjalne zagrożenia. Nie odzywał się. Wciąż zastanawiał się nad słusznością obu stron. Gdy doszli był szczerze zawiedziony. Liczył na jeszcze przynajmniej jedno spotkanie z miejscowymi. Najlepiej bardziej rozmownymi. Ale od razu mu ulżyło gdy Harsen powiedział o "najdzielniejszych". To znaczyło, że nie wszyscy muszą iść. Bezceremonialnie padł na tyłek krzyżując nogi.
-Wybaczcie. Dla mnie otwarta przestrzeń. Mam... niechęć do ciasnych przestrzeni
Zaakcentował swoje ostatnie słowa w taki sposób by sugerowały coś znacznie większego. Typu mocna klaustrofobia, czy coś takiego
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Poszukiwacz
Początkujący


Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 23:18, 27 Wrz 2010    Temat postu:

Kwestor

Odetchnął z ulgą na myśl, że nie musi iść w 1 szeregu. Ustawił się tak, by mieć kogoś przed jak i za sobą. Ścisnął dłonie w modlitwie i wypowiedział:
- Udziel mi swej łaski Panie Poranka. Odkryj ścieżki, odpędź cień i rzuć światło na tajemnice, o to prosi sługa twój uniżony. - Rozwarł dłonie, w których pojawiła się iskierka bladego światła. Sztuczka nie była taka trudna, ale krótka inwokacja zawsze poprawiała nastrój.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Śro 22:54, 29 Wrz 2010    Temat postu:

Harsen chciał coś powiedzieć, jednak powstrzymał się.
- Dobrze, zostań na warcie... – odparł nie kryjąc zniesmaczenia.

Weszli do ciemnego, wąskiego i dusznego korytarza, stromymi stopniami powoli kierowali się w dół. Harsen, a u jego boku Dante, szedł przodem, dłońmi wodził po ścianach, sprawdzając teren. Za nimi Solios, Ranven, Kwestor, Haldarin, kobieta, tajemniczy młodzian i zamykający szyk Berbezus.

Stopnie się skończyły i chwilę później tył grupy naparł na zatrzymujący się front. Powietrze zrobiło się chłodniejsze i nie tak suche, ciemność była nieprzenikniona, jednak można było wyczuć wokół grupy przestrzeń. Znajdowali się w dużej sali.
Każdy chyba miał w tej chwili tą samą myśl – przydałby się ogień.

***

Gąszcz był spokojny, mimo to myśl o możliwym zagrożeniu budziła niepokój. Jeden z żołnierzy, niewysoki i raczej drobnej budowy jak na wojskowego, złożył swój ekwipunek pod niewielkim, karłowatym drzewem i wspiął się na konary, by z góry obserwować otoczenie.
Drugi wartownik, postawny woj o gęstym wąsie, najwidoczniej chciałby nawiązać rozmowę z Adgariim, jednak nie wiedział jak zacząć. Stał więc i milczał, zerkając na szamana.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dante_B
Użytkownik Zaawansowany


Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Głogów

PostWysłany: Czw 9:06, 30 Wrz 2010    Temat postu:

Dante
-Cholera, to mi się nie podoba... skoro to świątynia to czy nie powinna być oświetlona? -chwila na zastanowienie- Harsen to może być pułapka my ich z ogniem nie zobaczymy za to oni nas z olbrzymich odległości. No ale to twój wybór co zrobimy...-powiedział z szelmowskim uśmieszkiem.
Odwrócił się w stronę ciemności jakby coś tam zauważył, lecz pomyślał że to mu się zdawało.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arvelus
Arcymag


Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 1590
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdynia

PostWysłany: Czw 21:09, 30 Wrz 2010    Temat postu:

Agdarii siedział krzyżując nogi bezpośrednio na ziemi. Uśmiechną się pod maską widząc jak nieporadnie żołnierz wspina się na drzewo. Szamanowi zajęłoby to dwa, trzy razy mniej czasu. Ale on od dziecka łaził po drzewach ganiając małpy.

-Wierzysz w duchy?
Zapytał szaman jakby od niechcenia rozglądając się dookoła. Jednak jego bystre oczy bez przerwy przeczesywały okolicę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pią 22:55, 01 Paź 2010    Temat postu:

Po sali rozniosło się echo.
- Szsz... – Harsen podniósł rękę, jednak pozostali nie byli w stanie tego dostrzec. Nastąpiła chwila ciszy, po czym oficer donośnym szeptem rzekł:
- Cały czas schodziliśmy w dół, a świątynia jest na powierzchni. Znajdujemy się zatem teraz w lochach kompleksu...

***

Żołnierz spojrzał na szamana i bez chwili namysłu odparł:
- Duchy zmarłych towarzyszą nam na każdym kroku. Zatem tak, chyba wierzę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dante_B
Użytkownik Zaawansowany


Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Głogów

PostWysłany: Nie 11:33, 03 Paź 2010    Temat postu:

Dante
Wielce i heroicznie... nic nie robi. W ciszy próbuje skupić wzrok na czymś w ciemnościach...


Ostatnio zmieniony przez Dante_B dnia Pon 13:53, 04 Paź 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arvelus
Arcymag


Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 1590
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdynia

PostWysłany: Nie 14:05, 03 Paź 2010    Temat postu:

Agdarii

-Mądra odpowiedź. Duchy są istotami które niegdyś chodziły po ziemi, ale nie tylko. Istnieją duchy kamieni, drzew, całych lasów, ten świat też ma ducha, choć nawet ja, będąc szamanem, nie jestem w stanie nawiązać z nim kontaktu. Sądzę, że po prostu nie przejmuje się on kimś tak nieważnym jak ja. Są na tym świecie rzeczy których człowiek nie ma szans zrozumieć, ale mu to nie przeszkadza. W każdym razie tak myśli. Co sądzisz o naszej misji?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Zakończone pojedynki, sesje i turnieje Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6
Strona 6 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin