Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons
Dungeons & Dragons: Forum Abasz'Har o D&D
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

W poszukiwaniu "Zaginionej Krainy" - sesja
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 23, 24, 25 ... 30, 31, 32  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Zakończone pojedynki, sesje i turnieje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 14:26, 01 Wrz 2007    Temat postu:

Karczmarz odpowiedział, że jest w okolicy jedna kuźnia. Znajduje się na obrzeżach wsi - od strony gospody drogą wzdłuż. Kowal nazywa się Ironfield.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Apsik
Zbrojny


Dołączył: 09 Sie 2006
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 19:49, 01 Wrz 2007    Temat postu:

Raven de Kruk

Raven pożegnał się ze wszystkimi i wyszedł na dwór ze swym chowańcem. Rozejrzał się po okolicy i zgodnie z opisem karczmarza, ruszył drogą wzdłuż. Gdy dotarł na obrzeża wsi, poszukał chatę kowala, po czym zapukał kulturalnie w frontowe drzwi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Nie 10:46, 02 Wrz 2007    Temat postu:

Raven
Nietrudno było odszukać kuźnię. Znajdowała się na wielkim polu, przez środek którego biegł strumień. Budowla była niewielka, kamienna. Gdy Raven podszedł do frontowych, drewnianych drzwi, usłyszał walenie młota o kowadło*. Gdy zapukał, młot ucichł. Po chwili drzwi otworzył masywny mężczyzna - człowiek. Ubrany był w białe koszulę i spodnie, miał na sobie brązowy fartuch kowalski.
- Czym mogę służyć? - zapytał basem, wycierając ręce o fartuch.

Co robi Lyzair?

* Żeby wczuć się w klimat puść sobie 01. foreword z Meteory (płyta Linkin Parka). Mr. Green
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drakestar
Zbrojny


Dołączył: 21 Lis 2005
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 18:30, 02 Wrz 2007    Temat postu:

Lyzair

Lyzair nie miał po co isć do kuźni w jego ekwipunku nie brakowało niczego. Postanowił poczekać w karczmie. Zaczał też wypytywać Danholda o dokładne szczegóły miejsca na końcu tunelu. CZy jest to polana, środek lasu jak wiele jest tampotencjalnych kryjówek oraz czy prowadzi tam może jeszcze jeden tunel.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Apsik
Zbrojny


Dołączył: 09 Sie 2006
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 21:28, 02 Wrz 2007    Temat postu:

Raven de Kruk

Raven spojrzał z podziwem na mężczyznę, uśmiechnął się i rzekł:
- Chciałbym zakupić jakiś sztylet dobrej roboty. Najlepiej niezbyt duży, dość poręczny i z pokrowcem w zestawie...


[Nie jestem jakimś wielkim fanem Linkin Parka, ale odsłuchałem dany kawałek... jak ci nie sprawi to kłopotu, dorzucaj czasem takie "dodatki" jak ten - zawsze umila to gre ]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pon 10:08, 03 Wrz 2007    Temat postu:

Raven
- Hm... proszę wejść.
Na ścianach budynku widniały półki i haki, na których znajdowały się bronie różnego rodzaju - miecze, topory i sztylety. Ironfield podszedł do jednej z półek i ściągnął z niej sztylet w skórzanym pokrowcu. Wyciągnął broń z pochwy i podał go elfowi.
- Ten może być?
Sztylet był dobrze wykonany, lekki. Miał ostre obydwa brzegi. Idealnie pasował elfowi.

Lyzair
Dostałeś pw.

[Co do dodatków - pomyślę nad tym. ;) Ale raczej da się to zrobić (np. w photobuckecie).]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drakestar
Zbrojny


Dołączył: 21 Lis 2005
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 14:45, 05 Wrz 2007    Temat postu:

Lyzair

Lyzair zastanowił się nad tym co powiedział mu Danhold. zastanawiał się długo obmyślając plan działania i różne ewentualności. Jednak niepokoiła go łatwość z jaką Danhold się tam dostał. "Może to pułapka?" - pomyślał.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Apsik
Zbrojny


Dołączył: 09 Sie 2006
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 19:46, 05 Wrz 2007    Temat postu:

Raven de Kruk

Raven obejrzał sztylet z każdej strony. Spokojnie, wykonał kilka próbnych pchnięc, po czym zapytał:
- Ile za niego?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 13:09, 08 Wrz 2007    Temat postu:

Raven

Kowal podrapał się po brodzie, po czym powiedział powoli:
- Wezmę za niego... hm... 2 sztuki złota.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Apsik
Zbrojny


Dołączył: 09 Sie 2006
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 20:15, 12 Wrz 2007    Temat postu:

Raven de Kruk

Raven wyciągnął z sakiewki dwie sztuki złota i wręczył je kowalowi. Elf nie znał się zbyt dobrze na broniach, ale ponieważ jeszcze trochę monet zostało w sakiewce, stwierdził, że ubił całkiem dobry interes. Zanim jednak wyszedł, zapytał się rosłego mężczyzny:
- Czy jest tutaj w okolicy jakiś czarodziej, albo ktoś kto ma w jakiś sposób styczność z magią?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pią 21:14, 14 Wrz 2007    Temat postu:

Raven
- Nie kojarzę nikogo takiego - odparł kowal. Chwilę jeszcze pomyślał, jakby analizując swoje słowa, po czym pokiwał głową w geście potwierdzenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drakestar
Zbrojny


Dołączył: 21 Lis 2005
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 19:42, 25 Wrz 2007    Temat postu:

Lyzair

Lyzair siedział w karczmie i rozmyślał, nad sytuacją, nad druidami i wieloma innymi mniej lub bardziej znanymi sprawami. Zamówił wodę do picie (elf nie przepadał za alkocholami) i dalje spokojnie czekał.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Apsik
Zbrojny


Dołączył: 09 Sie 2006
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 19:54, 26 Wrz 2007    Temat postu:

Raven de Kruk

Raven pożegnał się z kowalem i wyszedł na zewnątrz. Rozejrzał się po okolicy i postanowił, że zrobi sobie mały spacerek. Ruszył, więc ze swym chowańcem w kierunku centrum osady, zastanawiając się czy w ogóle dzieje się w tej wiosce coś ciekawego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Śro 21:01, 26 Wrz 2007    Temat postu:

Lyzair
Lyzair siedział wraz z Yestrą i Danholdem. Byli teraz sami w gospodzie. Stan człowieka był bardzo zły - elf musiał mieć go na oku... nikt nie chciał przecież, by stało się coś niepotrzebnego. Danhold stwierdził po chwili, że postoi sobie na zewnątrz. Krasnolud wyszedł z gospody.
Raven
Elf szedł w stronę, jak mu się zdawało, centrum wsi. Nagle czarodziej zatrzymał się zbity z tropu, kiedy zorientował się, że minął wszystkie zabudowania. W rzeczywistości szedł kilkanaście minut i minął kilka chat, jakąś piekarnię.
Z miejsca, w którym stał teraz elf rozpościerał się widok na trakt, piękne, zaśnieżone lasy i większe miasto. Na oko Ravena był to jakiś dzień drogi. "Tam na pewno jest gildia najemników" pomyślał.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drakestar
Zbrojny


Dołączył: 21 Lis 2005
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 19:50, 11 Paź 2007    Temat postu:

Lyzair

Elf nadal cierpliwe czekał. Nie miał póki co nic ciekawszego do roboty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Apsik
Zbrojny


Dołączył: 09 Sie 2006
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 18:27, 14 Paź 2007    Temat postu:

Raven de Kruk

Raven wolnym krokiem wrócił do gospody, przywitał się z kompanami i rzekł pokrótce, że idzie zagłębiać arkany magii. Poszedł, więc na górę i zaczął studiować księgę czarów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 19:29, 20 Paź 2007    Temat postu:

[Sry, zaspałem. Przewijamy, aż Raven skończy, bo nic innego nie ma do roboty.]

Raven zszedł na dół. Szynkarz uśmiechnął się do niego serdecznie i zajął się swoimi sprawami. Drakestar i Yestra siedzieli razem przy stoliku, nic nie robiąc. Druid opanował się już na tyle, że tylko smętnym wzrokiem wpatrywał się w stół przed nim. Danhold wciąż nie wrócił.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Apsik
Zbrojny


Dołączył: 09 Sie 2006
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 17:14, 24 Paź 2007    Temat postu:

Raven de Kruk

Raven zszedł na dół. Dosiadł się do łowcy i druida. Zastanawiał się, czy oni siedzą tu przez cały czas jak go nie było. W zadadzie byli w kropce, póki nie przyjdzie ktoś z pomocą.
- Echh, beznadziejna sytuacja, w ogóle nie ma tu atrakcji. Jakieś pomysły?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pią 17:34, 16 Lis 2007    Temat postu:

Drakestar zmarszczył nos i pokręcił powoli głową w geście zaprzeczenia.
- Tutaj naprawdę nie ma nic ciekawego...
- Jak to nie ma?! - wtrącił druid. - Zajmijmy się tą sektą!
W głosie Yestry słychać było nienawiść i frustrację.
- Potrzebujemy wpierw znaleźć pomoc - odpowiedział spokojnie łowca. - Są jakieś wieści od burmistrza? - spytał po chwili wiedząc, że Raven był na spacerze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Apsik
Zbrojny


Dołączył: 09 Sie 2006
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 15:52, 02 Gru 2007    Temat postu:

Raven de Kruk

Raven spojrzał na elfa i odpowiedział:
- Nie... byłem tylko u kowala.
Mag zerknął na Yestrę i mówił dalej:
- Cóż, pozostaje nam tylko bierne czekanie na pomoc. Musisz się z tym pogodzić Yestro...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Nie 22:15, 02 Gru 2007    Temat postu:

- Czekać... - burknął Yestra z niezadowoleniem. - Chodźmy lepiej do burmistrza... nie... jeszcze nic nie załatwił. Gdzie ten głupi krasnolud?
Druid myślał na głos, jego słowa zdawały się nie mieć sensu. Człowiek był w naprawdę złym stanie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Apsik
Zbrojny


Dołączył: 09 Sie 2006
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 20:29, 09 Gru 2007    Temat postu:

Raven de Kruk

Raven w końcu wstał i podszedł do barmana:
- Jakieś wino dla moich kompanów poproszę! Byle nie opróżniło zbytnio mojej sakiewki...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drakestar
Zbrojny


Dołączył: 21 Lis 2005
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 20:20, 10 Gru 2007    Temat postu:

Lyzair

"Darmowe wino" - pomyślał Lyzair - "No cóż gdy dają trzba brać" - i spokojnie poczekał na wino po czym podziękował Ravenowi za trunek. Przed wypiciem zaciągnał się jego zapachem (niektóre trucizny można wyczuć zapachem;). Po czym nieznajdując trucizny wypija je powoli.



[Aha Liv jedna propozycja możemy zrobić jakś drobny przeskok czasowy podczas którego doczekamy do przyjazdu najemnika? A później wyruszymy wybić sekte?]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Wto 19:33, 11 Gru 2007    Temat postu:

Towarzysze usiedli w cieple karczmy i wypili wino... w ten sposób, spokojnie, minęły dwa dni. Drużyna nie miała ciekawych zajęć w tej mieścinie. Czasem udało im się nawiązać dialog z szynkarzem bądź miejscowym i dowiedzieli się nieco o okolicy. Danhold jak wyszedł, tak nie wrócił. Elfowie i Yestra zaczęli się nawet martwić, gdyż krasnolud był cenną pomocą w zwalczeniu sekty.
Drugiego wieczora spotkali się z starszymi jegomościami, którzy mówili banialuki na temat "Zaginionej Krainy". Tym razem jednak, na trzeźwo, towarzysze dowiedzieli się znacznie więcej. "Zaginiona Kraina", której Wrota najprawdopodobniej otworzył Baseleie Junhor (jeśli prawdą jest, że okazał się Wielkim Kapłanem), jest szklaną sferą, w której zamknięte zostały niegdyś wielkie bogactwa, teraz Wielka Świątynia Pelora. Być może okazałoby się to warte sprawdzenia?
Gdy następnego ranka towarzysze wstali i zeszli na dół, by zjeść, dowiedzieli się od karczmarza, że burmistrz oczekuje ich u siebie w pilnej sprawie. "Nareszcie znalazł najemników" z ulgą pomyślał Raven.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drakestar
Zbrojny


Dołączył: 21 Lis 2005
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 21:29, 17 Gru 2007    Temat postu:

Lyzair


"Swietnie to czekanie zaczeło już nyć męczące." - pomyślał Lyzair. - No, Raven sądze, że najpierw warto by było pójść do burmistrza. A śniadanie zjemy wrazz najemnkiem. W końcu przy dobrej strawie łatwiej omawiać różne sprawy. - powiedział Łowca
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Zakończone pojedynki, sesje i turnieje Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 23, 24, 25 ... 30, 31, 32  Następny
Strona 24 z 32

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin