Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons
Dungeons & Dragons: Forum Abasz'Har o D&D
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sesja"Głos w Snach" [D&D 3 ed. Greyhawk]
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Zakończone pojedynki, sesje i turnieje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cynis
Użytkownik


Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ankh-Morpork

PostWysłany: Czw 15:40, 12 Sty 2006    Temat postu:

Ten jarmark mnie denerwuje. Wszędzie pełno ludzi. Wszystko mi zasłaniają. Żebyśmy się w końcu z tąd wydostali. Kiedy elf spytał się o naszą opinie odpowiedziałem: -No czemu nie nikt nie broni ci pytać.- Minstrel poszedł w kierunku osoby najbardziej według niego odpowiedniej dodałem głośniej: -A jak nie będzie chciał iść to niech chociaż powie gdzie to jest!- Sam poszedłem na ubocze. Nie lubię tłoku więc unikam jak i kiedy mogę. Czekam aż Allan wróci z bądz bez przewodnika.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czera
Kontemplujący


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 1032
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Się biorą ci kretyni

PostWysłany: Czw 16:16, 12 Sty 2006    Temat postu:

-Hah czuje się jak w cyrku pośród tego motłochu. Może panowie pośpieszycie się. Wole towarszystwo szczurołaków niż rozwrzeszczanego tłumu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dragii
Użytkownik


Dołączył: 09 Paź 2005
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 15:20, 13 Sty 2006    Temat postu:

Wieża chyba raczej dzwonnicę miałeś na myśli panie. Odpowiedział kupiec w dość sędziwym wieku. Nawet z tym miejscu można nią zobaczyć. Wskazał ręką w stronę wznoszącego się budynku na końcu ulice. Widzisz ten budynek to jest właśnie ta dzwonnica. Na południową krawędź idzie się w prawo od dzwonnicy. Opowiedział ci drogę a potem się odwrócił bo zabrał się już kilku kupujących.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Thorik
Adept


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 299
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Highmoon w Głębokiej Dolinie (Brzeg)

PostWysłany: Pią 18:01, 13 Sty 2006    Temat postu:

"Dziękuję Ci dobry człowieku." Wracam do towarzyszy: "Wieża, a raczej dzwonnica jest najbliżej. To ten budynek na końcu ulicy." Mówię wskazując ową konstrukcję.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cynis
Użytkownik


Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ankh-Morpork

PostWysłany: Pią 18:27, 13 Sty 2006    Temat postu:

Dzwonnica? Wieża? Cholera rzeczywiście widać. Nie zwróciłem uwagi na to wcześniej. Nic jak już wiemy gdzie to należałoby się tam przejść. -Chodzcie więc kamraci. Nie traćmy czasu. Im szybciej się z tym uporamy tym szybciej wrócimy na obiad.- Ruszam w stronę wieży przeciskając się między tłuszczą. Jak ja nie nawidzę tłoku. Ten jarmark mnie dobija.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czera
Kontemplujący


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 1032
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Się biorą ci kretyni

PostWysłany: Pią 19:42, 13 Sty 2006    Temat postu:

Podrapałem się po dupie po czym przemówiłem do towarzyszy : - Panowie ta słynna wieża to dzwonnica. No nie wiem ile szczurów może być w dzwonnicy. Pytanie czy nto dzownnica alarmowa, czasowa czy świątynna. To by wyjaśniło nam jak często ktoś tam zalgąda. Interesuje mnie także czy dzwonnica owa nie ma kazamatów pod sobą. Dobra ruszmy dupy, bo jak mi się zachce dupczyć to nie będe miał ochoty by pracować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dragii
Użytkownik


Dołączył: 09 Paź 2005
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 14:32, 14 Sty 2006    Temat postu:

Idąc w górę ulicą w stronę dzwonnicy przedzieracie się przez tłum kupujących różne towary. Nagle Derin poczuł się nie swój. Co jakiś czas zaczoł się nerwowo obracać za siebie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czera
Kontemplujący


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 1032
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Się biorą ci kretyni

PostWysłany: Sob 15:02, 14 Sty 2006    Temat postu:

Patrze się za siebie i mówie - Panowie coś tu kurwa nie gra. Miejcie się na baczności. Nie wiem co jest grane, ale przeczucie niejednokrotnie ratowało mój wielki zad. Także, uważajcie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cynis
Użytkownik


Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ankh-Morpork

PostWysłany: Sob 16:53, 14 Sty 2006    Temat postu:

Zmarszczyłem brwi. Nie dość, że jest tak ciasno, że nawet pierdnąć nie można to jeszcze druidowi zebrało się na przeczucia. -Bzdury pleciesz. Wszystko jest w porządku. Przecież najzwyczajniej w świecie idziemy do wieży pełnej szczurów. Co może być w tym dziwnego?- Wracam do torowania sobie drogi przez tłum. Co jakiś czas sprawdzam mieszek i kiszenie, złodzieje nie śpią.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Thorik
Adept


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 299
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Highmoon w Głębokiej Dolinie (Brzeg)

PostWysłany: Sob 19:57, 14 Sty 2006    Temat postu:

Ja obyty z takimi tłumami idę ucieszony, nucąc melodię pod nosem. Uważam na swą sakwę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dragii
Użytkownik


Dołączył: 09 Paź 2005
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 17:06, 16 Sty 2006    Temat postu:

Ulica jest tak gęsta, że poruszanie idzie wam ciężko Derin nadal się obraca. Będąc około 30 metrów od dzwonnicy Derin rozglądając się nerwowo [link widoczny dla zalogowanych], że ktoś was śledzi: wielki mężczyzna o długich czarnych włosach z rapierem przy pasie. Być może ma towarzyszy. Chciał się [link widoczny dla zalogowanych] przed twoim wzrokiem, ale go dostrzegłeś w odległości 10 metrów od was.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cynis
Użytkownik


Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ankh-Morpork

PostWysłany: Pon 13:31, 23 Sty 2006    Temat postu:

Dalej przedzieram się przez ten nieznośny tłum. Kiedy odwracam się żeby zobaczyć gdzie wcięło naszego wielkoluda dochodzę do wniosku, że został gdzieś z tyłu. Dziwne on powinien mieć najmniejsze problemy z przemieszczaniem sie w tym tłoku. Zawracam i idę go szukać jednocześnie wołam do elfa: -Bardzie, poczekaj duży się zgubił. Tżeba go poszukać bo zmitrężymy cały dzień.- Idę w kieruknku z którego przyszliśmy. Derf stoi z boku i czemuś się przygląda. -Co tam widzisz towarzyszu, że uznałeś to za powud do postoju?- Przyglądam mu się i oczekuję odpowiedzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czera
Kontemplujący


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 1032
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Się biorą ci kretyni

PostWysłany: Pią 15:53, 27 Sty 2006    Temat postu:

Podbiegam do tajemnego przybysza i strzelam [link widoczny dla zalogowanych].
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dragii
Użytkownik


Dołączył: 09 Paź 2005
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 20:34, 28 Sty 2006    Temat postu:

Nain podbiegł do Derina, który stał w miejscu i wpatrywał się w zatłoczoną ulicę za wami, lecz [link widoczny dla zalogowanych]. Nagle Derin pobiegł w stronę, z której przyszliście.
Lecąc za nim, aby sprawdzić, co się stało, zobaczyłeś jak twój towarzysz podbiega do mężczyzny dość dobrej postury i daje niemu w czachę. Mężczyzna pada na ziemie, bo cios był dość potężny, a nie zdążył się osłonić.
Nain zobaczył jego twarz i rozpoznał w nim człowieka, który siedział w karczmie i obserwował was. Na piersiach połyskiwał niemu jakiś medalion. Mężczyzna widząc, że stoi nad jego głową dwóch przeciwników. Podniósł się i wyciągnął rapier. W tym samym czasie dobiegł do was Allan i rozglądał się do, dokoła co się stało.
Ów mężczyzna nagle [link widoczny dla zalogowanych], w szczórołaka aby was przestraszyć. Nic to jednak nie pomogło, więc rzucił się na was. Tłum widząc całe zamieszanie cofnął się, aby zrobić miejsce dla walczących i aby nie doznać ran.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czera
Kontemplujący


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 1032
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Się biorą ci kretyni

PostWysłany: Sob 21:09, 28 Sty 2006    Temat postu:

Szybko wyciągam włócznie i próbuje trafić w kark.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Thorik
Adept


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 299
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Highmoon w Głębokiej Dolinie (Brzeg)

PostWysłany: Sob 22:58, 28 Sty 2006    Temat postu:

Prędko wyciągam rapier. Widząc, iż mój przeciwnik dzierży także, tę pojedynkową broń, krzyczę do niego:
- Może załatwimy to we dwóch? Jeden szybki pojedynek i po sprawie, suczy pomiocie.
Tonem [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cynis
Użytkownik


Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ankh-Morpork

PostWysłany: Nie 10:54, 29 Sty 2006    Temat postu:

Stoje w miejscu i przyglądam się rozwojowi wypadków. Cały czas zastanawiam się z kąd przyjaciel wiedział, że ten mężczyzna to nie mężczyzna. Czy całe miasto jest pełne tych szumowin? Biorę do ręki topór ale nie włanczam się do walki. -Dalej elfie ubij go. Nie będę ci wchodził w drogę.- Rozglądam się dookoła czy nie kręcą się jacyś koledzy naszego adwersarza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dragii
Użytkownik


Dołączył: 09 Paź 2005
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 14:04, 29 Sty 2006    Temat postu:

Napastnik podenerwowany trochę tym, co powiedział rzucił się do ataku. Natomiast Derin ujrzawszy to, co działo się przed chwilą [link widoczny dla zalogowanych]swoją włócznię w gardło. Twoja pozycja była dość kiepska, więc trafiłeś w ziemię i przewróciłeś się
Nain obserwując popis Derina lekko się uśmiechnął, ale jego szczęście nie było takie długie, bo oto, co z tłumu wyszedł drugi mężczyzna z rapierem w ręku i zmierzał w twoją stronę zmieniając się przy tym w szczórołaka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Thorik
Adept


Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 299
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Highmoon w Głębokiej Dolinie (Brzeg)

PostWysłany: Nie 15:57, 29 Sty 2006    Temat postu:

Także atakuję mego przeciwnika krzyżując z nim ostrza broni.
- Broń przez Ciebie dzierżona, niedługo w grobie złożona.* - Cedzę przez zęby.
Następnie odskakuję i [link widoczny dla zalogowanych] Cały czas unikam ciosów wroga**.
- Cięcie, pchnięcie, uderzenie - twe ostatnie namaszczenie!*

*Wspomagam się Pieśnią Barda (Inspirowaniem odwagi).
**Stosuję atut Uniki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cynis
Użytkownik


Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ankh-Morpork

PostWysłany: Nie 19:56, 29 Sty 2006    Temat postu:

O co to to nie. Tego za wiele. Tych szczurzych pomiotów jest tu pełno. Nie zdziwiłbym się gdyby okazało się, że jest ich więcej niż ludzi. Po co iść do tej starej wieży na ulicach jest ich więcej. Będę miał przynajmniej lekką rozgrzewkę. -I po co pokazywałeś tu swój szczurzy pysk? Zaraz zmienie ci wyraz twarzyczki.- Uśmiecham się szeroko. -Chyba nie myślisz, że zrobisz mi coś tym nożem do masła.- Atakuję szczura moim toporem. Im szybciej to pójdzie tym lepiej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dragii
Użytkownik


Dołączył: 09 Paź 2005
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 14:27, 30 Sty 2006    Temat postu:

Słońce już było wysoko na nieboskłonie gdyż było już południe. Z wschodu zaczęły schodzić się deszczowe chmury.
Pierwszy szczórołak, z którym Allan skrzyżował rapier uśmiechnął się, lecz jego szczęście nie trwało zbyt szybko, [link widoczny dla zalogowanych], ale nie była to ciężka rana. Zasyczał zrobił krok do tyłu a potem
[link widoczny dla zalogowanych]. Drugi natomiast widząc, że zbliża się do niego krasnolud chwycił mocniej swoją broń i zaczął biec w jego kierunku. Będąc blisko uskoczył w bok na wóz kupiecki [link widoczny dla zalogowanych]. Nain miał szczęście, bo odbicie było ferajnie i po wskoczeniu na wóz runął na ziemie razem z szczątkami wozu. Derin podniósł już się z ziemi
był cały obtoczony kurzem a na jego twarzy malowała się wściekłość. Ruszył w stronę elfa, aby mu pomóc załatwić tego nie znośnego stwora. Bo stwierdził, że Nain sam sobie już poradzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cynis
Użytkownik


Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ankh-Morpork

PostWysłany: Czw 14:17, 09 Lut 2006    Temat postu:

Kiedy stwierdziłem, że towarzysze zabrali się drugiego przeciwnika pomyślałęm: "Zostanie więcej dla mnie, a elfowi przyda się pomoc." Uniosłem wysoko torór. Chciałem ciąć przeciwnika w sam czubek głowy. -Uciekłeś wczoraj z karczmy ale teraz już nie masz do kąd zwiać. Nawet się lepiej nie broń.- Bardzo paskudny uśmiech pojawił się na mojej twarzy. Opuściłem moją broń z okrótną siłą i precyzją uruchamianej gilotyny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dragii
Użytkownik


Dołączył: 09 Paź 2005
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 20:03, 18 Lut 2006    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] był śmiertelny jego topór spadł prosto na głowę szczurołaka bez żadnych przeszkód i rozwalił mu czaszkę. Przed samym uderzeniem chciał coś jeszcze powiedzieć, ale był to tylko słaby szept „Wy przeklęte istoty. Sqim wam…”.
Allan nadal walczył ze swoim rywalem, który nie ustanie próbował zadać śmiertelny cios elfowi elfowi jego towarzyszowi. Derin też był już nieco zapocony ciągłym uderzaniem i obroną. Gdy szczuropłak nacierał na Derina nagle zasyczał z bólu i padł na ziemie ciężko dysząc i coś mamrotać we wspólnym. Był to [link widoczny dla zalogowanych]Alana.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Zakończone pojedynki, sesje i turnieje Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
Strona 5 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin