Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons
Dungeons & Dragons: Forum Abasz'Har o D&D
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

W poszukiwaniu "Zaginionej Krainy" - sesja
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22 ... 30, 31, 32  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Zakończone pojedynki, sesje i turnieje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujek czikit
Adept


Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 19:46, 25 Kwi 2007    Temat postu:

Yestra

Druid wrócił do rozmowy i ponaglił ruchem głowy Ravena do udzielenia Danholdowi odpowiedzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dragii
Użytkownik


Dołączył: 09 Paź 2005
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 14:45, 26 Kwi 2007    Temat postu:

Danhold

Danhold usiedziawszy tyłem do karczmarza nie widział jego spojrzenia. Dostrzegł jednak wyraz twarzy druida. Nachylił się trochę do niego i szepnął - Co jest?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Apsik
Zbrojny


Dołączył: 09 Sie 2006
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 17:02, 26 Kwi 2007    Temat postu:

Raven de Kruk

Raven w skrócie opowiedział towarzyszom co działo się od ich rozdzielenia, gdy nagle rozległy się dziwne dźwięki z dołu. Mag miał złe przeczucia. "Lyzair!" Zerknął na swych kompanów i rzekł szybko:
- Chyba wiem co się dzieje... chodźcie za mną!
Mag chciał jeszcze rzec o towarzyszom to co dowiedział się od swego chowańca, ale nie chciał zwlekać, więc złapał szybko kij i poderwał się z krzesła zbiegając na dół. Drzwi od piwnicy były zamknięte. "Po co ten sadysta się tam zamykał?" Mag szybko przypomniał sobie o ogromnej i potężnej broni Danholda. Ze zniecierpliwieniem rzekł do krasnoluda:
- Danholdzie... wyważ te drzwi - chyba Lyzair ma kłopoty!

[Sorka za opóźnianie... ostatnio jakoś tak czasu nie miałem.]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pią 17:32, 27 Kwi 2007    Temat postu:

Na słowa Ravena, karczmarz spojrzał z niepokojeniem na elfa i podbiegł do niego wymachując rękoma.
- Nie, nie pozwolę na to! - krzyknął i zaczął wymachiwać palcem przed nosem czarodzieja, drugą blokując ciekawskich i resztę drużyny. - Wszedł tam na własną odpowiedzialność, a ja nie mam zamiaru płacić za wasze wybryki! Ma t-tu być spokój.
Spojrzał srogo na przyjaciół, bo czym podał Ravenowi klucz i odsunął się.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujek czikit
Adept


Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 19:23, 27 Kwi 2007    Temat postu:

Yestra

Druid uznał, że to odpowiedni moment.
- My też chcemy w końcu zaznać spokoju. Dlatego właśnie musimy TAM zejść. - wbił piorunujące spojrzenie swych głębokich oczu w karczmarza i odsunął go od drzwi. Skinął podbródkiem na Danholda by zaczął dzieło...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Apsik
Zbrojny


Dołączył: 09 Sie 2006
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 19:59, 27 Kwi 2007    Temat postu:

Raven de Kruk

Raven złapał szybko klucz i nim krasnolud dobył swej broni, szybko otworzył zamek, nie zwracając uwagi na protesty karczmarza. Odsunął się kawałeczek od drzwi. Zerknął na swoich towarzyszy i dał im sygnał, by się przygotowali. Telepatycznie przekazał jeszcze swemu chowańcowi, by się odsunął i gdy Danhold oraz Yestra byli gotowi szybki ruchem otworzył drzwi, zbierając jednocześnie magiczną energię do rzucenia czaru.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pią 10:39, 04 Maj 2007    Temat postu:

Gdy drzwi się otworzyły, Danhold wparował do środka jak burza. Wydał z siebie bojowy krasnoludzki okrzyk, po czym z dołu dało się usłyszeć chrzęst metalu o kamienną podłogę.
- Nni... nic mi nie jest! - krzynkął i pozbierał się na równe nogi. - Yyy...!
Kapłan w panicznym strachu rozpaczliwe wybiegł ze środka i zamknął Ravenowi i Yestrze drzwi przed nosem. Usiadł na ziemi obok, sapiąc ciężko, niezdolny by cokolwiek powiedzieć. Wskazywał tylko ze strachem na drzwi grubym paluchem. Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujek czikit
Adept


Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 18:55, 07 Maj 2007    Temat postu:

Yestra

Yestra zmarszczył czoło. Chciał wypluć kilka słów, miast tego przewiercił wzrokiem krasnoluda. Sam szybkim ruchem otworzył drzwi nie dopuszczając wyobraźni by zaczęła podpowiadać mu obrazy, które odbiorą mu całą stanowczość.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Wto 13:24, 08 Maj 2007    Temat postu:

Yestra wpatrzył się w ciemność. Było tam coś... coś dużego. Jednak człowiek nie był zdolny przyjrzeć się lepiej. Istota w dole dyszała ciężko. Druida zaczęło przejmować przerażenie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujek czikit
Adept


Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 13:37, 08 Maj 2007    Temat postu:

Yestra

Druid tracił pewność siebie w miarę upływu czasu... więc musiał zadziałać szybko. Wyszarpną szamszir i miarowym, ale stanowczym krokiem zaczął iść w dół. Szeroko otwierał oczy, by nie umknął mu żaden ruch, żaden szczegół.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Wto 20:08, 08 Maj 2007    Temat postu:

Danhold powoli zaczął dochodzić do siebie. Raven został z nim na górze, w czasie gdy Yestra schodził w dół.

Yestra
Druid schodził po schodach powoli, był coraz bliżej czyhającego na niego niebezpieczeństwa. Gdy był dostatecznie blisko, by przyjrzeć się wrogowi, dostrzegł leżącego na ziemi Lyzaira. Gdy spróbował do niego podejść, głębiej w ciemności dojrzał przerażający pysk ogromnego niedźwiedzia. Yestra cofnął się. Nie wiedział dlaczego, jednak bestia nie zaatakowała...

Lyzair
Lyzair otworzył oczy. Bardzo bolała go głowa. W pierwszym momencie nie wiedział co się stało, gdzie się znajduje. Po chwili jego bystry wzrok przyzwyczaił się do panującej w piwnicy ciemności. Gdy zorientował się, że leży na podłodze między niedźwiedziem a Yestrą jego instynkty w jednej chwili wyostrzyły się. Jeszcze tylko jeden ruch, by wyciągnąć broń i będzie gotowy do walki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drakestar
Zbrojny


Dołączył: 21 Lis 2005
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 21:18, 08 Maj 2007    Temat postu:

Lyzair

"... Wypruje mu flaki... Zaraz znowu widze! Yestr?..." rozejrzał się i ujrzał niedźwiedzia stojącego nad sobą "Na Dziewięć Piekieł!" zakrzyknał w myśli, po czym zganił się i uspokoił. Sięgnał spokojnie po miecze, by nagle wbić je w kolana zminnnokształtnego i zakrzyknąć do Yestry:
- Ten oprych to zmiennokształtny!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Śro 17:09, 09 Maj 2007    Temat postu:

Niedźwiedź ryknął. Na górze rozległy się okrzyki przerażenia i zaczęły się odgłosy paniki. Wszyscy chcieli wyjść, być jak najdalej...
Zmiennokształty wierzgnął i zwalił ciężar swego ciała na Lyzaira. Elf upuścił miecz i ledwo zdołał się przeturlać w bok, unikając zmiażdżenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Apsik
Zbrojny


Dołączył: 09 Sie 2006
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 18:27, 09 Maj 2007    Temat postu:

Raven de Kruk

Raven nie będąc pewnym czym lub kim stał się ten oprych zszedł jak najszybciej na dół. Nagle usłyszał przeraźliwy ryk. Elf omal nie cisnął magicznej energii w Yestre ze strachu. Chwila skupienia... Mag zebrał się na odwagę i podążył za druidem. Gdy tylko byli już na miejscu, ujrzał leżącego na ziemi ogromnego niedźwiedzia. Nie będąc pewnym, czy zmiennokształtny żyje, Raven wycelował w niego kijem, wykrzyczał krótkie, acz skomplikowane zaklęcie, po czym z końca jego drąga wyleciał pocisk czystej magicznej energii, który uderzył prosto w przeciwnika. Elf przyjrzał się bliżej, utrzymując nadal bezpieczną odległość. Chciał dostrzec, czy istota wykazuje jakieś objawy tego, że wciąż żyje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujek czikit
Adept


Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 19:06, 09 Maj 2007    Temat postu:

Yestra

Koniec przesłuchania. Yestra zmrużył oczy. O zwierzętach wiedział najwięcej z całej trójki. Korzystając z faktu, że drapieżnik leżał, dobity jeszcze wielobarwną świecąca kulą, okrążył go i wbił z całych sił szamszir w plecy. Powinno wystarczyć...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pią 17:05, 11 Maj 2007    Temat postu:

Uderzenie magicznego pocisku Ravena pozbawiło przeciwnika przytomności. Nim Yestra wbił swoją broń w niedźwiedzia, ten zaczął się przekształcać w człowieka, olbrzyma ściślej mówiąc. Likantrop... Przeciwnik leżał na ziemi nieprzytomny.

Z góry powoli i ostrożnie wychylił się Danhold. Nie był już wystraszony. Oczywiste było, że wejście do piwnicy i ujrzenie ogromnego niedźwiedzia gotowego by zaatakować i zabić mogło u każdego spowodować szok.
Do tego, co drużyna zdążyła już zauważyć, krasnolud był niezwykłą gapą. Jednak towarzysze zdążyli już go polubić... :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujek czikit
Adept


Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 7:24, 13 Maj 2007    Temat postu:

Yestra

Druid na chwilę powstrzymał się. Patrzył gniewnym i pełnym pogardy wzrokiem na olbrzyma. "Sprawi nam tylko kłopoty". Uniósł miecz i nie czekając na reakcję wbił go w plecy likantropa...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Nie 10:20, 13 Maj 2007    Temat postu:

Ciało likantropa wykrzywiło się i znieruchomiało. Towarzysze patrzyli na pełną gniewu twarz Yestry, widzieli już do czego jest zdolny...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drakestar
Zbrojny


Dołączył: 21 Lis 2005
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 17:50, 16 Maj 2007    Temat postu:

Lyzair

Lyzairwstał z ziemi i odszukał swoją broń. Nastepnie podszedł do ciała i sprawdził jego żywotność kopniakiem. Po czym stwierdził lakonicznie - Dobra robota. I na wszelki wypadek zaczał odcinać głowe niedźwiedzia.

[Likantropy nie wracają przypadkiem to swej humanoidzlanej formy po śmierci?]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Czw 18:54, 17 Maj 2007    Temat postu:

Liverrin napisał:
Nim Yestra wbił swoją broń w niedźwiedzia, ten zaczął się przekształcać w człowieka, olbrzyma ściślej mówiąc. Likantrop... Przeciwnik leżał na ziemi nieprzytomny.


Lyzair podniósł broń i odciął głowę olbrzyma, by dołączyć ją do swej kolekcji...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Apsik
Zbrojny


Dołączył: 09 Sie 2006
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 21:00, 17 Maj 2007    Temat postu:

Raven de Kruk

Raven miał już stanowczo dość. Zdawał się lekko dygotać, przy okazji podpierając się na swym kijku. Słyszał o likantropach, ale nie sądził nigdy, że są takie przerażające. Gdy Lyzair odciął olbrzymowi głowę, mag omal się nie zerzygał. "Ileż okropności w sercu tego elfa..."

Czarodziej popatrzył znowu na łowcę i zapytał"
- Co się stało? Lyzairze?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujek czikit
Adept


Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 12:51, 18 Maj 2007    Temat postu:

Yestra

Yestra wziął kilka głębokich oddechów co podpowiedziało mu, że stoi jednak za blisko trupa. Zrobił kilka kroków w stronę Ravena i zadał Lyzairowi to samo nieme pytanie. Nie dopuszczał do siebie jak wstrząsające jest zabijanie. Trzeba zabić by żyć, powtarzał w myślach słynne prawo natury.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drakestar
Zbrojny


Dołączył: 21 Lis 2005
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 21:03, 18 Maj 2007    Temat postu:

Lyzair

[Wybacz Liv powinienem uważniej czytać]

Lyzair podniósł głowę olbrzyma na wyskość swojej twarzy i spojrzał mu spokojnie w martwe oczy. Dopiero po chwili wyrwał się z zamyślenia i zaczał odpowiadać na pytania towarzyszy.
- Nasz miły znajomy - powiedział wskazując głowę olbrzyma - Okazał się poprostu czymś więcej niż myślałem. Gdy starałem się do niego podejść by kontynuować "przesłuchanie" wstał jako niedźwiedź i uderzył mnie w głowę ogłuszył mnie tym ciosem. Najwyrażniej musiał jakoś zregenerować swoje rany skoro mógł poruszać przednimi łapami... Chociaż - zerknał na ciało by sprawdzić stan rąk olbrzyma - Nie mam co do tego pewności - zamyślił się na chwile by dokładniej obejrzeć martwe już bezgłowe ciało szukając znaczących ran - Reszte znacie... wpadacie tu i robicei swoje etc - zakończył oglądając ciało Lyzair.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pią 22:22, 18 Maj 2007    Temat postu:

[Wybaczam ;], a i niezbyt klimatyczne było to twoje 'etc' na końcu... :|]

Lyzair oglądając martwe ciało olbrzyma spostrzegł, że ścięgna ręki wciąż są przecięte, jednak w jakiś sposób likantrop mógł nią ruszać. "Magia" pomyślał łowca i wzdrygnął się.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Apsik
Zbrojny


Dołączył: 09 Sie 2006
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 10:06, 19 Maj 2007    Temat postu:

Raven de Kruk

Ravne kucnął i na chwile przymknął oczy. Skupił się i zaczął powoli analizować fakty. W końcu wstał i poszedł w takie miejsce, aby mógł swobodnie przemawiać do wszystkich trzech towarzyszy. Nagle do pomieszczenia wbiegł Łajno i stanął dumnie u boku swego pana. W końcu mag rzekł:
- Cóż... sprawa wygląda następująco: tych dwóch olbrzymów, likantropów jak się mi zdaje, zostało ściągniętych przez burmistrza po to, aby zlikwidować tutejszą sektę druidów. Najwyraźniej nie byli oni jednak dość skuteczni i nie podołali temu zadaniu... być może nas wzięli właśnie za jednych z tych druidów i dlatego nas zaatakowali, albo po prostu byli już tak spaczeni, że zachowywali się agresywnie wobec wszystkiego. W każdym bądź razie druidzi nadal istnieją i stanowią poważne zagrożenie dla nas i dla wioski, aczkolwiek kilku z nich już jest martwych... - malutki uśmieszek pojawił się na twarzy Ravena -... wydaje mi się, że powinniśmy jakoś zniszczyć tą sektę, być może nawet będziemy do tego potrzebowali pomocy miejscowych. Tak czy siak Łajno odkrył najprawdopodobniej ich obóz, więc wiemy już gdzie szukać...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Zakończone pojedynki, sesje i turnieje Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22 ... 30, 31, 32  Następny
Strona 21 z 32

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin