Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons
Dungeons & Dragons: Forum Abasz'Har o D&D
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Wieczny Mrok!" Sesja właściwa
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 32, 33, 34, 35  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Zakończone pojedynki, sesje i turnieje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nerinxian
Adept


Dołączył: 20 Paź 2007
Posty: 208
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Z tamtąd

PostWysłany: Wto 23:05, 17 Lut 2009    Temat postu:

nerinxian

tylko kropla, zresztą ja z siebie nie toczyłem tyle krwi co wy, pamiętasz? Odpowiedział towarzyszowi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Narsaroth
Badacz Podziemi


Dołączył: 09 Lip 2008
Posty: 392
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 0:17, 18 Lut 2009    Temat postu:

Moristin

Drow najpierw spojrzał na to, co robi Nerinxian. Nie był przekonany, że mogło to przynieść jakiekolwiek efekty. Jednak nic nie powiedział, choć jego mina wyrażała lekką dezaprobatę. Z drugiej strony nie słyszał jeszcze o takich przypadkach, aby zranienie w palec było bezpośrednią przyczyną śmierci. Następnie zwrócił się do Erasiela:
-"Spróbujmy więc. Jeżeli możesz, podleć do płyt i naciskaj je kolejno. A my w tym czasie..." - drow spojrzał na resztę towarzyszy - "nie naciskajmy na jakiekolwiek płyty i odsuńmy się." Po tych słowach mroczny elf zszedł z płyty z narysowanym osłem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
beretta1234
Adept


Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 1:19, 18 Lut 2009    Temat postu:

W momencie kontaktu krwi ze ścianą gdzieś pośrodku lewej ściany zaczął formować się napis, jednak bardzo powoli, co było spowodowane zdecydowanie małą ilością krwi dostarczaną przez barbarzyńce.

Podchodząc do ściany Nerinxian nacisnął płyte Bizon, co zaowocowało następnym ornamentem świecącym na czerwono na wrotach. W tym samym momencie Nerinxian czuje zawirowania błękitnych lini, widocznych jedynie w jego spektrum. Zawirowania jednak były słabe i nic się stało... jeszcze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Śro 15:42, 18 Lut 2009    Temat postu:

Erasiel

- Stój! - jednak nie zdążył zatrzymać barbarzyńcy. - Nie ruszajcie się. Polecę tam i stanę kolejno na płytach. Tylko... mamy dwie wciśnięte. Zacząć zgodnie z kolejnością czy wcisnąć trzecią i czwartą?
Sam nie wiedział, co uczynić. Raczej chyba wybrałby dwie ostatnie płyty. Trudno, tamte są już źle wybrane.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Narsaroth
Badacz Podziemi


Dołączył: 09 Lip 2008
Posty: 392
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 18:48, 18 Lut 2009    Temat postu:

Moristin

"Uups..." - skomentował z lekką nutą ironii, widząc jak Nerinxian nadepnął na kolejną płytę. 'Jeszcze trochę, a zaraz jakaś magia chroniąca te pułapki wysadzi nas w powietrze' pomyślał drow. Mroczny elf nie chciał, aby drużyna osłabiała się jeszcze przed spotkaniem z illithidem. Jednak po chwili jego twarz zaczęła wyrażać lekkie zaskoczenie, gdy zobaczył, że krew Nerinxiana ujawniła napisy. Pomyślał sobie 'Ile jeszcze tej krwi trzeba będzie oddać, zanim wyjdziemy z tego... miejsca. Swojej już nie mam zamiaru dokładać do tej zbiórki. Wystarczająco się pochlastałem dzisiaj.' Z przemyśleń wyrwało go pytanie Erasiela, na które odpowiedział:
-"Ja bym wcisnął trzecią i czwartą. Przynajmniej połowę tej zagadki będziemy mieli dobrze." - drow zamyślił się chwilę - "O ile dobrze ją rozwiązaliśmy" - dodał po chwili. "Tylko bądź przygotowany na dosłownie wszystko Erasielu. Nie wiadomo jaki będzie efekt niepoprawnego rozwiązania zagadki. Chociaż... może pułapka będzie bardziej 'litościwa' i pozwoli nam na kolejną próbę - bez wysadzania nas w powietrze" - powiedział elf z lekką nutą czarnego humoru. No cóż, żarty nie na miejscu są czasem zabawne. Chociaż drow wiedział, że nie dla każdego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Śro 19:05, 18 Lut 2009    Temat postu:

Erasiel

Półniebianin, w reakcji na żart drowa, spojrzał na niego z ukosa. Wyraźnie nie był zachwycony.
- Dobrze. Zatem smok i kot.
Westchnął głośno i łapiąc za święty symbol szepnął: „Heironeousie, czuwaj nade mną”.
Przykucnął lekko, wybił się i skoczył, rozwijając skrzydła. Nigdy nie miał potrzeby latać, więc w powietrzu poruszał się dość topornie. Zawsze raczej wykorzystywał skrzydła jako podparcie, by zachować równowagę. Jednak teraz... widział, jak to wspaniałe. Zaprawdę wspaniałe uczucie. Móc wznieść się w powietrze, kiedy nic cię nie ogranicza, poczuć prawdziwą wolność...
Przelatując przy ścianie, postarał się rozczytać napis.

[O ile nie będzie to nic istotnego, leci na pole ze smokiem.]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
beretta1234
Adept


Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 12:38, 19 Lut 2009    Temat postu:

Napis formował się bardzo powoli, jednak można było wyczytać takie wyrazy jak:

Krew, broń, przed wiekami, pomoc, śmierć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nerinxian
Adept


Dołączył: 20 Paź 2007
Posty: 208
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Z tamtąd

PostWysłany: Czw 15:32, 19 Lut 2009    Temat postu:

nerinxian

Kontynuuje dolewanie krwi do ściany, rozcinając sobie grzbiet dłoni.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Narsaroth
Badacz Podziemi


Dołączył: 09 Lip 2008
Posty: 392
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 15:47, 19 Lut 2009    Temat postu:

Moristin

'Hmm... kolejne, wymagające krwi napisy na ścianach. Czyżby Marax jednak przeżył?' przeszło drowowi przez myśl. Gdy Erasiel spojrzał na niego z ukosa, Moristin uśmiechnął się niewinnie. No cóż, żarty nie na miejscu faktycznie nie bawiły każdego. 'A zwłaszcza takie istoty jak półniebianie, którzy są zbyt poważni i za mało zdystansowani. Przynajmniej według mnie.' - dodał sobie w myślach. 'Ale z drugiej strony ktoś musi taki być. Jednak szanuję go za to, że jest inny, niż reszta istot jakie spotkałem. Przynajmniej nie wbije ci noża w plecy, gdy będziesz w potrzebie. Z drugiej strony... obawiam się, że ta dobroć go kiedyś zgubi. Świat jest tak plugawy i bezlitosny, że takie jednostki jak on, mogą zostać przytłoczone. Jednak nie życzę mu tego. Ten świat jest niegodny takich istot jak on. Bo całego syfu, jakiego jest pełno w tym świecie, to Erasiel niestety nie naprawi.' myślał drow, przyglądając się lecącemu półniebianinowi. Na razie czekał na efekt, jaki wywoła naciśnięcie pozostałych płyt. Miał nadzieję, że będą mieli kolejną próbę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
beretta1234
Adept


Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 15:47, 19 Lut 2009    Temat postu:

Większy strumień krwi natychmiast z rozciętej ręki natychmiast pozwolił napisowi dopełnić się. Nerinxian nie mógł jednak go odczytać, Moristin także był za daleko.

W tym czasie Erasiel ląduje na polu ze smokiem. Płyta lekko zapada się, na wrotach pojawił się następny świecący na czerwono symbol. Teraz każdy was czuje dziwne wibracje. Na piersi zaklinacza pojawia się i znika klucz. Nerinxian ma dziwne przebłyski "normalnego" widzenia, chodź wciąż w swoim spektrum, zaś myśli Erasiela i Thorgala zaczęły między nimi dziko przeskakiwać. Jednocześnie prawa ręka Thorgala zaczęła emitować czas leczenia ran.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Czw 17:55, 19 Lut 2009    Temat postu:

Erasiel

Hm... Ciekawe. Półniebianin spojrzał na przyjaciół. Zerknął na formujący się na ścianie napis, jednocześnie mówiąc:
- Jesteście gotowi? Czas wcisnąć ostatnią płytę...
Przeczuwał coś złego. Czy słusznie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nerinxian
Adept


Dołączył: 20 Paź 2007
Posty: 208
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Z tamtąd

PostWysłany: Czw 19:23, 19 Lut 2009    Temat postu:

nerinxian

Wyciąga sejmitar, teraz już tak
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Narsaroth
Badacz Podziemi


Dołączył: 09 Lip 2008
Posty: 392
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń

PostWysłany: Pią 13:28, 20 Lut 2009    Temat postu:

Morsitin

Drow nic nie odpowiedział, bo wiedział, że i tak muszą nacisnąć ostatnią płytę. Czekał na efekty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
beretta1234
Adept


Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń

PostWysłany: Pon 3:54, 02 Mar 2009    Temat postu:

Thorgal

- Jeśli przyjdzie nam się zmierzyć z czymś nieciekawym, zróbmy to teraz... - powiedział lekko podłamanym głosem.

Napis na ścianie zaczyna lekko fosforyzować w momencie, gdy Erasiel wciska ostatnią płytę. Ponownie na wrotach pojawia się czerwony znak. Po tym cisza, jednak nie trwa ona długo. Po parunastu sekundach obrazy na wrotach znikają, płyty tak jakby odskakują na
równą wysokość (lekko się unoszą). Gdy tylko ostatnia naciśnięta płyta odskakuje na miejsce, napis, który odkrył Nerinxian natychmiast znika, a wy czujecie coś, co wam dziwnie kojarzy się z uczuciem, kiedy to pierwszy raz przechodziliście na plan duchowy. Po chwili czujecie ostry ucisk w piersi, zamykacie oczy i lekko się kulicie. Gdy je otwieracie, wszystko jest w odcieniach błękitu i lekko zamazane, a pomieszczenie wypełnione jest dziwnymi zombii, z którymi mieliście już okazje się spotkać. Jednak tym razem każdy z nich jest w odcieniu fioletu z błękitną wstęgą odchodzącą od ich głowy gdzieś ponad pomieszczenie. Jest ich razem 15.
Na szyi zaklinacza pojawia się klucz, wyraźniejszy, większy, potężniejszy niż zawsze. Między Thorgalem a Erasielem myśli przeskakują tak swobodnie, iż dokładnie wiedzą co zrobi za chwile drugi, a ich posunięcia, które są obmyślane w tempie paru set na sekundę są doskonalsze niż pomysły najwytrawniejszego logika. Barbarzyńca widzi stwory, jednak jego wzrok dostrzega różne punkty w czerwonych barwach. Najbardziej czerwone znajdują się na głowie oraz szyi. Wyglądają jak słabe punkty, w które musi trafiać, aby zadać największe rany.
Ubrani jesteście w podobny sposób jak ostatnio. Nie nosicie swoich zbroi czy ubrań. Nerinxian i Moristin noszą lekkie koszule i spodnie. Koszule wydają się być białe, a spodnie są jakiegoś ciemnego odcieniu. W rękach barbarzyńcy znajduje się wielki, ozdobny topór, czasami lekko zamazuje się, jednak po mili sekundzie wraca do swojego pierwotnego wyglądu. Na szyi Zaklinacza wisi klucz. Bije od niego ogromna siła, taka, jakiej wcześniej nie czuł w nim.
Erasiel jest ubrany we wspaniałą, lśniąca pełno płytową zbroję. Symbole na niej odnoszą się do jego boga. Na głowie na hełm. W jednej ręce dzierży średniego rozmiaru miecz, o wyjątkowo ozdobnej klindze. Drugą rękę ma pustą, jednak czuje jakąś dziwną energię przechodzącą przez nią. Podobna jest do tej, którą czuje gdy rzuca jakieś zaklęcie boskich domen.
Thorgal ma na sobie lekką zbroję, troche mniej ozdobną, jednak także z ornamentami boga Erasiela. W rękach dzierży duży, idealny łuk. Nie ma jednak nigdzie do niego strzał. Gdy dotyka środka cięciwy, z otaczającej was materii formułuje się strzała, która jest natychmiast gotowa do wystrzału. Bije od niej ta sama energia, którą czuje Erasiel w ręce, jednak słabsza.


Walka się zaczyna!

(Uwaga! Zastrzegam, że ta walka ma charakter bardziej storytellingowy, niż mechaniczny. Na planie duchowym dla mnie ważniejsza będzie wasza pomysłowość niż mechanika.)


Ostatnio zmieniony przez beretta1234 dnia Pon 3:58, 02 Mar 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Narsaroth
Badacz Podziemi


Dołączył: 09 Lip 2008
Posty: 392
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń

PostWysłany: Pon 15:06, 02 Mar 2009    Temat postu:

Moristin

Drow widząc co się stało, chwyta klucz i stara się go uformować w kosę. Następnie porusza się do przodu, unosząc przy okazji do góry (tak, aby być nad zgrają potworów). Mroczny elf liczył, że wyciągnie chociaż parę potworów w swoim kierunku. Następnie przygotował się do odparcia ataku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pon 16:59, 02 Mar 2009    Temat postu:

Erasiel

Gdy Erasiel znalazł się na planie duchowym rozejrzał się w około. Przez chwilę wodził wzrokiem po mieczu, dzierżonym w prawej ręcę. Potem spojrzał na lewą, wolną rękę, pulsującą energią. Wtedy spostrzegł strzałę utworzoną przez Thorgala. A jeśli... Zacisnął lewą dłoń w pięść, skoncentrował się i wykonał gwałtowny zamach, jakby chciał rzucić pod nogi wrogów kulą.

[O ile to możliwe, uderzam kulą energetyczną (gł. cel to przewrócić lub/i zdezorientować wrogów).]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nerinxian
Adept


Dołączył: 20 Paź 2007
Posty: 208
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Z tamtąd

PostWysłany: Sob 0:08, 07 Mar 2009    Temat postu:

Nerinxian

"No nareszcie coś się dzieje" Pomyślał, po czym zaciskając dłonie na widmowej broni, skoncentrował się na poruszeniu się w stronę przeciwnikow i zaatakowania ich słabych punktów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
beretta1234
Adept


Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń

PostWysłany: Wto 6:57, 10 Mar 2009    Temat postu:

Thorgal

Tropiciel spojrzał na swój łuk. Był wspaniały, a zarazem przerażający. Naciągnął cięciwe i wymierzył na wprost w te cho..... istoty.

MP

Moristin zciągnął klucz jednym ruchem z szyi. Zaczął go obracać w palcach a ten powoli zaczął się rozciągać aż uformował kosę.

Gdy Erasiel cofa rękę z której pulsuje energia, jego palce wyznaczają w powietrzu białe, cienkie linie. W momencie koncentracji te linie zbiegają się mu w dłoni i zaczynają wirować formując nieregularną kulę energi. Gdy rzucił ją w środek 5 najbliższych wrogów wyleciało w powietrze i przeleciało na skraj pomieszczenia odbijając się od ściany.

(Dodam, że to że odbił się od ściany jest dziwne, ponieważ plan duchowy nie zna granic i można swobodnie przechodzić przez ściany. Tak samo to, że wylecieli w powietrze i spadli.)

Neri spojrzał się na najbliższych wrogów. Topór zadraż w jego ręce, jakby z ekscytacji przed walką. Pierwszy zamach wymierzył wprost w głowe pierwszego stwora, zać drugi przeciął tors stojącego tuż za nim.

Thorgal wymierzył oraz naciągnął cięciwę. W miejsce strzały pojawiła się energia, podobna, chodź mniej skondensowana, co Erasiela. Gdy wypuścil ją, z lekkim gwizdem poleciała do przodu przebijając kolejnych przeciwników przez pierś. Dopiero na ścianie zatrzymała się i rozpadła.

Gdy tylko zaatakowaliście stwory zwróciły się w waszą stronę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Wto 16:20, 10 Mar 2009    Temat postu:

Erasiel

Kapłan uśmiechnął się kącikiem ust. Wolność... Skupił się, by jego umysł był czysty. Wybił się w powietrze, przykładając lewą dłoń do ostrza miecza. Wykonał sprawny piruet i ciął w powietrzu, jakby chciał, by jego energia przedłużyła uderzenie miecza. Celował, przez błękitne wstęgi, w ziemię między istotami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Narsaroth
Badacz Podziemi


Dołączył: 09 Lip 2008
Posty: 392
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń

PostWysłany: Wto 17:29, 10 Mar 2009    Temat postu:

Moristin

Drow po uformowaniu kosy, leci do góry tak, aby znaleźć się nad polem bitwy. Mroczny elf liczył, że odciągnie chociaż jednego potwora w swoim kierunku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nerinxian
Adept


Dołączył: 20 Paź 2007
Posty: 208
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Z tamtąd

PostWysłany: Śro 23:11, 11 Mar 2009    Temat postu:

Nerinxian

Zabijam tak wielu jak się da. nie zwracając uwagi na świetliste rozbłyski, cieszę się z tego że widzę tych których zabijam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
beretta1234
Adept


Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 3:28, 12 Mar 2009    Temat postu:

Moristin

Próbujesz wzlecieć, jednak udaje Ci się unieść na ok. 1.5 metra i spadasz z powrotem na ziemie. To wszystko wydaje Ci się jakieś dziwne. Samo uczucie nie jest identyczne, jak na planie duchowym, a podobne. Jednak posiadacie moce, co mówi o tym, iż w jakiś sposób jesteście połączeni z planem duchowym. Jednocześnie zauważasz ektremalne wyczyny kapłana. Teraz wzbił się w powietrze na swoich skrzydłach, które lekko się jarzą. Tak wpatrując się w te skrzydła tylko cudem udaje Ci się uniknąć łapska jednego ze stworów. Natychmiast wracasz do rzeczywistości i szybko zamachujesz się kosą, która przechodzi przez ciało stwora, tnąc go na 2 części. Zanim jednak zdążył upaść najpierw czujesz ekstremalną moc bijącą ze strony Erasiela, po chwili wybuch, który odrzuca Cię pod ścianę i upadasz na ziemię lekko zamroczony.

Thorgal

Widząc nikły efekt w strzelaniu w tors potworów, wycelował dokładnie w głowę najbliższego i wypuścił strzałę. Ta jednak zamiast dosięgnąć celu, zamajaczyła i rozpłynęła się. Wraz z tym zjawiskiem poczuł ogromną koncentrację Erasiela, a po chwili chaos, jaki zapanował w jego głowie, która nie wytrzymała tak dużej dawki energi. Było za późno na to, aby powstrzymać to, co miało stać się za chwilę. Thorgal tylko odwrócił się i zakrył twarz dłońmi. Po chwili wybuch odrzucił go pod samą ścianę, jednak udało mu się nie upaść.

Nerinxian

Szybkie kombinacje ciosów bezlitośnie siekały potwory. Już 3 padły. Topór posiadał dziwną właściwość zanikania chwile przed uderzeniem, tak, że ręce przyśpieszały, ze względu na mniejszy ciężar, a tuż przed samym uderzeniem pojawia się znów, aby uderzyć o wiele mocniej i celniej niż normalnie. Ostatni cios wykonałeś z półobrotu, tnąc 5 już przeciwnika od głowy po brzuch. Spojrzałeś w górę. Erasiel płonął potężnym, białym żarem. Nie widziałeś już go, a jedynie płonącą, białą poświatę. Po chwili jedna ze wstęg, podobnych, jakie widziałeś w poprzedniej walce, zleciała na niego i fioletowy strumień zalał miejsce, w którym zakładałeś jest głowa Erasiela. Po tym żar natychmiast rozbłysnął i musiałeś zamknąć oczy aby nie wypalił Ci oczu. Poczułeś fale gorąca i wybuch powalił Cię z nóg i docisnął do ziemii.

Erasiel

Wznosząc się w powietrze oczyściłeś umysł. Teraz już istniała tylko moc i działanie, które miałeś zamiar podjąć. Dotknąłeś ostrza miecza u podstawy dwoma palcami i szybki przeciągnąłeś po nim. Ten natychmiast rozjarzył się blaskiem. Poczułeś jak ta siła rozchodzi się po całym Twoim ciele i zajmuje każdy skrawek Twojego umysłu. Moc czysta i ogromna. Gdy już miałeś wykonać cięcie, Twój spokój zburzyła fala bólu i dziwnych, nieokiełznanych myśli skaczących w Twoim umyśle. Przed Twoimi oczyma w ciągu ułamka sekundy pojawiały Ci się obrazy masakr, ofiar, morderstw, które miały miejsca w tym budynku. Wszystko ku wyższemu celowi - nieśmiertelności. Nie długoletniości jaką posiadają elfy, która często jest mylona z nieśmiertelnością. Mowa tutaj o prawdziwej nieśmiertelności. Te wszystkie mysli wyrwały Cię ze stanu koncentracji. Energia, którą skumulowałeś zaczęła w sposób niekontrolowany kurczyć się. Poczułeś co za chwile się stanie. Za chwile wybuchnie. Spróbowałeś jeszcze ostatkiem sił okiełznać ją resztkami koncentracji, jednak jedyne co zrobiłeś to udało Ci się lekko zmiejszyć siłę wybuchu. Blask ogarnął całe pomieszczenie. Gdy światło znikło, ciała potworów leżały rozerwane na strzępy na ziemii, a Twoi przyjaciele leżą pod ścianami bądź na ziemii powaleni falą wybuchu. Lądujesz powoli.

MP

Po wybuchu chwile zajmuje wam dojście do siebie. W tym czasie wymiar, w którym się znaleźliście powoli zaczął zanikać. Wracaliście do własnych postaci. Bronie duchowe zanikły. Także boską energia, przepełniająca Erasiela i po części Thorgala znikła, zastąpioną zwykłym uczuciem obecności mocy. Znów jesteście w pomieszczeniu z płytami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Narsaroth
Badacz Podziemi


Dołączył: 09 Lip 2008
Posty: 392
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 17:25, 12 Mar 2009    Temat postu:

Moristin

Po uderzeniu drow usiadł na ziemi i oparł się plecami o ścianę. Chcąc wyrwać się z osłupienia, zamrugał parę razy oczami i rozejrzał się szybko dookoła. Po chwili jasność myśli powróciła wraz z lekkim bólem pleców. Mroczny elf zastanawiał się skąd taka moc nagle objawiła się u Erasiela. Spojrzał na niego ze zdziwieniem i niemalże wykrzyknął:
-"Co... jak Ty to zrobiłeś? Miotałeś nimi ('no i nami' - pomyślał przy okazji) jak jakiś arcymag!"


Ostatnio zmieniony przez Narsaroth dnia Czw 17:26, 12 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liverrin
Arcymag


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Czw 21:39, 12 Mar 2009    Temat postu:

Erasiel

Gdy przyjaciele doszli do siebie, on stał ze spuszczoną głowa i wpatrywał się w wysunięte przed siebie roztrzęsione ręce. Nie pojmował, co się stało.
Kiedy Moristin przemówił, kapłan nawet nie drgnął. Odpowiedział po chwili, mówił cicho i powoli:
To... było niesamowite. I przerażające. Ofiary, mordy... wszystko, by osiągnąć niemożliwe...
Z całej siły zacisnął ręce w pięści. Teraz dopiero podniósł wzrok. Szybko spojrzał po towarzyszach. Miał nadzieję, że nie zrobił im krzywdy. Mimo, że przed chwilą wydarzyło się coś nieprawdopodobnego i wciąż był w szoku, gotów był pomóc...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Narsaroth
Badacz Podziemi


Dołączył: 09 Lip 2008
Posty: 392
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 22:17, 12 Mar 2009    Temat postu:

Moristin

Drow wstał z ziemi i otrzepał rękoma swoją ciemnofioletową szatę. Po chwili spojrzał na kapłana i (widząc jego drżące ręce) przemówił łagodniejszym głosem:
-"Spokojnie, mi się nic nie stało. Wiem, że to wyszło przypadkiem."
Jednak po chwili zaczął przypatrywać mu się nieco uważniej. Mroczny elf przez chwilę myślał, po czym powiedział poważnie:
-"Masz wielką siłę i potencjał. Zachowaj to na odpowiednią chwilę. Powiedz mi, nie panowałeś nad tym do końca tak?" - po chwili spojrzał na drużynę - "No to jak? Kolejna próba?"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Abasz'Har: Forum o Dungeons & Dragons Strona Główna -> Zakończone pojedynki, sesje i turnieje Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 32, 33, 34, 35  Następny
Strona 33 z 35

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin